Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredki do ust. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredki do ust. Pokaż wszystkie posty

24 lipca 2013

Marizowe kredki do ust

Witajcie kochani.
Dziś mam zamiar opowiedzieć Wam o bardzo fajnym bajerze do ust. Mam na myśli kredki i bynajmniej nie konturówki.:) Z moich obserwacji wynika, że tego typu kolorowy gadżet zaczął wchodzić tak poważnie na rynek zaledwie pół roku temu. Mam tu na myśli ten ogólnodostępny rynek, a nie te luksusowy kreowany przez znanych wszem i wobec projektantów.
Mariza wprowadziła je dopiero w poprzednim katalogu w wyjątkowo przystępnej cenie. Jako nowość można było je nabyć dodatkowo w promocji, która obowiązuje jeszcze do końca lipca. Ich kolorystyka też była całkiem ciekawa i, co ważne, zgodna z trendami na lato, więc myślę, że żal było ich nie kupić już chociażby z tych powodów.
Ja się skusiłam na dwie sztuki i dzisiaj Wam przedstawię, co i jak. Może jeszcze się skusicie na jakąś?^^


INFORMACJE
Od producenta: "Kredka do ust be chic. Pokrywa usta intensywnym i soczystym kolorem."

Pojemność: 2 g.
Cena: w promocji ok. 10zł, normalnie ok. 13zł.
Firma: Mariza.
Dostępność: u konsultantek.
Wersje: 5 odcieni: chłodny róż, amarant, makowa czerwień, zgaszony róż i łosoś.
Czas testowania: miesiąc.

PLUSY

+ intensywny kolor
+ łatwa aplikacja
+ wytrzymałość!
+ równomierna ścieralność
+ wydajność
+ cena
+ nie wysuszają ust


MINUSY
- potrzeba temperowania
- ograniczona dostępność
 
SPOSTRZEŻENIA
Te kredki to zdecydowanie jedne z moich faworytek kolorówki Marizy. Aplikacja ich przebiega bardzo szybko. Mimo, iż są twarde nie jest to problem by pokolorować nimi usta. Ponadto po aplikacji, pod wpływem ciepła wosk w nich zawarty lekko się rozpuszcza przez co kolor lepiej wnika w usta dając równomierne rozłożenie kosmetyku nawet w szczelinach. Kolor długo utrzymuje się na ustach, nie straszne mu napoje, a przy jedzeniu ściera się równomiernie, ale niezbyt mocno przy wewnętrznych krawędziach warg. Tak więc nie trzeba nerwowo sprawdzać, czy kolor jest, a może to już efekt "pół na pół", czyli pół wargi w neonowej szmince, a pół bez niczego. Wystarczy drobna poprawka po posiłku i już jest ok.



Kolory są bardzo intensywne, aby to zauważyć wystarczy tylko raz pomalować usta. Kredki te nie wysuszają ust, ale warto co jakiś czas pamiętać o balsamie ochronnym, bo na zaniedbanych ustach taki matowy kolor może nie prezentować się zbyt dobrze.:)

Poniżej przedstawiam Wam moje dwa odcienie: łosoś oraz chłodny róż. Ten pierwszy jest takim połączeniem pomarańczy z brązem, daje brzoskwiniowy nude, natomiast ten drugi daje dość mocny, neonowy wręcz róż.