Witajcie. Dzisiejszy post postanowiłam poświęcić tematyce kosmetyków do demakijażu, których aktualnie używam. Mam nadzieję, że wszyscy zdają sobie sprawę z tego, iż nie ma większego grzechu kosmetycznego od niezmytego makijażu przed snem. Skóra wtedy nie może oddychać, a co za tym idzie zaburza się proces jej regeneracji. Przyspieszamy starzenie. Również tak się dzieje, gdy zmywamy makijaż tylko połowicznie.
Trzymając się tematu przyznam się Wam, że do dziś pamiętam jedną z wpadek językowych pewniej konsultantki Mary Kay, która wpadła kiedyś do nas z wizytą, aby zareklamować swoje produkty.
Oczywiście pozwoliła nam przetestować swoje kosmetyki i zaczęła przy tym opowiadać, że ważne jest, aby "ZMYĆ DEMAKIJAŻ".
Fakt faktem było to jedne z wielu nieoficjalnych spotkań w domach, gdzie sprzedawcy produktów kosmetycznych próbowali przekonać nas (dwie kosmetyczki + rodzina chcąc nie chcąc orientująca się w jakimś stopniu w temacie), co jest ważne w pielęgnacji, jak się malować, czy jak działają poszczególne urządzenia, z którymi generalnie mamy styczność na co dzień w gabinecie. Oczywiście pada przy tym głupstw co nie miara, ale to tylko sprzedawcy - nie nam ich edukować, więc tylko grzecznie słuchamy, co mają do powiedzenia...
Ja zaczynam swój demakijaż od płynu dwufazowego. Jakiś czas temu w moje trafił tusz wodoodporny, o którym pisałam niedawno TU. I tak oto skończyło się zmywanie rzęs micelem. W drogerii wybieram między płynem Rival de Loop, a dwufazówką tradycyjna Ziaji oraz tą z serii zielonej oliwki. Ale skład obu Ziajek był taki nijaki i wygrał Rival de Loop za pantenol, aloes, miłorząb oraz skwalen wysoko w składzie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BeBeauty. Pokaż wszystkie posty
18 lutego 2015
29 lutego 2012
Denko luty '12
W tym miesiącu nie udało mi się zużyć tyle, co w poprzednim. Ale już widzę po niektórych kosmetykach, że nadrobię to w marcu.:)
Jak widzimy:
1. Pasta do zębów Aquafresh 3 - pasta jak pasta, nie jest mocna, no i szału nie robi. Taki zwyklak.
2. Sól BeBeauty 'miód i mleko' - ostatnio pokochałam ten zapach, w szafce stoi już jej uzupełnienie. Trochę więcej - TUTAJ.
3. Naprawcza kuracja do włosów suchych i zniszczonych Avon - dałam sobie na nią dużo czasu, ale nie przypadła mi do gustu. Chcecie wiedzieć, dlaczego? Odpowiedź już niedługo w recenzji.
4. Puder kompaktowy od Essence - daje kolor, matowi, ale na krótko.
5. W tym białym, zaledwie 7,5ml słoiczku był żel biały do frencha marki Sun Flower. Strasznie rzadki i jak na tego typu produkty 'dość' tani - ok.30zł w hurtowni.
6. Mydło w płynie Avon Senses 'winter delight' - niefajny i mocno barwiący. Dobrze, że już go nie ma w katalogu.
Jak widzimy:
1. Pasta do zębów Aquafresh 3 - pasta jak pasta, nie jest mocna, no i szału nie robi. Taki zwyklak.
2. Sól BeBeauty 'miód i mleko' - ostatnio pokochałam ten zapach, w szafce stoi już jej uzupełnienie. Trochę więcej - TUTAJ.
3. Naprawcza kuracja do włosów suchych i zniszczonych Avon - dałam sobie na nią dużo czasu, ale nie przypadła mi do gustu. Chcecie wiedzieć, dlaczego? Odpowiedź już niedługo w recenzji.
4. Puder kompaktowy od Essence - daje kolor, matowi, ale na krótko.
5. W tym białym, zaledwie 7,5ml słoiczku był żel biały do frencha marki Sun Flower. Strasznie rzadki i jak na tego typu produkty 'dość' tani - ok.30zł w hurtowni.
6. Mydło w płynie Avon Senses 'winter delight' - niefajny i mocno barwiący. Dobrze, że już go nie ma w katalogu.
22 lutego 2012
Sole BeBeauty.
Jak wiadomo sole są fajną alternatywą dla płynów do kąpieli. Co prawda nie dają piany, ale potrafią działać na zmysły poprzez specjalny, intensywny aromat. Ponadto dobrze jest się "przejść" po wysypanych na dnie wanny solach, w trakcie ich rozpuszczania, gdyż działa to na receptory na stopach i w efekcie daje efekt rozluźnienia.
Jest dużo soli na rynku, ale mi jakoś do gustu najlepiej przypadły biedronkowe BeBeauty. Dlaczego?
Bo są tanie, wydajne, pięknie pachną, zmiękczają skórę. Tyle wystarczy. Moim zdaniem niewiele ustępują tym z wyższych półek.
Najbardziej lubię tą o kompozycji miód i mleko. Jako jedyna jest dwukolorowa. Chociaż przyznam szczerze, początkowo zapach wydawał mi się mdły, ale już zdążyłam się od niego uzależnić.:)
Poza tym są jeszcze inne warianty w sprzedaży: lawendowy, morski, oliwkowy i cytrusowy.
Za cenę ok. 5-6zł otrzymujemy 600g. Jest tego trochę jak się trzyma w ręce.:)
Ponadto zamknięte w plastikowym słoiku z zakrętką jakby blaszaną, całość nawiązuje do retro stylu szklanych, ciężkich słoików na różne rzeczy.
Z bogato zdobioną graficznie nalepką, na której znajdziemy m.in. szerszy opis produktu, skład.
Jest dużo soli na rynku, ale mi jakoś do gustu najlepiej przypadły biedronkowe BeBeauty. Dlaczego?
Bo są tanie, wydajne, pięknie pachną, zmiękczają skórę. Tyle wystarczy. Moim zdaniem niewiele ustępują tym z wyższych półek.
Najbardziej lubię tą o kompozycji miód i mleko. Jako jedyna jest dwukolorowa. Chociaż przyznam szczerze, początkowo zapach wydawał mi się mdły, ale już zdążyłam się od niego uzależnić.:)
Poza tym są jeszcze inne warianty w sprzedaży: lawendowy, morski, oliwkowy i cytrusowy.
Za cenę ok. 5-6zł otrzymujemy 600g. Jest tego trochę jak się trzyma w ręce.:)
Ponadto zamknięte w plastikowym słoiku z zakrętką jakby blaszaną, całość nawiązuje do retro stylu szklanych, ciężkich słoików na różne rzeczy.
Z bogato zdobioną graficznie nalepką, na której znajdziemy m.in. szerszy opis produktu, skład.
21 grudnia 2011
BeBeauty - pielęgnacyjna porażka do rąk.
INFORMACJE:
Od producenta: "Krem do codziennej pielęgnacji rąk i paznokci. Jego formuła łączy działanie wosku pszczelego i wapnia, dzięki czemu skutecznie zmiękcza i wygładza naskórek, a także łagodzi podrażnienia wywołane stosowaniem detergentów. Krem został wzbogacony o naturalny jogurt i glicerynę, dzięki czemu intensywnie nawilża, głęboko odżywia i regeneruje skórę, nadając jej elastyczność, gładkość i aksamitną miękkość. Subtelny zapach daję długotrwałe uczucie świeżości, a lekka konsystencja sprawia, że łatwo rozprowadza się na skórze."
Pojemność: 125ml.
Cena: 3-4zł.
Firma: BeBeauty.
Dostępność: sieć sklepów Biedronka.
Wersje: w ofercie są jeszcze następujące kremy do rąk: odżywczy i ochronny.
PLUSY
+ cena
+ ładny, długo utrzymujący się zapach
+ wydajny
SPOSTRZEŻENIA
Do czasu kiedy wpadł mi w ręce nie podejrzewałam, że można w jednym produkcie umieścić i olej mineralny, i parabeny, tak więc tutaj się lekko zdziwiłam. Zresztą sprawdźcie sami.
Na pocieszenie dodam, że w innym kremie do rąk z tej serii nie znalazłam w spisie oleju, więc na pewno będzie się lepiej sprawował niż ten.
Od producenta: "Krem do codziennej pielęgnacji rąk i paznokci. Jego formuła łączy działanie wosku pszczelego i wapnia, dzięki czemu skutecznie zmiękcza i wygładza naskórek, a także łagodzi podrażnienia wywołane stosowaniem detergentów. Krem został wzbogacony o naturalny jogurt i glicerynę, dzięki czemu intensywnie nawilża, głęboko odżywia i regeneruje skórę, nadając jej elastyczność, gładkość i aksamitną miękkość. Subtelny zapach daję długotrwałe uczucie świeżości, a lekka konsystencja sprawia, że łatwo rozprowadza się na skórze."
Pojemność: 125ml.
Cena: 3-4zł.
Firma: BeBeauty.
Dostępność: sieć sklepów Biedronka.
Wersje: w ofercie są jeszcze następujące kremy do rąk: odżywczy i ochronny.
PLUSY
+ cena
+ ładny, długo utrzymujący się zapach
+ wydajny
MINUSY
- nadmiar szkodliwej chemii, która uniemożliwia takie działanie, jakie obiecuje producent
- wysusza skórę przy dłuższym stosowaniu
- utrudnia gojenie podrażnień
- może powodować alergie
- nie wzmacnia paznokci
- zostawia tłusty film
Do czasu kiedy wpadł mi w ręce nie podejrzewałam, że można w jednym produkcie umieścić i olej mineralny, i parabeny, tak więc tutaj się lekko zdziwiłam. Zresztą sprawdźcie sami.
Na pocieszenie dodam, że w innym kremie do rąk z tej serii nie znalazłam w spisie oleju, więc na pewno będzie się lepiej sprawował niż ten.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
