Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty

10 czerwca 2013

Maskara Clump Defy od Max Factor - moje KWC

Witajcie.:) Dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją. Tym razem będzie to kosmetyk z dziedziny tych kolorowych. Nie wiem jak Wy, ale mi się ostatnio niezbyt chce malować samą siebie (innych to już co innego^^) , więc stawiam na solidniejszy makijaż decydując się na większe wyjścia, bądź pozostaję przy kremie matującym na co dzień.
Maskara, którą Wam dziś opiszę, trafiła w me ręce już jakieś półtora miesiąca temu i od tego momentu podbiła moje serce.:)

A mowa o...


INFORMACJE
Od producenta: "Tusz do rzęs Clump Defy od Max Factor pozwoli Ci na nasycenie rzęs z każdym pociągnięciem szczoteczki aby osiągnąć większą objętość przy utrzymaniu pięknie rozdzielonych i podkreślonych rzęs. Szczoteczka nowej technologii posiada mocne, równo rozłożone włoski, które zapobiegają powstawaniu grudek i otulają rzęsy dając rezultat mega objętości."
Pojemność: 13ml.
Cena: ok. 55zł.
Firma: Max Factor.
Dostępność: drogerie.
Wersje: czarna i brązowa.
Czas testowania: 1,5 miesiąca.

PLUSY
+ fajnie rozdziela rzęsy
+ nie skleja
+ podkręca
+ wydłuża
+ nie tworzy grudek
+ szybko się aplikuje
+ pojemność
+ głęboki odcień czerni

MINUSY
- trochę słabo pogrubia

SPOSTRZEŻENIA
Tusz mieści się w dość dużym, fioletowym opakowaniu przypominającym nieco rakietę (nawiązanie te można zauważyć chociażby w spocie reklamowym;). Pojemność dość duża, ale maskary z wyższej półki mają to do siebie, że zazwyczaj wychodzą ponad normę 9ml.


Szczoteczka natomiast składa się przede wszystkim z różnej długości włókien silikonowych. Tu pojawiła się moja obawa, że szczoteczka nie będzie w stanie rozdzielić moich dość gęstych rzęs bez efektu sklejenia. Jednak włókna są osadzone na tyle blisko siebie, że dają radę ładnie wymodelować rzęsy, bez poprawek osobną szczoteczką.


Co do efektu to tusz ten na pewno wydłuża rzęsy podkreślając je głęboką czernią. Widoczne jest też podkręcenie, chyba najbardziej wyraźne niż w przypadku moich poprzednich tuszy. Pogrubienie jest średnie, ale mi to nie przeszkadza. Dzięki temu, że nie skleja rzęs dość znacznie (na pewno w moim przypadku) skraca czas wykonywania makijażu. Na rzęsach wytrzymuje cały dzień, jeśli oczywiście nie mamy kontaktu z wodą, gdyż nie jest wodoodporny.

Mniej więcej tak prezentował się na moich rzęsach w wersji: 1 warstwa, 2 warstwy.

Aktualnie jest to mój KWC wśród tuszy do rzęs i zapewne szybko się to nie zmieni. Jeśli nie szkoda Wam wydać ponad 50zł na maskarę to polecam wypróbować.:)