Zima ciągle z nami, więc jest to czas na wzmożoną pielęgnację. Chłód nie oszczędza, co widać zresztą po stanie naszych twarzy i dłoni. Są one bezpośrednio narażone na wiatr, w kontakcie z nim skóra szybciej staje się sucha. Jest to dobry czas na bardziej olejowe/emolientowe formuły kosmetyków. O kilku takich właśnie będzie dzisiejszy wpis.
1. Rozświetlający krem z witaminami Secret Glow, Miya
Po wielu pochlebnych opiniach oraz po zaznajomieniu się ze składami kosmetyków marki Miya, postanowiłam wreszcie coś wypróbować. Na pierwszy ogień poszedł krem rozświetlający oraz maseczka, o której pewnie napiszę w następnym PK.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fresh&Natural. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fresh&Natural. Pokaż wszystkie posty
6 marca 2019
PK #11 styczeń-luty 2019
Etykiety:
balsamy,
bazy,
do ciała,
do okolic oczu,
do twarzy,
do włosów,
eko,
Fresh&Natural,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kremy,
LaLe,
maski,
Miya,
naturalnie,
Organic Shop,
PK,
recenzje,
ulubione
16 października 2018
PK #8 wrzesień 2018
Etykiety:
do ciała,
do mycia,
do twarzy,
Eco Lab,
Fresh&Natural,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kosmetyki specjalistyczne,
kremy,
naturalnie,
oleje,
PK,
recenzje,
serum,
Theo Marvee,
toniki,
Vianek
15 września 2018
PK #7 sierpień 2018
Wakacje minęły bardzo szybko. Wrześniowa pogoda łączy w sobie zarówno lato i jak jesień, co ułatwia przystosowanie się do następnej pory roku. Koniec lata to idealny czas na rewitalizację skóry po słonecznych kąpielach oraz tych w jeziorach, morzach, czy basenach ;)
1. Oczyszczający fito-żel do mycia tłustej i mieszanej skóry, Planeta Organica
1. Oczyszczający fito-żel do mycia tłustej i mieszanej skóry, Planeta Organica
Etykiety:
balsamy,
do ciała,
do mycia,
do okolic oczu,
do twarzy,
Eco Lab,
Fresh&Natural,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kremy,
kwasy,
Make Me Bio,
naturalnie,
Palmers,
peeling,
PK,
Planeta Organica,
recenzje,
toniki,
żele
7 marca 2018
PK #2 luty 2018
Niebawem skończył się luty, stąd czas na nowy PK. Przeważają w nim produkty do ciała, które zwykle szybciej się zużywa niż te do twarzy ;)
1. Zacznę od dłoni, które zwłaszcza zimą potrzebują większego nawilżenia. Mowa tu o serum Vitamins Philosophy od Mincer Pharma.
1. Zacznę od dłoni, które zwłaszcza zimą potrzebują większego nawilżenia. Mowa tu o serum Vitamins Philosophy od Mincer Pharma.
Etykiety:
Dermika,
do ciała,
do mycia,
do rąk/stóp,
do twarzy,
Fresh&Natural,
kosmetyki pielęgnacyjne,
Mincer Pharma,
oleje,
Organique,
peeling,
PK,
recenzje,
serum,
sól do kąpieli,
żele
5 lutego 2018
Pielęgnacja naturalna - początki, przykłady kosmetyków
Pielęgnacja naturalna to niby nic takiego, przecież w każdej drogerii, czy nawet markecie spotykamy kosmetyki bazujące na roślinnych ekstraktach. Kupując produkt mający na etykiecie kolorowe kwiatki lub zielone listki z informacją, że zawiera ekstrakt z róży, czy wyciąg z aloesu daje nam poczucie, że wybieramy te lepsze kosmetyki dla naszej skóry, jednakże często bywamy w błędzie. Tak naprawdę, czy wyrób jest wartościowy determinuje jego skład.
Mój początek z kosmetykami to tak naprawdę początek tego bloga. Pojawiały się tu rzetelne recenzje różnych produktów. Nierzadko metodą prób i błędów szukałam najlepszej pielęgnacji. A posiadanie cery mieszanej jest dobrą motywacją do zaznajomienia się ze składnikami receptur kosmetycznych, jeśli nie chce się wysypu zaskórników i zmian zapalnych. Jeśli jesteście ze mną dłużej to może pamiętacie jak sprzeciwiałam się stosowaniu parafiny w kosmetykach do codziennej pielęgnacji.
Przełom nastąpił w momencie, gdy szukałam kosmetyków do pielęgnacji skóry atopowej. Przebiłam się przez lawinę dermokosmetyków, z których wszystkie miały być takie super. A w nich podstawa to parafina, wazelina, silikony, a w produktach do mycia SLS, SLeS i ich niewielkie modyfikacje. Grupa pierwsza wcale nie nawilża skóry, daje tego złudne wrażenie, a grupa druga zmywa ze skóry cały jej film ochronny i u atopowców może wywoływać podrażnienia. A skoro nie mogłam doszukać się odpowiedniego dermokosmetyku, moje poszukiwania przeszły na kosmetyki naturalne, ale takie w granicach ok. 90% naturalnej receptury. Dlatego kupiłam delikatny żel myjący dla dzieci od Nacomi, który ma przyjemny skład.
Od czego zacząć?
Mój początek z kosmetykami to tak naprawdę początek tego bloga. Pojawiały się tu rzetelne recenzje różnych produktów. Nierzadko metodą prób i błędów szukałam najlepszej pielęgnacji. A posiadanie cery mieszanej jest dobrą motywacją do zaznajomienia się ze składnikami receptur kosmetycznych, jeśli nie chce się wysypu zaskórników i zmian zapalnych. Jeśli jesteście ze mną dłużej to może pamiętacie jak sprzeciwiałam się stosowaniu parafiny w kosmetykach do codziennej pielęgnacji.
Przełom nastąpił w momencie, gdy szukałam kosmetyków do pielęgnacji skóry atopowej. Przebiłam się przez lawinę dermokosmetyków, z których wszystkie miały być takie super. A w nich podstawa to parafina, wazelina, silikony, a w produktach do mycia SLS, SLeS i ich niewielkie modyfikacje. Grupa pierwsza wcale nie nawilża skóry, daje tego złudne wrażenie, a grupa druga zmywa ze skóry cały jej film ochronny i u atopowców może wywoływać podrażnienia. A skoro nie mogłam doszukać się odpowiedniego dermokosmetyku, moje poszukiwania przeszły na kosmetyki naturalne, ale takie w granicach ok. 90% naturalnej receptury. Dlatego kupiłam delikatny żel myjący dla dzieci od Nacomi, który ma przyjemny skład.
Od czego zacząć?
Etykiety:
Czarszka,
Fresh&Natural,
kosmetyki mineralne,
kosmetyki pielęgnacyjne,
książki,
Mokosh,
Nacomi,
naturalnie,
Organique,
Pixie,
podsumowanie,
pomocne,
refleksje,
Resibo,
rosyjskie kosmetyki,
rzeczywistość,
Vianek
Subskrybuj:
Posty (Atom)


