Raz po raz warto odświeżyć zawartość swojej kosmetyczki. Zwłaszcza warto robić przegląd wśród akcesoriów, które zostają z nami na dłuższej - np. pędzle, które z czasem się zużywają i już nie sprawują się tak dobrze jak na początku.
Uważałam, że mam dość dużo pędzli do makijażu, jednakże po ukończonym szkoleniu okazało się, że pędzle, które w domu używałam do blendowania cieni, nie są do tego odpowiednie. Dlatego też postanowiłam zaktualizować moją kolekcję w brakujące elementy oraz takie, które przypadły mi do gustu. A wygląda to tak...
Pędzel do pudru to absolutny klasyk. Z tradycyjnego przeszłam chętnie na flat top, jednak po latach wracam do korzeni z nowym, solidnym nabytkiem. Jest to Maestro 110, roz. 22. Gładki, równo ścięty, milutki w dotyku. Jedyny mankament jest taki, że jego pojedyncze włoski odstają nieco po bokach.
Poza pędzlem Hakuro H14, myślałam, że nie potrzebuję więcej pędzli do konturowania. I tu też się myliłam. Tak oto przedstawiam Wam mój aktualnie ulubiony pędzel, faworyt tego posta, jak i całej kolekcji - Maestro 150, roz. 20. Ma charakterystyczny pięciokątny kształt. Nakładam nim róż i rozświetlacz. Jest w tym najlepszy. Dzięki niemu mam idealną kontrolę nad ilością oraz miejscem tego, co akurat aplikuję. Solidne wykonanie, nic przy nim nie odstaje ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MakeUp Revolution. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MakeUp Revolution. Pokaż wszystkie posty
7 czerwca 2018
Makijaż - nowe pędzle i kosmetyki
Etykiety:
akcesoria,
błyszczyki,
Catrice,
cienie do oczu,
Essence,
Hulu,
korektory,
kosmetyki kolorowe,
Maestro,
MakeUp Revolution,
makijaż,
MUA,
palety,
podkłady,
refleksje,
Revlon,
rozświetlacze/bronzery,
zakupy
12 marca 2018
Paleta cieni Flawless 4 od Make Up Revolution
Marka Make Up Revolution już nie raz gościła w mojej kosmetyczce. Ma w swojej ofercie wiele różnokolorowych kosmetyków do makijażu, ale chyba to właśnie ich palety cieni do oczu są najpopularniejsze. Za przystępną cenę można wyczarować makijaż w kolorach tęczy (albo w tych delikatniejszych - jak kto woli ;)
Paleta Flawless 4 miała premierę jakoś w listopadzie. Zdążyła się szybko wyprzedać, więc moją upolowałam dopiero w grudniu. Na żywo prezentowała się jeszcze lepiej niż w internecie.
Paleta Flawless 4 miała premierę jakoś w listopadzie. Zdążyła się szybko wyprzedać, więc moją upolowałam dopiero w grudniu. Na żywo prezentowała się jeszcze lepiej niż w internecie.
1 stycznia 2016
Paleta cieni Flawless Matte MakeUp Revolution
Słyszeliście już o marce MakeUp Revolution z Londynu? Ja spotkałam się z nią po raz pierwszy przy okazji recenzji ich palety na jakimś blogu. Od razu przykuły moją uwagę kolory w różnych odcieniach brązu. A jak wiadomo brązy to bardzo uniwersalne odcienie, jeśli chodzi o makijaż oczu. Ja w swoich zbiorach odczuwałam ich niedomiar. Z ciekawości weszłam na sklep internetowy z produktami tej marki i tak trafiłam na paletę cieni neutralnych o wykończeniu matowym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
