Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulubione. Pokaż wszystkie posty

6 marca 2019

PK #11 styczeń-luty 2019

Zima ciągle z nami, więc jest to czas na wzmożoną pielęgnację. Chłód nie oszczędza, co widać zresztą po stanie naszych twarzy i dłoni. Są one bezpośrednio narażone na wiatr, w kontakcie z nim skóra szybciej staje się sucha. Jest to dobry czas na bardziej olejowe/emolientowe formuły kosmetyków. O kilku takich właśnie będzie dzisiejszy wpis.


 1. Rozświetlający krem z witaminami Secret Glow, Miya

Po wielu pochlebnych opiniach oraz po zaznajomieniu się ze składami kosmetyków marki Miya, postanowiłam wreszcie coś wypróbować. Na pierwszy ogień poszedł krem rozświetlający oraz maseczka, o której pewnie napiszę w następnym PK.

19 listopada 2018

Seria Obca (Outlander) - Diana Gabaldon cz.1

Dzisiejszy post będzie o znanej na świecie serii książek z cyklu Obca (w oryginale Outlander), których pierwsza część nosi właśnie taki tytuł. Autorką jest Diana Gabaldon. Aktualnie w Polsce i na świecie jest dostępne aż 8 części powieści, ale to nie koniec - 9 jest w trakcie tworzenia, natomiast autorka szacuje, że cykl zamknie się w 10 tomach. Same tomy to nic lekkiego, ani krótkiego. Każda kolejna książka jest dłuższa od poprzedniej. Pierwsza liczy ok. 700 stron, natomiast piąta, którą aktualnie czytam, ma już ok. 1250 stron. Nie mniej jednak, czyta je się bardzo szybko.

Warto wspomnieć, że ta seria ostatnio zdobyła 2. miejsce na liście 100 najważniejszych powieści wszech czasów. W głosowaniu brało udział ponad 7 tys. Amerykanów, a całość została przedstawiona w ośmioodcinkowym serialu The Great American Read. Myślę, że już samo miejsce na podium jest wystarczającą zachętą by zaznajomić się bliżej z twórczością pani Gabaldon.

Poza tym, że Outlander jest świetną serią czytelniczą, Amerykanie nie poprzestali na samej prozie. Na kanwie powieści cały czas powstaje serial, którym zajęła się stacja Starz. Średnio co roku powstaje kolejny sezon, a każdy z nich bazuje na 1 tomie. Serial niemal od razu stał się hitem na całym świecie, podobnie zresztą jak książki. Jest emitowany praktycznie we wszystkich krajach, a jeśli w jakimś nie ma go w lokalnej telewizji, to można spokojnie obejrzeć w internecie z właściwym dla danego kraju lektorem. Obecnie jest transmitowany 4 sezon serialu oparty na książce "Jesienne werble". W swojej macierzystej stacji każdy nowy odcinek można oglądać w niedziele o 20:00, natomiast nam pozostaje oglądanie go w sieci, gdzie wersja z polskim lektorem jest dostępna już w poniedziałki. W Polsce wyłączność na ten serial ma Netflix.


31 stycznia 2018

PK #1 styczeń 2018

Nowy rok, nowe zmiany. PK to nic innego jak Przegląd Kosmetyczny danego miesiąca. Cały czas stosuję lepsze i gorsze kosmetyki, więc koniec miesiąca jest dobrym czasem by jakoś podsumować te wybrane, godne uwagi. :)


1. Prym wiedzie Aksamitny balsam do mycia twarzy od Czarszki.

9 stycznia 2018

Kosmetyki trzech klas - cz.2 apteka

Cześć, mam nadzieję, że poprzedni wpis przypadł Wam do gustu i zachęcił do refleksji. Dziś przyjrzę się bliżej dermokosmetykom, więc już chyba wiecie jakie miejsce mam na myśli. Jeśli jednak nie czytaliście części 1 to zapraszam Was TUTAJ.



Wizja zakupu kosmetyku w aptece wydaje się kusząca, ponieważ to nie są "zwykłe" produkty, ale takie bardziej medyczne, bo jednak "dermokosmetyki". Często to tam kierujemy swoje kroki po nowe nabytki, gdy mamy jakieś problemy z cerą (popękane naczynka - teleangiektazje, trądzik lub skórę skłonną do podrażnień) lub po prostu oczekujemy polecenia odpowiedniego produktu dla naszej skóry, nierzadko za cenę wyższą niż jego odpowiednika drogeryjnego.

-  "Moja koleżanka była u dermatologa i dostała leki na trądzik. Też sobie je kupię, bo na pewno mi  pomogą."

Życie malowałoby się w różowych barwach, gdybyśmy mogli używać wszystkie specyfiki, co inni ludzie na te same problemy. Jednakże życie to nie bajka. Takie dermokosmetyki, często już leki, są przepisywane pacjentom na podstawie obrazu klinicznego ich osobistego problemu i dokładnego wywiadu. Trądzik, trądzikowi nie równy. Często wynika z nieprawidłowej pielęgnacji, czasem są to inne czynniki np. nieregulowane hormony. Owszem, można pokusić się o taki zestaw jaki ma koleżanka, ale czy warto inwestować pieniądze w coś co może się nam nie zwrócić, a nawet zaszkodzić?

8 stycznia 2018

Kosmetyki trzech klas - cz.1 drogeria

Witajcie. Przybywam do Was po długiej przerwie pełna przemyśleń. Cyklem tych trzech postów chcę pokazać Wam jak można klasyfikować kosmetyki pod względem ich dostępności, a przy okazji zmierzyć się z dotychczasowymi stereotypami.

Zacznę od podstaw. Gdzie zazwyczaj kupujecie kosmetyki? Oczywiście, że w drogerii. Jak sama nazwa wskazuje jest to miejsce zdominowane przez tego typu produkty. Można szybko, łatwo i niedrogo się w nie tam zaopatrzyć.



- "Nie kupuję byle jakich kremów, kupuję tylko produkty L'Oreal'a."

Wiedzieliście może, że np. producentem marki L'Oreal, Garnier, Maybelline jest ta sama firma?  Droższe nie zawsze znaczy lepsze i tym samym krem L'Oreal może naprawdę w niewielkim stopniu różnić się od kremu Garnier.
Słyszałam też, że krem kremowi nie równy i jeśli widzicie go w dość dużej promocji zastanówcie się nad kupnem. Dlaczego? Moja klientka kupowała stale właśnie wspomniany wcześniej krem i kiedyś kupiła nowe opakowanie za pół ceny regularnej. Zauważyła, że krem nie miał w środku folii zabezpieczającej, a jego konsystencja była rzadsza niż zwykle. Padło podejrzenie o podrobienie produktu, jednakże nie miała dość zaparcia by iść w tym kierunku, a może bała się, że nie będzie w stanie udowodnić swoich podejrzeń.


- "Nie wiem jaki mam typ cery."

W drogerii ciężko o dobrą poradę kosmetyczną. Wynika to z tego, że sprzedawczynie zwykle nie mają wykształcenia typowo kosmetycznego, sam sklep raczej bazuje na szkoleniach marketingowych i raz po raz zapozna szerzej pracowników z nowymi produktami (choć częściej pewnie pracownicy robią to sami...). Druga sprawa jest taka, że naprawdę ciężko ocenić stan skóry pod makijażem, pozostaje wtedy bazowanie na tym co klient/klientka nam mówią, ale często te wiadomości bywają sprzeczne i wtedy prym wiedzie metoda prób i błędów - metoda czasochłonna i nierzadko frustrująca osoby testowane, kiedy kosmetyk nie spełnia ich oczekiwań.


- "Kupuję krem z kwasem hialuronowym, bo jest dobry na zmarszczki."

Fajnie, że kogoś interesują składniki kosmetyków. Często producent na ulotce dołączonej do opakowania zachęca nas do kupna modnymi i wartościowymi składnikami, ale jeśli spojrzymy na spód opakowania, gdzie małymi literkami mamy wypisany skład INCI (ten jedyny właściwy) to już nasza euforia może minąć. Nagle się okaże, że ów kwas hialuronowy, który miał solidnie nawilżyć skórę i wypełnić drobne zmarszczki, znajduje się na samym końcu składu stanowiąc np. 1% całej receptury.

Podsumowanie

Mimo że większość kosmetyków z drogerii ma mniej składników aktywnych niż byśmy chcieli, to można wśród nich znaleźć jeszcze warte uwagi produkty. Wystarczy dobrze szukać. Na pewno dużym plusem jest dostępność wielu kosmetyków w jednym miejscu z podziałem na ich przeznaczenie oraz duża ilość marek do wyboru. Praktycznie w jednym miejscu możemy zakupić wszystko czego nam trzeba - od żelu pod prysznic, poprzez cienie do oczu, na produktach do prania ubrań kończąc i to wszystko bez wydawania zbyt wielu pieniędzy.

 Kosmetyki warte uwagi w drogerii:

- produkty do pielęgnacji ciała Palmers - zwłaszcza te do stosowania w czasie ciąży zdołały już sobie zebrać wiele oddanych fanek, ale inne linie też zasługują na uwagę, ponieważ mają dobre składy (niedawno wypuścili produkty do pielęgnacji włosów, które niebawem będę testować, więc o nich później ;)
- balsamy i oliwki do ciała Isana, Wellness & Beauty (dostępne w Rossmannie) - piękne zapachy i tak samo fajne składy
- kosmetyki dla dzieci BabyDream (Rossmann) tu zwłaszcza oliwkę dla dzieci, dla kobiet w ciąży też oraz szampon dla dzieci - te produkty testowałam na własnej skórze, więc polecam je z czystym sumieniem, poza tym jeszcze polecam oliwkę dla dzieci Hipp - nie znoszę oliwek z parafiną, a te bazują na olejach roślinnych (olejki Wellness&Beauty też), a jak wiemy oleje roślinne to naturalne emolienty

- wszelkie olejki naturalne, ale po uprzednim sprawdzeniu, że w ich składzie występuje czysty olej, bez dodatków


24 marca 2016

Love Potion Secrets romantyczny zapach od Oriflame

Hej Kochani. Hitem ostatniego katalogu Oriflame był nowy zapach - Love Potion Secrets. Jak sama nazwa wskazuje jest to zapach z rodziny kultowego Love Potion.


4 stycznia 2016

Ulubieńcy 2015

Cześć. Mam nadzieję, że już wszyscy wydobrzeliście po wyczerpującym noworocznym weekendzie. :) Skoro mamy ten nowy rok to warto by podsumować stary. Z wszystkich recenzji, które pojawiły się na blogu w 2015 roku przypomnę Wam te kosmetyki, które szczególnie przypadły mi go gustu.

Kosmetyki pielęgnacyjne

Odświeżający płyn do higieny intymnej Mariza 


4 stycznia 2015

Moje ulubione zapachy

Hej. Nie jestem jakąś wielką maniaczką kupowania perfum. No i nie lubię faworyzowania perfum drogich kosztem tych tanich. Większość ceny perfum drogich nie wynosi koszt wyprodukowania perfum z tak starannie wyselekcjonowanych składników, tylko renoma marki, bo przecież reklama też kosztuje. Uważam, że jest dużo fajnych i długo utrzymujących się wód zapachowych.
Już dłuższy czas zbieram się z przedstawieniem Wam moich ostatnich trzech zapachów. Są jednej marki - Oriflame, ale każdy zapach jest inny, na swój sposób fantastyczny. Nie jestem w stanie wybrać jednego faworyta, dlatego używam ich zamiennie. ;)


1) Love Potion - woda perfumowana
Ma mistyczny wygląd. Dół wykonany jest z cieniowanego szkła, natomiast górę robi plastikowa zakrętka, często porównywana do różdżki.
"Odkryj swoją prawdziwą pasję z wodą perfumowaną `Love Potion`. Zadbaj o nastrój podczas nocy pełnej zmysłowości uwodzicielskim, orientalnym zapachem. Poddaj się nieprzepartej sile, jaką niosą ze sobą przyjemności ciała.
Butelka perfum ma kształt symbolizujący kroplę magicznego eliksiru, spadającego na powierzchnię skóry. Czarna nakrętka przechodząca w czerwień szkła, oddaje tajemnicę tego magicznego zapachu."
Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, imbir, rum
nuta serca: kwiat kakaowca, lilia, wanilia
nuta bazy: czekolada, bób tonka, drzewo sandałowe
Moim zdaniem zapach jest najbardziej trwały wśród tych zapachów. Trzyma się długo. Idealny na wieczór.
Cena: 70zł (w promocji), ok. 100zł(standardowo).
W ofercie jest też krem do ciała oraz dezodorant o tym zapachu.

2) Masquerade - woda toaletowa
Zapach ten zakończył ostatni katalog ubiegłego roku. Ładnie się prezentuje i jeszcze ładniej pachnie.
"Kuszące połączenie tajemniczego oblicza dalii, zmysłowych akordów drzewa sandałowego i słodkich nut jeżyn oczarowuje zmysły, niosąc obietnicę spełnienia najskrytszych pragnień."
Nuty zapachowe: dalia, drzewo sandałowe, jeżyna
Jest mniej trwały, ale ma zapach intensywny, otulający, więc nie jest przeszkodą częściej go używać.
Nadaje się zarówno na dzień (zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym) oraz na wieczór.
Cena: ok. 90zł.
W ofercie dostępny jest również balsam do ciała oraz mydełko w tym zapachu.

3) Miss Giordani - woda perfumowana
Zapach ten miał premierę ostatniej jesieni. Flakon jest bardzo elegancki, szklany dół jest w kształcie nieco przechylonego prostokątu, zakrętka jest pozłacana.
"Do rodziny zapachów Giordani Gold dołącza woda perfumowana `Miss Giordani` - stylowa, czarująca i ultrakobieca kompozycja. Zapach wyraża to co najlepsze we włoskim stylu – pasję i radość z życia oraz subtelne wyrafinowanie i niepowtarzalny urok. `Miss Giordani` to delikatna, a zarazem elektryzująca i bardzo zmysłowa kompozycja.
Już od pierwszych akordów uwalnia niepowtarzalny aromat, który z każdą chwilą ewoluuje, stając się subtelnym połączeniem szyku i elegancji.
Dzięki owocowym nutom białego grejpfruta, kalabryjskiej bergamotki i soczystego sorbetu mango, `Miss Giordani` uwodzi świeżością już od pierwszych sekund po aplikacji. Z czasem staje się bardziej wyrafinowany dzięki kompozycji kwiatów neroli, białej peoni oraz frezji doprawionych szczyptą czerwonego pieprzu. Całość dopełniają nuty bazy: drzewo sandałowe, wanilia, paczula oraz piżmo
."
Nuty zapachowe:
nuta głowy: biały grejpfrut, kalabryjska bergamotka, sorbet mango, zielony bluszcz
nuta serca: kwiaty neroli, biała peonia, frezja, czerwony pieprz
nuta bazy: drzewo sandałowe, wanilia, piżmo, paczula
Kategoria kwiatowo-owocowa. Zapach idealny na dzień.
Cena: ok. 90zł.

9 stycznia 2014

The best of 2013

Cześć kochani, dziś opowiem Wam w skrócie o moich ulubionych kosmetykach ubiegłego roku. Już kiedyś robiłam podobne posty z ulubieńcami 2012. Dla przypomnienia znajdziecie je tu:
Ulubieńcy 2012 cz.1
Ulubieńcy 2012 cz.2

Natomiast w ubiegłym roku moimi faworytami byli:

PIELĘGNACJA

1. Mleczko do demakijażu Corine de Farme


7 lutego 2013

Ulubieńcy 2012 cz.2

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, dziś w krótkich podsumowaniu drugiej połowy ubiegłego roku przedstawię Wam moich ulubieńców z tego okresu. Klikając na nazwę przeniesiecie się od razu do szczegółowych recenzji odnośnie produktu.:)

1. Krem nawilżający z Carrefoura do cery suchej



2. Krem pielęgnacyjny i płyn do mycia Johnson Baby


3. Chłodząco-kojący roll-on pod oczy z Delii



25 lipca 2012

Ulubieńcy 2012 cz.1

Chciałam zebrać w jednym poście warte uwagi kosmetyki recenzowane przez ostatnie pół roku. Trochę śmieszna sprawa z tym, ponieważ ciężko jest znaleźć w moich recenzjach jakieś takie, które by miały jedynie same plusy. Przeważnie są plusy i minusy i w ogólnym rozeznaniu trochę to dyskwalifikuje je z dodania do grona ulubieńców, ale mimo to postaram się dla Was znaleźć kilka naprawdę dobrych kosmetyków, o których już była mowa na tym blogu.:)

1) Puder prasowany "Idealna Cera"


2) Maska regenerująca z jedwabiem i wyciągiem z pestek słonecznika - Sleek Line