Post, nad którym dość długo się zbierałam. Jest tu dużo kosmetyków i ciężko jednoznacznie ocenić, co ma wpływ na kondycję włosów. Jakoś zebrałam motywację i tak powstał post zbiorczy o szamponach, odżywkach i maskach.
Poza kosmetykami Palmers, wszystkie są kosmetykami bazującymi na naturalnych składnikach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywki. Pokaż wszystkie posty
15 sierpnia 2018
Pielęgnacja włosów cz. 1
Etykiety:
do włosów,
Eco Lab,
Garnier,
kosmetyki pielęgnacyjne,
maski,
naturalnie,
odżywki,
Palmers,
Petal Fresh,
recenzje,
rosyjskie kosmetyki,
szampony,
włosy,
zbiory,
zestawy
18 czerwca 2014
Pielęgnacja włosów w wersjach xxl
Hej helloł! Dziś przygotowałam dla Was post zgoła inny niż ostatnie. Jak już zdążyliście zauważyć ten blog od jakiegoś czasu nie bazuje tylko na kosmetyce, a nawet więcej niż wychodzi poza nią :P
Duża liczba outfitów jest związana z Waszym dużym zainteresowaniem tego typu postami, nierzadko nawet kilka pospiesznie zrobionych selfies zachęca Was bardziej niż lepiej i dostojniej przygotowane zdjęcia zrobione przez osoby trzecie. Ja się wcale tym nie zrażam i mam zamiar dalej wcinać tu wątki modowe tak często jak się da.
Natomiast w necie co rusz wynajduję jakieś odnośniki to moich recenzji, bo coś w nich dokładnie pokazałam, czy dałam Wam szczerą i wyczerpującą opinię (np. TU) . Niektórzy z Was trafiają tu poprzez chęć rozwiązania swoich (i nie tylko swoich) problemów, począwszy od tragicznych skutków stosowania odżywek z formaldehydem, a kończąc na lekomanii, której problem Wam zilustrowałam.
Jeśli macie jakiś inny problem albo sprawę, która Was trapi i chcecie poznać obiektywną opinię osoby bezstronnej to piszcie w komentarzach albo dajcie znać w mailu (kontakt z lewej strony bloga, u góry).
Wracając do tematu - dziś będzie o włosach. Tak. O włosach! W pielęgnacji codziennej, bądź prawie codziennej.
Duża liczba outfitów jest związana z Waszym dużym zainteresowaniem tego typu postami, nierzadko nawet kilka pospiesznie zrobionych selfies zachęca Was bardziej niż lepiej i dostojniej przygotowane zdjęcia zrobione przez osoby trzecie. Ja się wcale tym nie zrażam i mam zamiar dalej wcinać tu wątki modowe tak często jak się da.
Natomiast w necie co rusz wynajduję jakieś odnośniki to moich recenzji, bo coś w nich dokładnie pokazałam, czy dałam Wam szczerą i wyczerpującą opinię (np. TU) . Niektórzy z Was trafiają tu poprzez chęć rozwiązania swoich (i nie tylko swoich) problemów, począwszy od tragicznych skutków stosowania odżywek z formaldehydem, a kończąc na lekomanii, której problem Wam zilustrowałam.
Jeśli macie jakiś inny problem albo sprawę, która Was trapi i chcecie poznać obiektywną opinię osoby bezstronnej to piszcie w komentarzach albo dajcie znać w mailu (kontakt z lewej strony bloga, u góry).
Wracając do tematu - dziś będzie o włosach. Tak. O włosach! W pielęgnacji codziennej, bądź prawie codziennej.
Czyli o tym, co każdy robi z nimi - mycie. :D
Mimo wesołej buźki u góry, mycie włosów wcale nie jest czymś, co lubię. Przy posiadaniu długich włosów bywa ono męczące, zwłaszcza gdy wymaga mycia część znajdująca się tylko u nasady i grzywka. Suszenie też ciągnie się w nieskończoność, dlatego uwielbiam, gdy jest cieplutko i mam czas w ciągu dnia, aby mogły one schnąć same.:)
Szampon ziołowy do włosów suchych i normalnych
Od producenta: "Środkiem myjącym w szamponie są saponiny, uzyskane z korzenia mydlnicy lekarskiej. Szampon wytwarza lekką, swoistą dla mydlnicy pianę, zmiękcza wodę i nadaje włosom połysk. Poza mydlnicą w skład szamponu wchodzą wyciągi z: skrzypu, szyszek chmielu, lipy, pokrzywy. Naturalne substancje łagodzące zmniejszają łamliwość włosów, przywracają im witalność i zdrowy wygląd. Poprzez właściwy dobór ziół ustępuje łuszczenie skóry oraz świąd, wzmacniają się cebulki włosowe."
Pojemność: 500ml.
Cena: ok. 20zł.
Dostępność: internet.
Firma: Fitomed.
PLUSY
+ dobrze myje
+ duże opakowanie
+ pompka
+ nie powoduje łupieżu
+ widać stan zawartości
MINUSY
- wydajność mogłaby być lepsza
- dość rzadka konsystencja
- skład mógłby być lepszy :P
- konieczność użycia odżywki po myciu
SPOSTRZEŻENIA
Szampon nie jest zły. Nie wysusza, ale też jakoś super nie nawilża. Po umyciu włosy są sztywne i bez odżywki się nie obędzie. Dość szybko ubywa, bo potrzeba kilku pompek, aby starczyło na umycie. Nie jest zły, ale też nie powala. Jak chcecie to spróbujcie sami. ;)
Odżywka poprawiająca objętość
Od producenta: "Do włosów gładkich i delikatnych. Nowość. Nie zawiera silikonów i parabenów. Z keratyną. Odżywka została specjalnie opracowana do włosów delikatnych i gładkich. Ułatwia rozczesywanie. Dodaje włosom objętości, jednocześnie zwiększając ich witalność, ale ich nie uszkadza. Dzięki właściwej pielęgnacji naturalna struktura włosa ulega wzmocnieniu. Wysokowartościowa formuła pielęgnacyjna z keratyną, ekstraktem z bambusa i jęczmienia oraz z pantenolem znacznie zwiększa objętość włosów i nadaje im jedwabisty połysk."
Pojemność: 500 ml.
Cena: ok. 10zł.
Dostępność: Rossmann.
Marka: Isana.
PLUSY
+ wygładza
+ ułatwia rozczesywanie
+ nadaje delikatny połysk
+ skład
+ dostępność
+ cena
+ widać zawartość pod światło ;)
+ nie obciąża włosów
MINUSY
brak.
SPOSTRZEŻENIA
Czytałam pozytywne opinie o odżywce z tej serii z dodatkiem oleju arganowego, ale po analizie składu tych dwóch, wybrałam wersję z keratyną. Jest to dobra odżywka w dobrej cenie (w promocji można ją nabyć nawet za 5 zł!). Ma przyjemny zapach i konsystencję. Czasem stosuję ją jako maskę - np. gdy włosy już ją wchłoną to nakładam drugi raz ją i zostawiam na kilkanaście minut. Polecam.:)
Miałyście coś z nich?:)
11 kwietnia 2013
Eko odżywka do włosów z Eubiony
Jakiś czas temu w ramach współpracy dostałam pełnowymiarowe opakowanie eko odżywki do włosów. Jej próbki niezbyt przypadły mi do gustu, chcecie wiedzieć jak było z całym opakowaniem?
INFORAMCJE
Od producenta: "Odżywka na bazie bio-wyciągów ze skórki limonki oraz oleju z pestek winogron nadaje włosom jedwabisty połysk i ułatwia rozczesywanie. Wyjątkowa kompozycja składników roślinnych nawilża włosy, dodając im siły i objętości. Posiada certyfikat EcoCert."
Pojemność: 125ml.
Cena: ok. 25zł.
Firma: Eubiona.
Dostępność: internet, np. TUTAJ.
Wersje: póki co chyba tylko ta.
Czas testowania: 2 miesiące.
PLUSY
+ odżywia włosy
+ nawilża je
+ nadaje im blasku
+ ułatwia rozczesywanie
+ nie trzeba jej długo trzymać na włosach
+ nawet przyjemny zapach
+ jest eko
+ wydajna
SPOSTRZEŻENIA
Odżywka ma konsystencję gęstego kremu. Łatwo wylewa ją się z opakowania i aplikuje na włosy. Jest wydajna - niewielka ilość kosmetyku wystarczy, aby pokryć całe włosy.
Zapach ma specyficzny, ale przyjemny (chociaż przy próbkach ciężko było mi się z nim oswoić). Można w nim wyczuć limonkę.
Co do działania to jestem miło zaskoczona. Przy testowaniu jej próbek zauważyłam, że szybko się wchłania we włosy, ale aplikacja z saszetki nie jest na tyle przyjemna, co z tubki. Nawilża i odżywia włosy, ale trzeba uważać,żeby nie trzymać jej na nich zbyt długo, bo wtedy są przesadnie obciążone i wydają się nieświeże. Moim zdaniem minuta to jest max. Niezbyt nadaje się do metody OMO. Włosy łatwo się rozczesują po jej użyciu i są miękkie. Naturalnie się błyszczą po wysuszeniu oraz zdecydowanie mniej puszą.
Skład dla zainteresowanych.
Jestem zadowolona z działania tej odżywki, jeśli macie możliwość przetestowania jej na własnej skórze to polecam.:)
INFORAMCJE
Od producenta: "Odżywka na bazie bio-wyciągów ze skórki limonki oraz oleju z pestek winogron nadaje włosom jedwabisty połysk i ułatwia rozczesywanie. Wyjątkowa kompozycja składników roślinnych nawilża włosy, dodając im siły i objętości. Posiada certyfikat EcoCert."
Pojemność: 125ml.
Cena: ok. 25zł.
Firma: Eubiona.
Dostępność: internet, np. TUTAJ.
Wersje: póki co chyba tylko ta.
Czas testowania: 2 miesiące.
PLUSY
+ odżywia włosy
+ nawilża je
+ nadaje im blasku
+ ułatwia rozczesywanie
+ nie trzeba jej długo trzymać na włosach
+ nawet przyjemny zapach
+ jest eko
+ wydajna
MINUSY
- dostępność
SPOSTRZEŻENIA
Odżywka ma konsystencję gęstego kremu. Łatwo wylewa ją się z opakowania i aplikuje na włosy. Jest wydajna - niewielka ilość kosmetyku wystarczy, aby pokryć całe włosy.
Zapach ma specyficzny, ale przyjemny (chociaż przy próbkach ciężko było mi się z nim oswoić). Można w nim wyczuć limonkę.
Co do działania to jestem miło zaskoczona. Przy testowaniu jej próbek zauważyłam, że szybko się wchłania we włosy, ale aplikacja z saszetki nie jest na tyle przyjemna, co z tubki. Nawilża i odżywia włosy, ale trzeba uważać,żeby nie trzymać jej na nich zbyt długo, bo wtedy są przesadnie obciążone i wydają się nieświeże. Moim zdaniem minuta to jest max. Niezbyt nadaje się do metody OMO. Włosy łatwo się rozczesują po jej użyciu i są miękkie. Naturalnie się błyszczą po wysuszeniu oraz zdecydowanie mniej puszą.
Skład dla zainteresowanych.
Jestem zadowolona z działania tej odżywki, jeśli macie możliwość przetestowania jej na własnej skórze to polecam.:)
27 lutego 2013
The best of: ogólnodostępna odżywka do włosów
Ostatnio mnie czas niesamowicie nagli, ciągle coś do zrobienia, a i tak z kilkoma sprawami jeszcze zalegam. W ramach wychodzenia na bieżąco dziś kolejna recenzja, ale z linii pielęgnacyjnej.:)
INFORMACJE
Od producenta: "Wyjątkowa formuła do włosów cienkich, pozbawionych objętości. Połączenie drożdży piwnych o właściwościach wzmacniających o owocu granatu, aby nadać włosom objętość i witalność. Lekka i delikatna konsystencja nie obciąża włosów. Rezultat: Twoje włosy są łatwe w rozczesywaniu i zachwycają objętością! Bez obciążenia są widocznie uniesione u nasady. Stają się błyszczące i miękkie w dotyku."
Pojemność: 200ml.
Cena: ok. 8zł.
Firma: Garnier, dystrybutor: L'Oreal.
Dostępność: drogerie, większe markety.
Wersje: jest ich dużo, każda z innymi ekstraktami dobranymi odpowiednio do potrzeb włosów.
Czas testowania: miesiąc.
3 stycznia 2013
O próbkach eko kosmetyków
Maść z koloidalnym srebrem do skóry przesuszonej i podrażnionej.
"Maść przeznaczona do skóry nadmiernie przesuszonej, jak również w przypadku podrażnień i świądu. Dwie główne substancje czynne - koloidalne srebro w połączeniu z tlenkiem cynku - łagodzą miejscowe podrażnienie i zaczerwienienia, równocześnie pielęgnując skórę i zwiększając jej elastyczność."
Właściwości sensoryczne: szarawa maść, o konsystencji kremu. Szybko się wchłania. Nie wyczuwam jakiegoś konkretnego zapachu.
Działanie: potrafi zwalczyć grudki, niewielkie cysty na skórze poprzez ich wysuszenie. Ponadto w miarę dobrze radzi sobie z przesuszoną skórą. Jest bardzo wydajna.
Szampon odbudowujący z korzeniem łopianu i olejkiem arganowym.
6 listopada 2012
Zestaw do włosów z olejkiem arganowym
Pielęgnacja włosów nie jest do końca tak banalna jak się większości wydaje. Gdyby tak było nie powstawałoby coraz to więcej specjalnych olejków, masek, ampułek i innych kuracji do każdego rodzaju włosów przeznaczonych.
Ba, nawet włosy same w sobie dzielą się na różne kategorie, np. suche i matowe, farbowane, zniszczone farbowaniem/dekoloryzacją/ondulacją, przetłuszczające się, z łupieżem, ze zdolnością do nadmiernego wypadania,... A przecież to tylko włosy.
Co ostatnio stało się fenomenem w kosmetyce i fryzjerstwie (zwłaszcza fryzjerstwie, chociaż tak mało ludzi wie, że jest to świetny środek idealny przy kuracji przeciwzmarszczkowej!) godnym specjalnej kampanii reklamowej, przy której każdy kolejny producent zaczyna się ograniczać już wyłącznie do zamieszczenia nazwy tego składniku, jeśli nie bezpośrednio na opakowaniu, to chociażby w nazwie linii sygnującej nową serię kosmetyków. A mowa oczywiście o OLEJKU ARGANOWYM, zwanym też płynnym złotem Maroka. I nie ważne czy tego składniku jest 20%, czy też 0,2% w całym składzie, grunt, że jest - producent to wykorzysta w reklamie zachwalając kosmetyk jakby był niemal czystym olejkiem, a odbiorca jej, któremu zależy na zadbanych włosach i tak to kupi...
Taka mała dygresja:P
Kierując się ku sednu sprawy powracam do recenzji.
Na olejku arganowym Avon postanowił się jeszcze bardziej wybić całkiem niedawno. I wydaje mi się, że to właśnie przez tą serię zrobiło się o nim naprawdę głośno. Nie tylko na blogach, ale i wśród otoczenia.
Początkowo avon'owska seria liczyła szampon i odżywkę oraz specjalną kurację do włosów. Później powoli pojawiały się gigantyczne opakowania szamponu (był to chyba pierwszy raz z takimi pojemnościami z serii AT), a następnie nawet maska do włosów.
Ogólne zainteresowanie innych przyciągnęło i moją uwagę ku tym kosmetykom, ale zdecydowałam się tylko na szampon i odżywkę, ponieważ wiedziałam już, że sama 'kuracja' zawiera szczątkowe ilości docelowego olejku, za to napakowana jest silikonami, które ogólnie nie są dobre, a już na pewno nie w takich ilościach.
Jak widzimy na zdjęciu i szampon, i odżywka ma 250ml pojemności. Cena za sztukę waha się w przedziale: 7-10zł. Dostępność ograniczona tylko do konsultantek, ale jest ich tyle, iż nie powinno stanowić problemu znalezienie jakiejkolwiek w pobliżu. Opakowania typowe dla firmy, nie sprawiają problemu przy otwieraniu, ani zamykaniu.
Ba, nawet włosy same w sobie dzielą się na różne kategorie, np. suche i matowe, farbowane, zniszczone farbowaniem/dekoloryzacją/ondulacją, przetłuszczające się, z łupieżem, ze zdolnością do nadmiernego wypadania,... A przecież to tylko włosy.
Co ostatnio stało się fenomenem w kosmetyce i fryzjerstwie (zwłaszcza fryzjerstwie, chociaż tak mało ludzi wie, że jest to świetny środek idealny przy kuracji przeciwzmarszczkowej!) godnym specjalnej kampanii reklamowej, przy której każdy kolejny producent zaczyna się ograniczać już wyłącznie do zamieszczenia nazwy tego składniku, jeśli nie bezpośrednio na opakowaniu, to chociażby w nazwie linii sygnującej nową serię kosmetyków. A mowa oczywiście o OLEJKU ARGANOWYM, zwanym też płynnym złotem Maroka. I nie ważne czy tego składniku jest 20%, czy też 0,2% w całym składzie, grunt, że jest - producent to wykorzysta w reklamie zachwalając kosmetyk jakby był niemal czystym olejkiem, a odbiorca jej, któremu zależy na zadbanych włosach i tak to kupi...
Taka mała dygresja:P
Kierując się ku sednu sprawy powracam do recenzji.
Na olejku arganowym Avon postanowił się jeszcze bardziej wybić całkiem niedawno. I wydaje mi się, że to właśnie przez tą serię zrobiło się o nim naprawdę głośno. Nie tylko na blogach, ale i wśród otoczenia.
Początkowo avon'owska seria liczyła szampon i odżywkę oraz specjalną kurację do włosów. Później powoli pojawiały się gigantyczne opakowania szamponu (był to chyba pierwszy raz z takimi pojemnościami z serii AT), a następnie nawet maska do włosów.
Ogólne zainteresowanie innych przyciągnęło i moją uwagę ku tym kosmetykom, ale zdecydowałam się tylko na szampon i odżywkę, ponieważ wiedziałam już, że sama 'kuracja' zawiera szczątkowe ilości docelowego olejku, za to napakowana jest silikonami, które ogólnie nie są dobre, a już na pewno nie w takich ilościach.
Jak widzimy na zdjęciu i szampon, i odżywka ma 250ml pojemności. Cena za sztukę waha się w przedziale: 7-10zł. Dostępność ograniczona tylko do konsultantek, ale jest ich tyle, iż nie powinno stanowić problemu znalezienie jakiejkolwiek w pobliżu. Opakowania typowe dla firmy, nie sprawiają problemu przy otwieraniu, ani zamykaniu.
9 października 2012
Aloes & Jedwab - Mariza
Przez napięty grafik nie nadążam za pisaniem nowych recenzji i stosunkowo coraz większe kolejki mi się na dysku robią. Dziś korzystając z chwili wytchnienia zajmę się pielęgnacją włosów. A dokładniej przedstawię ją na jednych z najnowszych kosmetyków Marizy.:)
Powyższy zestaw jest przeznaczony do pielęgnacji włosów normalnych i również takich ze skłonnością do przetłuszczania. Ponieważ już od ponad roku nie farbuję włosów stwierdziłam, że ten będzie mi najlepeij odpowiadał. Oczywiście w ofercie jest również zestaw dla włosów suchych i zniszczonych (Awokado & Jedwab) oraz tych farbowanych (Makadamia & Jedwab).
Pojemność zarówno szamponu, jak i odżywki to 250ml. Detalicznie sztuka kosztuje ok. 15zł, ale w aktualnym katalogu można było nabyć zestaw za 22,50zł. Dostępność ograniczona do konsultantek.
SZAMPON
Od producenta: "Szampon wzmacniający przeznaczony do pielęgnacji włosów normalnych z tendencją do przetłuszczania się. Aloes działa normalizująco i łagodząco na skórę głowy, reguluje wydzielanie sebum, a jednocześnie nawilża i odżywia włosy. Proteiny jedwabiu regenerują, wygładzają i uelastyczniają ich strukturę, zmniejszając podatność na uszkodzenia. Chronią także przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Szampon sprawia, że włosy stają się lekkie. lśniące i naturalnie wzmocnione."
Ode mnie: Niektórym szampon może wydać się nieco za rzadki, ale mi to nie przeszkadza. Jednakże polecam myć włosy dwa razy. Mimo wszystko jestem z niego bardzo zadowolona, jako jeden z nielicznych szamponów naprawdę sprawuje się dobrze i nie powoduje łupieżu. Ponadto nie wysusza włosów, ale wymaga użycia odżywki, aby zdyscyplinować włosy. Wydajność nie jest zła (pół butelki w ciągu 4 tygodni myjąc włosy po dwa razy co dwa dni średnio). Opakowanie solidne. Nieco przedłużył świeżość włosom.
ODŻYWKA
Od producenta: "Odżywka wzmacniająca przeznaczona do pielęgnacji włosów normalnych i z tendencją do przetłuszczania. Aloes działa normalizująco i łagodząco na skórę głowy, reguluje wydzielanie sebum. Olej ze słodkich migdałów intensywnie odżywia oraz nawilża włosy, nie powodując ich obciążania. Proteiny jedwabiu i d-pantenol regenerują, wygładzają oraz uelastyczniają ich strukturę, zmniejszając łamliwość oraz podatność na uszkodzenia. Chronią także przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Odżywka sprawia, że włosy stają się lekkie, lśniące i naturalnie wzmocnione."
Ode mnie: Odżywka też mi się podoba, a zwłaszcza jej kremowa konsystencja, która fajnie nakłada się na włosy. Nawilża i odżywia, ale bez przesady, nie powodując przy tym ich szybszego przetłuszczenia. Nie podoba mi się opakowanie, a mianowicie pomysł z zakrętką u góry, ponieważ im więcej jej zużyjemy tym więcej trzeba potrząsać butelką, aby wydostać produkt (ale mimo wszystko szybko to idzie:). Wydajność adekwatna do szamponu, z tym, że obficie ją aplikuję tylko raz i po ok. 5 minutach spłukuję.
Co do zapachu to obydwa kosmetyki pachną tak samo. Zapach ten jest delikatny, nienachalny, dosyć ziołowy. Kojarzy mi się ze starą serią Herbal Essences. Jednakże jest to przyjemny zapach.:)
Podsumowując: Po miesiącu stosowania mogę z czystym sumieniem ten zestaw polecić. Moje włosy dzięki niemu stały się lekkie, naturalnie błyszczące, mniej się elektryzowały. Zauważyłam też, że trochę się wzmocniły i stały się nieco grubsze oraz gładsze. Skład również mnie niezbyt przeraża.
Powyższy zestaw jest przeznaczony do pielęgnacji włosów normalnych i również takich ze skłonnością do przetłuszczania. Ponieważ już od ponad roku nie farbuję włosów stwierdziłam, że ten będzie mi najlepeij odpowiadał. Oczywiście w ofercie jest również zestaw dla włosów suchych i zniszczonych (Awokado & Jedwab) oraz tych farbowanych (Makadamia & Jedwab).
Pojemność zarówno szamponu, jak i odżywki to 250ml. Detalicznie sztuka kosztuje ok. 15zł, ale w aktualnym katalogu można było nabyć zestaw za 22,50zł. Dostępność ograniczona do konsultantek.
SZAMPON
Od producenta: "Szampon wzmacniający przeznaczony do pielęgnacji włosów normalnych z tendencją do przetłuszczania się. Aloes działa normalizująco i łagodząco na skórę głowy, reguluje wydzielanie sebum, a jednocześnie nawilża i odżywia włosy. Proteiny jedwabiu regenerują, wygładzają i uelastyczniają ich strukturę, zmniejszając podatność na uszkodzenia. Chronią także przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Szampon sprawia, że włosy stają się lekkie. lśniące i naturalnie wzmocnione."
Ode mnie: Niektórym szampon może wydać się nieco za rzadki, ale mi to nie przeszkadza. Jednakże polecam myć włosy dwa razy. Mimo wszystko jestem z niego bardzo zadowolona, jako jeden z nielicznych szamponów naprawdę sprawuje się dobrze i nie powoduje łupieżu. Ponadto nie wysusza włosów, ale wymaga użycia odżywki, aby zdyscyplinować włosy. Wydajność nie jest zła (pół butelki w ciągu 4 tygodni myjąc włosy po dwa razy co dwa dni średnio). Opakowanie solidne. Nieco przedłużył świeżość włosom.
ODŻYWKA
Od producenta: "Odżywka wzmacniająca przeznaczona do pielęgnacji włosów normalnych i z tendencją do przetłuszczania. Aloes działa normalizująco i łagodząco na skórę głowy, reguluje wydzielanie sebum. Olej ze słodkich migdałów intensywnie odżywia oraz nawilża włosy, nie powodując ich obciążania. Proteiny jedwabiu i d-pantenol regenerują, wygładzają oraz uelastyczniają ich strukturę, zmniejszając łamliwość oraz podatność na uszkodzenia. Chronią także przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Odżywka sprawia, że włosy stają się lekkie, lśniące i naturalnie wzmocnione."
Ode mnie: Odżywka też mi się podoba, a zwłaszcza jej kremowa konsystencja, która fajnie nakłada się na włosy. Nawilża i odżywia, ale bez przesady, nie powodując przy tym ich szybszego przetłuszczenia. Nie podoba mi się opakowanie, a mianowicie pomysł z zakrętką u góry, ponieważ im więcej jej zużyjemy tym więcej trzeba potrząsać butelką, aby wydostać produkt (ale mimo wszystko szybko to idzie:). Wydajność adekwatna do szamponu, z tym, że obficie ją aplikuję tylko raz i po ok. 5 minutach spłukuję.
Co do zapachu to obydwa kosmetyki pachną tak samo. Zapach ten jest delikatny, nienachalny, dosyć ziołowy. Kojarzy mi się ze starą serią Herbal Essences. Jednakże jest to przyjemny zapach.:)
Podsumowując: Po miesiącu stosowania mogę z czystym sumieniem ten zestaw polecić. Moje włosy dzięki niemu stały się lekkie, naturalnie błyszczące, mniej się elektryzowały. Zauważyłam też, że trochę się wzmocniły i stały się nieco grubsze oraz gładsze. Skład również mnie niezbyt przeraża.
27 sierpnia 2012
Garnierowe nie-love - Mega Objętość 48H
Kosmetyki do włosów (o ile nie są przeznaczone do ich stylizacji) są chyba jedyną formą kosmetyków, których niezbyt lubię recenzować. Czemu tak jest? Po prostu nie mam żadnej włosowej manii, nie oglądam końcówek co dzień by sprawdzić ich stan, ani przesadnie nie dbam o fryzurę Czasem jest mi wręcz ciężko stwierdzić np. czy dana odżywka robi coś dobrego z włosami, czy w ogóle nic. Aby pomóc sobie w tego typu dylematach zawsze na dokładne rozpatrzenie takich kwestii daję sobie czas. I nie tydzień, nie dwa, ale co najmniej miesiąc (chociaż jak wiadomo nie zawsze jest to możliwe).
Bohaterowie dzisiejszego postu ożywiają swoją jakże neonową kolorystyką wnętrze mojej łazienki już jakieś dwa miesiące i dziś pora na ich recenzje.
Bohaterowie dzisiejszego postu ożywiają swoją jakże neonową kolorystyką wnętrze mojej łazienki już jakieś dwa miesiące i dziś pora na ich recenzje.
17 czerwca 2012
Ze szczytu powoli na dno - recenzja Eveline 8w1
Jest to zdecydowanie jeden z bardziej ciekawych produktów z jakimi ostatnio miałam do czynienia. Zaczęło się od ogólnokrajowego szału na temat boskości tej odżywki. Wszyscy zwariowali na jej punkcie, nawet ja w końcu się skusiłam na nią by zregenerować swoje zmęczone wymagającymi stylizacjami paznokcie.
Pamiętam, że strasznie dużo recenzji było o niej na blogach, w pewnym momencie nawet przestałam je czytać, bo poza ochami i achami nie było nic więcej. Naturalnym wyborem stał się więc jej zakup. W tym tygodniu weszłam na pewne, różowe forum i tam był akurat wątek o odżywkach i kilka opinii, że jednak ta ma swoje wady. Dziś, przy okazji motywacji do mojej recenzji, zerknęłam na Wizaż, a tam znalazłam przerażający wpis zdesperowanej użytkowniczki, u której ów odżywka przyczyniła się do choroby, którą straszą niedoświadczone stylistki paznokci, a mianowicie onycholizy (oderwania płytki od łożyska paznokcia).
Zaczęłam się zastanawiać - jakim cudem choroba spowodowana nieumiejętnym zastosowaniem preparatów do stylizacji (również samodzielnym zrywaniem tipsów przez klientki) może nastąpić po zastosowaniu odżywki?
Pamiętam, że strasznie dużo recenzji było o niej na blogach, w pewnym momencie nawet przestałam je czytać, bo poza ochami i achami nie było nic więcej. Naturalnym wyborem stał się więc jej zakup. W tym tygodniu weszłam na pewne, różowe forum i tam był akurat wątek o odżywkach i kilka opinii, że jednak ta ma swoje wady. Dziś, przy okazji motywacji do mojej recenzji, zerknęłam na Wizaż, a tam znalazłam przerażający wpis zdesperowanej użytkowniczki, u której ów odżywka przyczyniła się do choroby, którą straszą niedoświadczone stylistki paznokci, a mianowicie onycholizy (oderwania płytki od łożyska paznokcia).
Zaczęłam się zastanawiać - jakim cudem choroba spowodowana nieumiejętnym zastosowaniem preparatów do stylizacji (również samodzielnym zrywaniem tipsów przez klientki) może nastąpić po zastosowaniu odżywki?
7 marca 2012
Essence Ultra Strong Nail Hardener
Zapomniałam zrobić wcześniej zdjęcia, a netowe mnie niezbyt satysfakcjonują, więc zrobiłam teraz. Niestety baterie od cyfrówki odmówiły posługi i zostało takie jakieś mało ostro zdjęcia zrobione telefonem. Musi wystarczyć na dziś;P
INFORMACJE
Od producenta: "Ultrasilny wzmacniacz do paznokci - lakier nabłyszczający do paznokci wzmacnia miękkie i łamliwe paznokcie. Zawiera formaldehyd. Chroń skórki preparatem do smarowania lub olejem. Stosuj przez 3 dni, po 2 dniach [?] należy zrobić 1-dniową przerwę."
Chociaż w wersji angielskiej pisze, że można stosować go do maximum 3-tygodniowej kuracji, po dwóch dniach jeden przerwy i od nowa.
Pojemność: 8ml.
Cena: ok. 9zł.
Firma: Essence.
Dostępność: Natura, Douglas, Super Pharm.
Wersje: dwie inne, nie pamiętam jakie, ale w takich samych srebrnych opakowaniach.
PLUSY
+ nie gęstnieje, mam go ponad rok i wciąż taka sama konsystencja
+ daje piękny połysk
+ cena
SPOSTRZEŻENIA
Chciałam jakąś fajną odżywkę za niewiele pieniędzy, ale to porażka. Nie polecam.
Te paznokcie pokryłam na końcu tą odżywką. Po kilku godzinach pojawił się pierwszy odprysk, ale na szczęście wytrzymały cały dzień i noc na osiemnastce u kolegi.:)
INFORMACJE
Od producenta: "Ultrasilny wzmacniacz do paznokci - lakier nabłyszczający do paznokci wzmacnia miękkie i łamliwe paznokcie. Zawiera formaldehyd. Chroń skórki preparatem do smarowania lub olejem. Stosuj przez 3 dni, po 2 dniach [?] należy zrobić 1-dniową przerwę."
Chociaż w wersji angielskiej pisze, że można stosować go do maximum 3-tygodniowej kuracji, po dwóch dniach jeden przerwy i od nowa.
Pojemność: 8ml.
Cena: ok. 9zł.
Firma: Essence.
Dostępność: Natura, Douglas, Super Pharm.
Wersje: dwie inne, nie pamiętam jakie, ale w takich samych srebrnych opakowaniach.
PLUSY
+ nie gęstnieje, mam go ponad rok i wciąż taka sama konsystencja
+ daje piękny połysk
+ cena
MINUSY
- wcale nie utwardza
- zawiera formaldehyd
- bardzo intensywny zapach, gorzej niż przy zwykłych lakierach
- szybko odpryskuje
- stosowany jako baza wcale nie chroni płytki przed odbarwieniem
SPOSTRZEŻENIA
Chciałam jakąś fajną odżywkę za niewiele pieniędzy, ale to porażka. Nie polecam.
Te paznokcie pokryłam na końcu tą odżywką. Po kilku godzinach pojawił się pierwszy odprysk, ale na szczęście wytrzymały cały dzień i noc na osiemnastce u kolegi.:)
26 grudnia 2011
Zestaw pokrzywowy - Avon.
Zacznijmy od szamponu.
Od producenta: "Odżywczy szampon do włosów suchych i łamliwych Pokrzywa i Łopian."
Pojemność: 250 ml.
Spodobał mi się. Elegancko się pieni już przy pierwszym myciu. Nie wysusza włosów. Jednakże wypadałoby po nim użyć odżywki, choć nie jest to konieczne. Ładny ma zapach. Jest wydajny i tani. Nie obciąża włosów.
Odżywka.
Od producenta: "Odżywcza mgiełka do włosów suchych i łamliwych Pokrzywa i Łopian. Zawiera wyciągi z pokrzywy i łopianu, które pomagają przywrócić włosom zdrowy wygląd i witalność> Wzmacniają włosy i nadają im piękny połysk."
Pojemność: 125 ml.
Jest ciekawa, bo nie wymaga spłukiwania. Również jak na tego typu produkty nie sprawia, że włosy wyglądają po wysuszeniu nieświeżo. Dość szeroki ma zasięg, więc bez problemu można szybko nanieść ją na całe włosy, nie martwiąc się przy tym, że pobrudzimy ubranie.
Jednak po wysuszeniu włosy strasznie mi się elektryzują, każdy staje w inną stronę i potrzebny jest wtedy lakier, żeby je jakoś ujażmić.
Nabłyszczać za bardzo też nie daje rady. Dobrze, że chociaż końcówki ratuje.:)
Poza tym o wiele bardziej bym była z zestawu zadowolona, gdyby odżywka była normalna - o konsystencji szamponu i nadawała się do spłukania. Tak jak zestawy z serii Advanced Techniques.
pewnie jest w spray'u z myślą o naprawdę problematycznych włosach, nie obciąża ich.
Firma: Avon.
Cena: 6,7zł za sztukę.
Wersje: w ofercie jest jeszcze zestaw rumiankowy składający się z szamponu i maseczki.
Od producenta: "Odżywczy szampon do włosów suchych i łamliwych Pokrzywa i Łopian."
Pojemność: 250 ml.
Spodobał mi się. Elegancko się pieni już przy pierwszym myciu. Nie wysusza włosów. Jednakże wypadałoby po nim użyć odżywki, choć nie jest to konieczne. Ładny ma zapach. Jest wydajny i tani. Nie obciąża włosów.
Odżywka.
Od producenta: "Odżywcza mgiełka do włosów suchych i łamliwych Pokrzywa i Łopian. Zawiera wyciągi z pokrzywy i łopianu, które pomagają przywrócić włosom zdrowy wygląd i witalność> Wzmacniają włosy i nadają im piękny połysk."
Pojemność: 125 ml.
Jest ciekawa, bo nie wymaga spłukiwania. Również jak na tego typu produkty nie sprawia, że włosy wyglądają po wysuszeniu nieświeżo. Dość szeroki ma zasięg, więc bez problemu można szybko nanieść ją na całe włosy, nie martwiąc się przy tym, że pobrudzimy ubranie.
Jednak po wysuszeniu włosy strasznie mi się elektryzują, każdy staje w inną stronę i potrzebny jest wtedy lakier, żeby je jakoś ujażmić.
Nabłyszczać za bardzo też nie daje rady. Dobrze, że chociaż końcówki ratuje.:)
Poza tym o wiele bardziej bym była z zestawu zadowolona, gdyby odżywka była normalna - o konsystencji szamponu i nadawała się do spłukania. Tak jak zestawy z serii Advanced Techniques.
pewnie jest w spray'u z myślą o naprawdę problematycznych włosach, nie obciąża ich.
Firma: Avon.
Cena: 6,7zł za sztukę.
Wersje: w ofercie jest jeszcze zestaw rumiankowy składający się z szamponu i maseczki.
6 listopada 2011
Nawilżająca odżywka z witaminą C do skórek i paznokci - Avon
INFORMACJE:
Od producenta: Tyle co w tytule - "Nawilżająca odżywka z witaminą C do skórek i paznokci".
Pojemność: 15 ml.
Cena: ponad 15 zł.
Firma: Avon.
Dostępność: u konsultantek.
Wersje: ta, ostatnio zastąpiona innym preparatem.
Mam niemałego fioła na punkcie paznokci, więc niedawno skusiłam się na ten produkt oraz perłową kurację też z tej firmy.
Stosowałam tą, ale szału nie było lekko mówiąc. Jednakże sporo mi dało do myślenia, gdy w ostatnim katalogu jakoś zniknęła z oferty, a zamiast niej znalazło się coś takiego - "pielęgnacyjny krem do skórek".
ZALETY:
+ typowy żel, niezbyt tłusty przez co szybko się wchłania i nie trzeba wycierać opuszków po nałożeniu, gdy coś robimy w tym czasie dodatkowo
Od producenta: Tyle co w tytule - "Nawilżająca odżywka z witaminą C do skórek i paznokci".
Pojemność: 15 ml.
Cena: ponad 15 zł.
Firma: Avon.
Dostępność: u konsultantek.
Wersje: ta, ostatnio zastąpiona innym preparatem.
Mam niemałego fioła na punkcie paznokci, więc niedawno skusiłam się na ten produkt oraz perłową kurację też z tej firmy.
Stosowałam tą, ale szału nie było lekko mówiąc. Jednakże sporo mi dało do myślenia, gdy w ostatnim katalogu jakoś zniknęła z oferty, a zamiast niej znalazło się coś takiego - "pielęgnacyjny krem do skórek".
ZALETY:
+ typowy żel, niezbyt tłusty przez co szybko się wchłania i nie trzeba wycierać opuszków po nałożeniu, gdy coś robimy w tym czasie dodatkowo
WADY:
- cena, zbyt wygórowana
- stosowałam ją przez dwa tygodnie dzień w dzień i żadnych wyraźnych efektów nawilżenia nie zauważyłam - a szkoda;/
Subskrybuj:
Posty (Atom)


