Tropiki za oknem cały czas nas zdumiewają. Dawno nie mieliśmy tak gorącego i przy tym mocno słonecznego lata. Jest to czas, w którym nawet jak stronimy od promieni to i tak do nas docierają i uwydatniają się w postaci zmiany zabarwienia naszej skóry od zaczerwienienia po coraz bardziej brązowe odcienie. Pamiętajmy więc o stosowaniu filtrów przeciwsłonecznych.
Latem warto postawić na lekkie (ale równie skuteczne) oczyszczanie twarzy np. w postaci olejków z emulgatorem, które łatwo zmyć samą wodą oraz lekkie formuły kosmetyków o działaniu nawilżającym, łagodzącym i odżywczym, aby nie obciążać skóry. Fajnie sprawdzą się teraz wszelkie żele, które pomimo uczucia ulgi, lekko schłodzą naszą skórę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Resibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Resibo. Pokaż wszystkie posty
3 sierpnia 2018
PK #6 czerwiec-lipiec 2018
Etykiety:
do mycia,
do okolic oczu,
do twarzy,
filtry,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kremy,
Make Me Bio,
Mokosh,
naturalnie,
oleje,
Orientana,
PK,
recenzje,
Resibo,
serum,
żele
25 lutego 2018
Resibo - krem pod oczy, krem i balsam odżywczy
Resibo to polska marka kosmetyków opartych na jak najbardziej naturalnych recepturach. Ich produkty cieszą się bardzo dobrą opinią wśród użytkowników. W okresie świątecznym można było kupić zestawy kosmetyków Resibo w okazyjnych cenach, więc i ja postanowiłam z nich skorzystać i zaspokoić swoją ciekawość.
Mój wybór padł na krem pod oczy, krem odżywczy do twarzy, balsam odżywczy do ciała oraz olejek do demakijażu.
Mój wybór padł na krem pod oczy, krem odżywczy do twarzy, balsam odżywczy do ciała oraz olejek do demakijażu.
5 lutego 2018
Pielęgnacja naturalna - początki, przykłady kosmetyków
Pielęgnacja naturalna to niby nic takiego, przecież w każdej drogerii, czy nawet markecie spotykamy kosmetyki bazujące na roślinnych ekstraktach. Kupując produkt mający na etykiecie kolorowe kwiatki lub zielone listki z informacją, że zawiera ekstrakt z róży, czy wyciąg z aloesu daje nam poczucie, że wybieramy te lepsze kosmetyki dla naszej skóry, jednakże często bywamy w błędzie. Tak naprawdę, czy wyrób jest wartościowy determinuje jego skład.
Mój początek z kosmetykami to tak naprawdę początek tego bloga. Pojawiały się tu rzetelne recenzje różnych produktów. Nierzadko metodą prób i błędów szukałam najlepszej pielęgnacji. A posiadanie cery mieszanej jest dobrą motywacją do zaznajomienia się ze składnikami receptur kosmetycznych, jeśli nie chce się wysypu zaskórników i zmian zapalnych. Jeśli jesteście ze mną dłużej to może pamiętacie jak sprzeciwiałam się stosowaniu parafiny w kosmetykach do codziennej pielęgnacji.
Przełom nastąpił w momencie, gdy szukałam kosmetyków do pielęgnacji skóry atopowej. Przebiłam się przez lawinę dermokosmetyków, z których wszystkie miały być takie super. A w nich podstawa to parafina, wazelina, silikony, a w produktach do mycia SLS, SLeS i ich niewielkie modyfikacje. Grupa pierwsza wcale nie nawilża skóry, daje tego złudne wrażenie, a grupa druga zmywa ze skóry cały jej film ochronny i u atopowców może wywoływać podrażnienia. A skoro nie mogłam doszukać się odpowiedniego dermokosmetyku, moje poszukiwania przeszły na kosmetyki naturalne, ale takie w granicach ok. 90% naturalnej receptury. Dlatego kupiłam delikatny żel myjący dla dzieci od Nacomi, który ma przyjemny skład.
Od czego zacząć?
Mój początek z kosmetykami to tak naprawdę początek tego bloga. Pojawiały się tu rzetelne recenzje różnych produktów. Nierzadko metodą prób i błędów szukałam najlepszej pielęgnacji. A posiadanie cery mieszanej jest dobrą motywacją do zaznajomienia się ze składnikami receptur kosmetycznych, jeśli nie chce się wysypu zaskórników i zmian zapalnych. Jeśli jesteście ze mną dłużej to może pamiętacie jak sprzeciwiałam się stosowaniu parafiny w kosmetykach do codziennej pielęgnacji.
Przełom nastąpił w momencie, gdy szukałam kosmetyków do pielęgnacji skóry atopowej. Przebiłam się przez lawinę dermokosmetyków, z których wszystkie miały być takie super. A w nich podstawa to parafina, wazelina, silikony, a w produktach do mycia SLS, SLeS i ich niewielkie modyfikacje. Grupa pierwsza wcale nie nawilża skóry, daje tego złudne wrażenie, a grupa druga zmywa ze skóry cały jej film ochronny i u atopowców może wywoływać podrażnienia. A skoro nie mogłam doszukać się odpowiedniego dermokosmetyku, moje poszukiwania przeszły na kosmetyki naturalne, ale takie w granicach ok. 90% naturalnej receptury. Dlatego kupiłam delikatny żel myjący dla dzieci od Nacomi, który ma przyjemny skład.
Od czego zacząć?
Etykiety:
Czarszka,
Fresh&Natural,
kosmetyki mineralne,
kosmetyki pielęgnacyjne,
książki,
Mokosh,
Nacomi,
naturalnie,
Organique,
Pixie,
podsumowanie,
pomocne,
refleksje,
Resibo,
rosyjskie kosmetyki,
rzeczywistość,
Vianek
Subskrybuj:
Posty (Atom)
