Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vianek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vianek. Pokaż wszystkie posty

16 października 2018

PK #8 wrzesień 2018

Niezauważalnie nadeszła jesień, chociaż za oknem wciąż jest całkiem ciepło. Jesień to czas na rewitalizację skóry po lecie. Prym wiodą kwasy i inne metody złuszczania. Ja również zdecydowałam się na eksfoliację kwasem migdałowym (w salonie kosmetycznym, nie w domu) i do tego lekką pielęgnację nastawioną na odżywienie i łagodzenie skóry.


11 czerwca 2018

PK #5 maj 2018

Ostatnio było o makijażu, teraz czas na powrót do pielęgnacji. W tym miesiącu wyróżnione zostały kosmetyki do demakijażu twarzy oraz jeden do nawilżania ciała.


1. Nawilżający płyn micelarny z serii Dermiss od Farmony

14 maja 2018

PK #04 kwiecień 2018

Majówka minęła niespodziewanie szybko, a teraz już czas na podsumowanie poprzedniego miesiąca. Kwiecień to czas, kiedy już powoli trzeba szykować się na letnie dni. Wkracza ochrona UV i lżejsze kosmetyki pielęgnacyjne. Jest to też czas na zmianę kolorystyki w makijażach, ale o tym w osobnym poście. ;)

U mnie kwiecień to czas na bardziej zaawansowaną pielęgnację twarzy - serum, w tym miesiącu używałam naprzemiennie aż dwóch oraz pielęgnacja skóry ciała. Poza tym zużywanie w dalszym ciągu kosmetyków napoczętych, o których mowa w poprzednich postach.


15 kwietnia 2018

PK #3 marzec 2018

Marzec upłynął szybko i bezszelestnie, a to tempo przyspieszyły jeszcze przygotowywania do świąt. Skoncentrowałam się głównie na zużywaniu otwartych już kosmetyków. Moje przejście na stosowanie produktów naturalnych zaczynam na spokojnie, stopniowo wdrażając nowe kosmetyki eko i łącząć je z tymi mniej eko, które już zdążyłam kupić wcześniej ;)


5 lutego 2018

Pielęgnacja naturalna - początki, przykłady kosmetyków

Pielęgnacja naturalna to niby nic takiego, przecież w każdej drogerii, czy nawet markecie spotykamy kosmetyki bazujące na roślinnych ekstraktach. Kupując produkt mający na etykiecie kolorowe kwiatki lub zielone listki z informacją, że zawiera ekstrakt z róży, czy wyciąg z aloesu daje nam poczucie, że wybieramy te lepsze kosmetyki dla naszej skóry, jednakże często bywamy w błędzie. Tak naprawdę, czy wyrób jest wartościowy determinuje jego skład.

Mój początek z kosmetykami to tak naprawdę początek tego bloga. Pojawiały się tu rzetelne recenzje różnych produktów. Nierzadko metodą prób i błędów szukałam najlepszej pielęgnacji. A posiadanie cery mieszanej jest dobrą motywacją do zaznajomienia się ze składnikami receptur kosmetycznych, jeśli nie chce się wysypu zaskórników i zmian zapalnych. Jeśli jesteście ze mną dłużej to może pamiętacie jak sprzeciwiałam się stosowaniu parafiny w kosmetykach do codziennej pielęgnacji. 

Przełom nastąpił w momencie, gdy szukałam kosmetyków do pielęgnacji skóry atopowej. Przebiłam się przez lawinę dermokosmetyków, z których wszystkie miały być takie super. A w nich podstawa to parafina, wazelina, silikony, a w produktach do mycia SLS, SLeS i ich niewielkie modyfikacje. Grupa pierwsza wcale nie nawilża skóry, daje tego złudne wrażenie, a grupa druga zmywa ze skóry cały jej film ochronny i u atopowców może wywoływać podrażnienia. A skoro nie mogłam doszukać się odpowiedniego dermokosmetyku, moje poszukiwania przeszły na kosmetyki naturalne, ale takie w granicach ok. 90% naturalnej receptury. Dlatego kupiłam delikatny żel myjący dla dzieci od Nacomi, który ma przyjemny skład. 


Od czego zacząć?