Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toniki. Pokaż wszystkie posty
16 października 2018
PK #8 wrzesień 2018
Etykiety:
do ciała,
do mycia,
do twarzy,
Eco Lab,
Fresh&Natural,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kosmetyki specjalistyczne,
kremy,
naturalnie,
oleje,
PK,
recenzje,
serum,
Theo Marvee,
toniki,
Vianek
15 września 2018
PK #7 sierpień 2018
Wakacje minęły bardzo szybko. Wrześniowa pogoda łączy w sobie zarówno lato i jak jesień, co ułatwia przystosowanie się do następnej pory roku. Koniec lata to idealny czas na rewitalizację skóry po słonecznych kąpielach oraz tych w jeziorach, morzach, czy basenach ;)
1. Oczyszczający fito-żel do mycia tłustej i mieszanej skóry, Planeta Organica
1. Oczyszczający fito-żel do mycia tłustej i mieszanej skóry, Planeta Organica
Etykiety:
balsamy,
do ciała,
do mycia,
do okolic oczu,
do twarzy,
Eco Lab,
Fresh&Natural,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kremy,
kwasy,
Make Me Bio,
naturalnie,
Palmers,
peeling,
PK,
Planeta Organica,
recenzje,
toniki,
żele
8 lipca 2015
Aktualna pielęgnacja cery
Hej. Jak większość z odwiedzających mojego bloga czuję potrzebę większej dbałości o stan mojej cery. Mam cerę mieszaną, czyli jedną z tych trudniejszych w pielęgnacji, gdyż posiada zarówno partie tłuste jak i suche, czasem też zdarza jej się bardziej zareagować na jakiś kosmetyk, np. dziś na maskę oczyszczającą z błotem z Morza Martwego, po której użycie przez około pół godziny skóra dała znać o sobie lekkim zaczerwienieniem.
No i 20. minęła mi już dosyć dawno, więc trądzik młodzieńczy mnie już nie dotyczy. Niedawno gdzieś w prasie branżowej natknęłam się na artykuł nowej postaci trądziku. Występuje on coraz częściej u kobiet, które już zdążyły zakończyć proces dojrzewania, ale on nadal ich dotyczy. Tyle, że w tym przypadku jego przyczyną jest zła pielęgnacja twarzy lub/i zaburzenia w systemie hormonalnym organizmu, gdzie swoje trzy grosze może dodawać antykoncepcja doustna. Zmiany w tej postaci trądziku występują głównie w okolicy żuchwy, co już samo w sobie wskazuje na podłoże hormonalne. Leczenie jest trudne, potrzeba delikatnej pielęgnacji domowej, wytrwałości w jej stosowaniu oraz leczenia dermatologicznego jak i przeprowadzenia badań kontrolnych hormonów i nie tylko.
Na szczęście nie zauważyłam u siebie tego problemu, jednak czasem jakiś stan zapalny pojawia się na mojej twarzy, głównie w strefie T, gdzie wydziela się więcej sebum. Postawiłam więc na delikatne oczyszczanie twarzy, zwykle rano i wieczorem oraz stosowanie odpowiednich kosmetyków nawilżających jak i matująch. Wiem, że to samo w sobie się wyklucza, ale w przypadku cery mieszanej łatwo przesadzić w którąś stronę. Jedyny kosmetyk regulujący wydzielanie sebum to krem matujący, który stosuję co rano. Wieczorem stawiam na łagodzenie i nawilżenie.
Rozpoczynam dzień od delikatnego oczyszczenia twarzy za pomocą emulsji do mycia Biały Jeleń z serii Probiotic. Pisałam o niej TU. Dużym plusem jej jest brak SLS i SLeS w składzie, przy czym jest nie powoduje nieprzyjemnego ściągnięcia skóry po zastosowaniu i dobrze oczyszcza. Stosuję ją też przed snem.
Po umyciu skóry zwykle przemywam ją hydrolatem, który służy mi jako tonik. Wyrównuje pH skóry oraz działa w sposób typowy dla zastosowanych do jego produkcji ziół. Aktualnie mam hydrolat jałowcowy z jagód. Była to nowość na stronie, no i dedykowany był do cery trądzikowej, wrażliwej, więc pomyślałam - czemu nie? Jednak już przy pierwszym użyciu niezbyt przypadł mi do gustu jego zapach, był on typowy dla lasu, żywicy drzewnej. Jednak z czasem zdążyłam się do niego przyzwyczaić i już nie robi na mnie takiego wrażenia. Odświeża skórę i działa bakteriostatycznie.
[200ml kosztuje ok. 15zł, na stronach typu ZróbSobieKrem.pl]
Czas na krem pod oczy. Aktualnie jest on z serii Optimals Skin Youth, marki Oriflame. Typowo zamknięty w tubce z zakrętką. Jest on bardzo treściwy i szybko się wchłania. Po zastosowaniu na noc skutecznie redukuje cienie pod oczami i daje im świeży wygląd, przy czym dobrze nawilża i lekko napina skórę wokół oczu.
[15ml kosztuje około 20zł, dostępny u konsultantek]
Poniżej jego skład.
Moim kremem na dzień już od ponad miesiąca jest przedstawiciel serii Nutra Effects od Avon. W sumie to kupiłam go, bo ciągle go pokazywali w Przyjaciółkach, no i nie był drogi. Znam Avon nie od dziś i wiem, że ciężko tam z jakimkolwiek kosmetykiem, który byłby naprawdę dobry Nie wierzyłam w dobroczynną moc naturalnych składników w nim zawartych, ale chodziło mi o efekt.
Wybrałam matująco-nawilżający krem na dzień z filtrem SPF15. Obok niego w katalogu jest też żel-krem o podobnym działaniu, ale jest on raczej dedykowany typowo tłustym cerom, o czym świadczy już sama jego konsystencja.
Krem naprawdę mnie urzekł. Ma delikatny zapach, szybko się wchłania, nadaje się pod makijaż. Skóra po nim błyszczy się w bardzo niewielkim stopniu, jedynie po kilku godzinach może nieco bardziej. Stosowałam go od maja w czasie dni zimnych jak i gorących, i ogólnie sprawował się dobrze za każdym razem. Nie powodował zatykania porów skóry, przy czym trochę łagodził stany zapalne na skórze. Nie spodziewałam się, że krem z tej firmy może być tak dobry. Myślę, że jeszcze kiedyś się na niego skuszę.
[50ml za około 15zł, dostępny u konsultantek]
Poniżej skład.
No i na noc, zamiast kremu, używam olejku z czarnuszki siewnej. Dostałam kiedyś jego próbkę w gratisie i po jakimś czasie, po przeczytaniu o jego właściwościach, zaczęłam aplikować go przed snem na stonizowaną i osuszoną skórę. Czasami używam go co noc, czasami co 2, 3. Łagodzi stany zapalne, jak i samą skórę. Wygładza ją oraz nawilża. Na początku też musiałam przyzwyczaić się do jego specyficznego zapachu, który jest przyjemniejszy od hydrolatu jałowcowego, ale inny, ziołowy. Spodobało mi się jego działanie, jak i naturalny skład, tak więc kupiłam go w pełnej wersji.
[60ml za około 15zł, strony typu ZróbSobieKrem.pl]
A jak wygląda Wasza pielęgnacja cery? Podzielcie się Waszymi faworytami. :)
No i 20. minęła mi już dosyć dawno, więc trądzik młodzieńczy mnie już nie dotyczy. Niedawno gdzieś w prasie branżowej natknęłam się na artykuł nowej postaci trądziku. Występuje on coraz częściej u kobiet, które już zdążyły zakończyć proces dojrzewania, ale on nadal ich dotyczy. Tyle, że w tym przypadku jego przyczyną jest zła pielęgnacja twarzy lub/i zaburzenia w systemie hormonalnym organizmu, gdzie swoje trzy grosze może dodawać antykoncepcja doustna. Zmiany w tej postaci trądziku występują głównie w okolicy żuchwy, co już samo w sobie wskazuje na podłoże hormonalne. Leczenie jest trudne, potrzeba delikatnej pielęgnacji domowej, wytrwałości w jej stosowaniu oraz leczenia dermatologicznego jak i przeprowadzenia badań kontrolnych hormonów i nie tylko.
Na szczęście nie zauważyłam u siebie tego problemu, jednak czasem jakiś stan zapalny pojawia się na mojej twarzy, głównie w strefie T, gdzie wydziela się więcej sebum. Postawiłam więc na delikatne oczyszczanie twarzy, zwykle rano i wieczorem oraz stosowanie odpowiednich kosmetyków nawilżających jak i matująch. Wiem, że to samo w sobie się wyklucza, ale w przypadku cery mieszanej łatwo przesadzić w którąś stronę. Jedyny kosmetyk regulujący wydzielanie sebum to krem matujący, który stosuję co rano. Wieczorem stawiam na łagodzenie i nawilżenie.
Rozpoczynam dzień od delikatnego oczyszczenia twarzy za pomocą emulsji do mycia Biały Jeleń z serii Probiotic. Pisałam o niej TU. Dużym plusem jej jest brak SLS i SLeS w składzie, przy czym jest nie powoduje nieprzyjemnego ściągnięcia skóry po zastosowaniu i dobrze oczyszcza. Stosuję ją też przed snem.
Po umyciu skóry zwykle przemywam ją hydrolatem, który służy mi jako tonik. Wyrównuje pH skóry oraz działa w sposób typowy dla zastosowanych do jego produkcji ziół. Aktualnie mam hydrolat jałowcowy z jagód. Była to nowość na stronie, no i dedykowany był do cery trądzikowej, wrażliwej, więc pomyślałam - czemu nie? Jednak już przy pierwszym użyciu niezbyt przypadł mi do gustu jego zapach, był on typowy dla lasu, żywicy drzewnej. Jednak z czasem zdążyłam się do niego przyzwyczaić i już nie robi na mnie takiego wrażenia. Odświeża skórę i działa bakteriostatycznie.
[200ml kosztuje ok. 15zł, na stronach typu ZróbSobieKrem.pl]
Czas na krem pod oczy. Aktualnie jest on z serii Optimals Skin Youth, marki Oriflame. Typowo zamknięty w tubce z zakrętką. Jest on bardzo treściwy i szybko się wchłania. Po zastosowaniu na noc skutecznie redukuje cienie pod oczami i daje im świeży wygląd, przy czym dobrze nawilża i lekko napina skórę wokół oczu.
[15ml kosztuje około 20zł, dostępny u konsultantek]
Poniżej jego skład.
Moim kremem na dzień już od ponad miesiąca jest przedstawiciel serii Nutra Effects od Avon. W sumie to kupiłam go, bo ciągle go pokazywali w Przyjaciółkach, no i nie był drogi. Znam Avon nie od dziś i wiem, że ciężko tam z jakimkolwiek kosmetykiem, który byłby naprawdę dobry Nie wierzyłam w dobroczynną moc naturalnych składników w nim zawartych, ale chodziło mi o efekt.
Wybrałam matująco-nawilżający krem na dzień z filtrem SPF15. Obok niego w katalogu jest też żel-krem o podobnym działaniu, ale jest on raczej dedykowany typowo tłustym cerom, o czym świadczy już sama jego konsystencja.
Krem naprawdę mnie urzekł. Ma delikatny zapach, szybko się wchłania, nadaje się pod makijaż. Skóra po nim błyszczy się w bardzo niewielkim stopniu, jedynie po kilku godzinach może nieco bardziej. Stosowałam go od maja w czasie dni zimnych jak i gorących, i ogólnie sprawował się dobrze za każdym razem. Nie powodował zatykania porów skóry, przy czym trochę łagodził stany zapalne na skórze. Nie spodziewałam się, że krem z tej firmy może być tak dobry. Myślę, że jeszcze kiedyś się na niego skuszę.
[50ml za około 15zł, dostępny u konsultantek]
Poniżej skład.
No i na noc, zamiast kremu, używam olejku z czarnuszki siewnej. Dostałam kiedyś jego próbkę w gratisie i po jakimś czasie, po przeczytaniu o jego właściwościach, zaczęłam aplikować go przed snem na stonizowaną i osuszoną skórę. Czasami używam go co noc, czasami co 2, 3. Łagodzi stany zapalne, jak i samą skórę. Wygładza ją oraz nawilża. Na początku też musiałam przyzwyczaić się do jego specyficznego zapachu, który jest przyjemniejszy od hydrolatu jałowcowego, ale inny, ziołowy. Spodobało mi się jego działanie, jak i naturalny skład, tak więc kupiłam go w pełnej wersji.
[60ml za około 15zł, strony typu ZróbSobieKrem.pl]
A jak wygląda Wasza pielęgnacja cery? Podzielcie się Waszymi faworytami. :)
Etykiety:
Avon,
do okolic oczu,
do twarzy,
eko,
hydrolaty,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kremy,
oleje,
Oriflame,
półprodukty,
recenzje,
refleksje,
rzeczywistość,
toniki
3 października 2014
Kosmetyki do pielęgnacji cery mieszanej
Hej Kochani. Wiem, że ostatnio nie ma mnie tu zbyt często, ale powoli wszystko sobie organizuję (przeprowadzka) i będę do Was częściej pisać. Dziś będą recenzje i to aż 3!
Cena: ok. 15zł.
Firma: Mariza
Wersje: jest jeszcze lekki krem nawilżający.
Czas testowania: 1,5 miesiąca.
PLUSY
+ szybko się wchłania
+ nadaje się pod makijaż
+ nie zapycha porów
+ lekko nawilża
+ lekko normalizuje wydzielanie sebum
+ pomaga zasuszyć wypryski
+ delikatny zapach
+ wydajność
SPOSTRZEŻENIA
Krem na dość rzadką konsystencję, przez co szybko się wchłania. Nie zatyka porów, pomaga nawet pozbyć się niechcianych krostek. Lekko nawilża, chociaż czasem moja skóra wolałaby coś mocniejszego. Jednakże dobrze wpływa na jej stan.
Miałyście któryś z nich? Jeśli tak to zachęcam do podzielenia się opinią.:)
Tonik zwężający pory Liście Manuka
INFORMACJE
Od producenta: "Tonizująco - uzupełniający preparat do demakijażu i oczyszczania skóry.
Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco - łagodzący glukonian cynku,
- złuszczający kwas migdałowy,
- nawilżający kwas laktobionowy,
- łagodząca prowitamina B5.
Czysta i świeża skóra:
- łagodnie oczyszcza i usuwa pozostałości makijażu,
- działa ściągająco na rozszerzone pory skóry,
- zawiera organiczne kwasy o działaniu mikrozłuszczającym,
- wspomaga łagodzenie zmian trądzikowych.,
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych"
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco - łagodzący glukonian cynku,
- złuszczający kwas migdałowy,
- nawilżający kwas laktobionowy,
- łagodząca prowitamina B5.
Czysta i świeża skóra:
- łagodnie oczyszcza i usuwa pozostałości makijażu,
- działa ściągająco na rozszerzone pory skóry,
- zawiera organiczne kwasy o działaniu mikrozłuszczającym,
- wspomaga łagodzenie zmian trądzikowych.,
- przygotowuje skórę do zabiegów pielęgnacyjnych"
Pojemność: 200ml.
Cena: ok. 10zł.
Firma: Ziaja.
Wersje: jeden z kosmetyków nowej linii Liście Manuka.
Czas testowania: 2 miesiące.
PLUSY
+ oczyszcza
+ matuje
+ zwęża pory
+ przyjemny zapach
+ atomizer
+ cena
+ dostępność
+ wydajność
MINUSY
brak.
SPOSTRZEŻENIA
Tonik jest przezroczysty, zamknięty w równie transparentnej zielonej butelce. Bardzo fajnym pomysłem było zastosowanie atomizera, dzięki któremu zużycie toniku jest wydajniejsze, nie wylewamy zbyt dużej ilości na raz. Psikanie go bezpośrednio na twarz jest przyjemne, odświeżające. Ze swego działania wykazuje się dobrze.
Lekki krem normalizujący
INFORMACJE:
Od producenta: "Przywraca skórze równowagę, reguluje wydzielanie sebum, jednocześnie
zapewniając jej długotrwałe nawilżenie. Działa antybakteryjnie i matująco,
zmniejsza nadmiernie rozszerzone pory oraz łagodzi stany zapalne. Nadaje skórze
wyjątkową miękkość i gładkość oraz przyspiesza procesy jej regeneracji. Krem
chroni przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych i promieniowaniem UV.
Dzięki lekkiej formule bez parafiny, łatwo się wchłania i nie powoduje
zatykania porów. Pozostawia zdrową i świeżo wyglądającą cerę.
Działanie:
Działanie:
- ogranicza wydzielanie sebum,
- posiada właściwości antybakteryjne,
- ściąga nadmiernie rozszerzone pory,
- nawilża skórę oraz łagodzi podrażnienia,
- lekka formule bez parafiny nie blokuje porów,
- chroni przed niekorzystnym wpływem czynników zawnetrznych oraz
promieniowaniem UV.
Składniki aktywne:
• cynk - działa przeciwzapalnie, łagodząco i ściągająco. Reguluje wydzielanie sebum oraz zapobiega powstawania zaskórników.
• olejek z drzewa herbacianego - posiada bardzo silne właściwości antyseptyczne, przeciwzapalne i grzybobójcze. Działa oczyszczająco, ściągająco i przeciwtrądzikowo. Reguluje wydzielanie sebum.
• olej winogronowy - bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, fitosterole i fosfolipidy. Działa normalizująco i kojąco. Nawilża i uelastycznia skórę oraz chroni ją przed działaniem wolnych rodników.
• d-pantenol - działa regenerująco, pobudza procesy odnowy komórkowej skóry, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Silnie nawilża, nadaje skórze miękkość i elastyczność.
• alantoina - pobudza regenerację skóry, zmiękcza ją i wygładza. Działa łagodząco, kojąco i nawilżająco."
Cena: ok. 15zł.
Firma: Mariza
Wersje: jest jeszcze lekki krem nawilżający.
Czas testowania: 1,5 miesiąca.
PLUSY
+ szybko się wchłania
+ nadaje się pod makijaż
+ nie zapycha porów
+ lekko nawilża
+ lekko normalizuje wydzielanie sebum
+ pomaga zasuszyć wypryski
+ delikatny zapach
+ wydajność
MINUSY
- dostępność
SPOSTRZEŻENIA
Krem na dość rzadką konsystencję, przez co szybko się wchłania. Nie zatyka porów, pomaga nawet pozbyć się niechcianych krostek. Lekko nawilża, chociaż czasem moja skóra wolałaby coś mocniejszego. Jednakże dobrze wpływa na jej stan.
Skoncentrowane serum Anew Genics
INFORMACJE
Od producenta: "Nowe serum wchodzące w skład linii Anew Genics zapewnią odpowiednią pielęgnację
dojrzałej skórze. Serum Anew Genics to mocno skoncentrowany kosmetyk, który
ma profesjonalnie zadbać o skórę, jednocześnie przywracając jej młody wygląd.
Dzięki niemu skóra ma wyglądać na zdecydowanie jędrniejszą, a efekt wyraźnego
odmłodzenia można zauważyć zaraz po zastosowaniu.Doskonale odżywiający produkt
ma skutecznie redukować widoczne zmarszczki zwiotczenia skóry i przebarwień.
Regularne stosowanie serum ma sprawić, iż skóra odzyskuje jędrność, napięcie i
sprężystość. Dzięki kosmetykowi skóra będzie pełna blasku i zrewitalizowana.
Swoje dobroczynne działanie skoncentrowane serum Anew Genics zawdzięcza
zaawansowanej formule opartej na technologii YouthGen. Zaletą produktu jest
również jego lekka, szybko wchłaniająca się formuła oraz delikatny zapach. "
Pojemność: 30ml.
Cena: ok. 80zł.
Firma: Avon.
Wersje: z serii Genics jest jeszcze krem do twarzy i krem pod oczy.
Czas testowania: 1,5 miesiące.
PLUSY
+ szybko się wchłania
+ delikatny zapach
+ nawilża
+ wygładza
+ rozświetla
MINUSY
- zbyt namieszany skład
SPOSTRZEŻENIA
Kupiłam to serum za sprawą mojej konsultantki, która je chwaliła i polecała jako skuteczny kosmetyk antiage nawet dla młodych osób. Generalnie się na nim nie zawiodłam. Stosowałam go mniej więcej co wieczór, bądź co drugi wieczór jako samodzielny kosmetyk. Poprawiał poziom nawilżenia mojej skóry oraz ją wygładzał. Były takie momenty, kiedy na prawdę zauważyłam poprawę skóry, która była bardziej napięta, czy też wygładzona, Ciężko jednoznacznie stwierdzić, że było widać, że serum działa.
Miałyście któryś z nich? Jeśli tak to zachęcam do podzielenia się opinią.:)
7 czerwca 2014
Najczęstsze błędy w pielęgnacji
Cześć wszystkim. Dziś dla odmiany opowiem Wam nieco o pielęgnacji skóry. A dokładniej o błędach, o których często słyszę.
1. Kosmetyki niedopasowane do typu cery.
Ogólnie są 4 główne typy cer, ale rozgałęziają się one na kilka kolejnych. Nie każdy zdaje sobie sprawę jaką ma skórę i często kupuje kosmetyki dobrane dość przypadkowo, głównie kierując się efektem obiecanym przez producenta, a nie własnymi potrzebami.
Np. osoba z cerą suchą kupuje podkład/krem o właściwościach matujących, bo liczy się dla niej taki oto efekt i zazwyczaj też uważa, że kosmetyki o treściwszej konsystencji nie są dla niej, bo nie lubią charakterystycznego dla nich efekty błyszczącej skóry. Podobnie może postępować osoba z rozszerzonymi naczynkami ściągająca pielęgnację na boczny tor, kierując się potrzebą zakrycia twarzy dobrze kamuflującymi kosmetykami do makijażu.
Oczywiście, w obydwóch przypadkach efekt wysuszenia skóry jest murowany, bo kosmetyki matujące mają za zadanie zredukować ilość wytwarzanego sebum, a kosmetyki o dużym stopniu krycia mają zazwyczaj tak dobrany skład, który przy częstym stosowaniu ów kosmetyków doprowadza do wysuszenia skóry.
Równie dobrze może popełniać błąd osoba z tłustą cerą smarująca się kremem typu Nivea, zwiększając tym samym stopień natłuszczenia swojej skóry, a nawet doprowadzić do zatkania porów, a w konsekwencji do pojawienia się wykwitów skórnych o charakterze popularnego trądziku.
2. Mycie skóry mydłem, inwazyjnymi żelami na bazie SLS itp.
Nie od dziś wiadomo, że generalnie mydło szkodzi w ten sposób, że wysusza skórę, no i ma zasadowe pH, czyli zupełnie różne od naszego naturalnego.
Są specjalne mydła, zazwyczaj ręcznie robione, które nadają się do mycia skóry, a nawet twarzy. Możecie je znaleźć w mydlarniach (np. Lawendowa Farma) z dokładnym opisem, na co pomoże, a na co nie. Tego typu mydła polecam zwłaszcza dla cer trądzikowych, tłustych, mieszanych. Przy suchej, naczyniowej, wrażliwej i normalnej skłoniłabym się ku łagodzącym, nawilżającym piankom do mycia twarzy, np. Decubal.
Żele ze SLS i SLeS oraz ich pochodnymi nie są dobrym wyborem, bo dzięki silnie myjącym składnikom poza zanieczyszczeniami i makijażem zmywają również naszą naturalną warstwę ochronną, która później musi się odbudowywać od 10 minut do nawet kilku godzin w zależności od rodzaju cery i jej natłuszczenia. Dodatkowo potrafią nasilić łojotok u cery tłustej, mieszanej.
3. Niestosowanie toniku.
Przez cały pierwszy rok szkoły, w każdym projekcie i przy każdym zabiegu powtarzaliśmy jak mantrę - "Tonik przywraca skórze właściwe pH i dlatego powinno się go używać po każdym kontakcie skóry z wodą". Jeśli zmywacie makijaż micelami to spoko, nie jest on Wam potrzebny, bo płyny micelarne również tonizują skórą, ale jeśli używacie mleczek, żeli, pianek i dwufazówek to warto się w ten kosmetyk zaopatrzyć. Osobiście już nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez tonizowania skóry. Poza tym toniki poza ich głównym zadaniem mają inne właściwości - odświeżają, łagodzą, pobudzają itp.
4. Pielęgnacja skóry trądzikowej kosmetykami do tego typu cery.
Np. mamy taki problem ze skórą, idziemy do drogerii i kupujemy całą serię kosmetyków typu Under 20 AntiAcne. Na początku jesteśmy super zadowoleni, że działa i wszystko ok, a po tygodniu i więcej problem natury dermatologicznej dopada nas ze zdwojoną siłą. Dlaczego? Bo skupiliśmy się tylko na odtłuszczaniu i oczyszczaniu skóry, a w tym czasie zdążyła się ona już przesuszyć, stąd nadprodukcja sebum i coraz więcej wykwitów. Ważne jest, aby przy tej pielęgnacji zastosować równolegle kosmetyki o działaniu nawilżającym bez składników zapychających pory.
A już najlepiej to zgłosić się do dermatologa.
5. Smarowanie tylko twarzy.
Często tak się zdarza, że wiele pań martwiąc się o zmarszczki nakłada uważnie krem na całą twarz zapominając o szyi i dekolcie. Jak wiadomo skóra w tych miejscach jest często bardziej wrażliwa i sucha niż na twarzy, dlatego również wymaga naszej uwagi.
O reszcie napiszę Wam innym razem. A jakie są Wasze błędy pielęgnacyjne? Czy jest nim któryś z powyższych?
Pozdrawiam i liczę, że notka da do myślenia ;)
1. Kosmetyki niedopasowane do typu cery.
Ogólnie są 4 główne typy cer, ale rozgałęziają się one na kilka kolejnych. Nie każdy zdaje sobie sprawę jaką ma skórę i często kupuje kosmetyki dobrane dość przypadkowo, głównie kierując się efektem obiecanym przez producenta, a nie własnymi potrzebami.
Np. osoba z cerą suchą kupuje podkład/krem o właściwościach matujących, bo liczy się dla niej taki oto efekt i zazwyczaj też uważa, że kosmetyki o treściwszej konsystencji nie są dla niej, bo nie lubią charakterystycznego dla nich efekty błyszczącej skóry. Podobnie może postępować osoba z rozszerzonymi naczynkami ściągająca pielęgnację na boczny tor, kierując się potrzebą zakrycia twarzy dobrze kamuflującymi kosmetykami do makijażu.
Oczywiście, w obydwóch przypadkach efekt wysuszenia skóry jest murowany, bo kosmetyki matujące mają za zadanie zredukować ilość wytwarzanego sebum, a kosmetyki o dużym stopniu krycia mają zazwyczaj tak dobrany skład, który przy częstym stosowaniu ów kosmetyków doprowadza do wysuszenia skóry.
Równie dobrze może popełniać błąd osoba z tłustą cerą smarująca się kremem typu Nivea, zwiększając tym samym stopień natłuszczenia swojej skóry, a nawet doprowadzić do zatkania porów, a w konsekwencji do pojawienia się wykwitów skórnych o charakterze popularnego trądziku.
2. Mycie skóry mydłem, inwazyjnymi żelami na bazie SLS itp.
Nie od dziś wiadomo, że generalnie mydło szkodzi w ten sposób, że wysusza skórę, no i ma zasadowe pH, czyli zupełnie różne od naszego naturalnego.
Są specjalne mydła, zazwyczaj ręcznie robione, które nadają się do mycia skóry, a nawet twarzy. Możecie je znaleźć w mydlarniach (np. Lawendowa Farma) z dokładnym opisem, na co pomoże, a na co nie. Tego typu mydła polecam zwłaszcza dla cer trądzikowych, tłustych, mieszanych. Przy suchej, naczyniowej, wrażliwej i normalnej skłoniłabym się ku łagodzącym, nawilżającym piankom do mycia twarzy, np. Decubal.
Żele ze SLS i SLeS oraz ich pochodnymi nie są dobrym wyborem, bo dzięki silnie myjącym składnikom poza zanieczyszczeniami i makijażem zmywają również naszą naturalną warstwę ochronną, która później musi się odbudowywać od 10 minut do nawet kilku godzin w zależności od rodzaju cery i jej natłuszczenia. Dodatkowo potrafią nasilić łojotok u cery tłustej, mieszanej.
3. Niestosowanie toniku.
Przez cały pierwszy rok szkoły, w każdym projekcie i przy każdym zabiegu powtarzaliśmy jak mantrę - "Tonik przywraca skórze właściwe pH i dlatego powinno się go używać po każdym kontakcie skóry z wodą". Jeśli zmywacie makijaż micelami to spoko, nie jest on Wam potrzebny, bo płyny micelarne również tonizują skórą, ale jeśli używacie mleczek, żeli, pianek i dwufazówek to warto się w ten kosmetyk zaopatrzyć. Osobiście już nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez tonizowania skóry. Poza tym toniki poza ich głównym zadaniem mają inne właściwości - odświeżają, łagodzą, pobudzają itp.
4. Pielęgnacja skóry trądzikowej kosmetykami do tego typu cery.
Np. mamy taki problem ze skórą, idziemy do drogerii i kupujemy całą serię kosmetyków typu Under 20 AntiAcne. Na początku jesteśmy super zadowoleni, że działa i wszystko ok, a po tygodniu i więcej problem natury dermatologicznej dopada nas ze zdwojoną siłą. Dlaczego? Bo skupiliśmy się tylko na odtłuszczaniu i oczyszczaniu skóry, a w tym czasie zdążyła się ona już przesuszyć, stąd nadprodukcja sebum i coraz więcej wykwitów. Ważne jest, aby przy tej pielęgnacji zastosować równolegle kosmetyki o działaniu nawilżającym bez składników zapychających pory.
A już najlepiej to zgłosić się do dermatologa.
5. Smarowanie tylko twarzy.
Często tak się zdarza, że wiele pań martwiąc się o zmarszczki nakłada uważnie krem na całą twarz zapominając o szyi i dekolcie. Jak wiadomo skóra w tych miejscach jest często bardziej wrażliwa i sucha niż na twarzy, dlatego również wymaga naszej uwagi.
O reszcie napiszę Wam innym razem. A jakie są Wasze błędy pielęgnacyjne? Czy jest nim któryś z powyższych?
Pozdrawiam i liczę, że notka da do myślenia ;)
22 grudnia 2012
Skuteczna broń w walce z wypadaniem włosów
Z problemem wypadania włosów boryka się wiele osób. Niezależnie od ich wieku, czy płci. Możemy z tym walczyć na różne sposoby, jak wiadomo też z różnym skutkiem. Jedni biorą suplementy, inni specjalistyczne leki, czy preparaty, które do tanich nie należą. Niektórzy też sięgają po kosmetyki z niższej półki dostępne w drogeriach. Próbować można, wszakże nie mamy pewności, czy dany lek/kosmetyk akurat nam pomoże, ale ileż można? Bo jeśli produkt okaże się fiaskiem, a na jego testy przeznaczyliśmy średnio 2 miesiące (bo tyle trzeba przynajmniej) i potem szukamy kolejnego, który też nam nie zagwarantuje polepszenia, to co wtedy?
Włosy będą wypadać itd., a nie każdy ma na szukanie coraz to lepszych, a przede wszystkim skutecznych produktów czas. Dlatego też dziś mowa będzie o kosmetykach wartych uwagi, bo co najważniejsze - one działają. I to nie tylko moja opinia.
Włosy będą wypadać itd., a nie każdy ma na szukanie coraz to lepszych, a przede wszystkim skutecznych produktów czas. Dlatego też dziś mowa będzie o kosmetykach wartych uwagi, bo co najważniejsze - one działają. I to nie tylko moja opinia.
SZAMPON
29 października 2012
Tonik redukujący niedoskonałości - Garnier
Coś mnie ostatnio natchnęło na omawianie tu kosmetyków typowo pielęgnacyjnych. Czasu mało, a kolejki produktów do opisania coraz większe...
Dziś będzie mowa o tonizowaniu przeznaczonym dla skóry ze skłonnością do zaskórników i innych niedoskonałości.
Dziś będzie mowa o tonizowaniu przeznaczonym dla skóry ze skłonnością do zaskórników i innych niedoskonałości.
INFORMACJE
Od producenta: "Zwężająca pory formuła toniku działa podwójnie - przeciw niedoskonałościom oraz przeciw śladom po niedoskonałościach.
1. wzbogacona w aktywny składnik o właściwościach przeciwbakteryjnych redukuje niedoskonałości
2. wzbogacona w składnik aktywny o naturalnych właściwościach regenerujących widocznie zmieniejsza ślady po niedoskonałościach (plamy, zaczerwienienia)."
1. wzbogacona w aktywny składnik o właściwościach przeciwbakteryjnych redukuje niedoskonałości
2. wzbogacona w składnik aktywny o naturalnych właściwościach regenerujących widocznie zmieniejsza ślady po niedoskonałościach (plamy, zaczerwienienia)."
Pojemność: 200ml.
Cena: 12-14zł.
Firma: Garnier.
Dostępność: większe supermarkety, drogerie.
Czas testowania: 3 miesiące.
PLUSY
+ dobrze oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i podkładu
+ wysusza, ale mało inwazyjnie
+ bardzo wydajny
+ wyjątkowo solidne zamknięcie
MINUSY
- nie robi nic konkretnego z wypryskami, jedynie działa wspomagająco przy pełnej kuracji antytrądzikowej
SPOSTRZEŻENIA
Ogólnie to nie zachwycił, ani nie podpadł.
Bardzo zaskoczyła mnie tak duża wydajność (stosowałam go na sobie oraz przy innych osobach jako uzupełnienie zabiegów oczyszczających skórę). Minęły 3 miesiące, a jeszcze starczy do na kilka zużyć.
Oczyszcza skórę, ale nie matuje jej. Jest to raczej zasługa gliceryny oraz dodatku aktywnych składników roślinnych, które są odpowiedzialne za regenerację i odbudowę skóry. Dzięki temu można stosować go 2 razy dziennie bez obaw o to, że po np. dwóch tygodniach z cery mieszanej pojawi się wrażliwa.
Zaskoczyło mnie też zamknięcie, które wyjątkowo solidnie zabezpiecza tonik przed wylaniem. Jeździ często z ciuchami i książkami w mojej torebce i nic się nie wylało jeszcze.
Niektórym może nie podobać się, że opakowanie nie pozwala na oszacowanie zawartości preparatu, ale w tym momencie pragnę przypomnieć, iż tonik zawiera kwas salicylowy, a wszystko, co je zawiera powinno być przechowywane w ciemnych opakowaniu, albowiem kwasy mają właściwości wysoce fotouczulające itp. Stąd nie jest to dla mnie minus.
22 czerwca 2012
0,5% kw. salicylowego w trosce o nasze pory
Tonik zdecydowanie jest jednym z kosmetyków, bez którego nie wyobrażam sobie swojej codziennej pielęgnacji. Odświeża, koi, czy też odtłuszcza. Zawsze rano przed wykonaniem makijażu przecieram nim twarz i to samo robię przed snem po demakijażu. Taki mój must have.
Można by rzec, że akurat ten trafił do mnie przypadkiem. Gdzieś w jakieś gazecie wyczytałam, że tonik z kwasem salicylowym można wykorzystać do smarowania skóry przed depilacją woskiem, aby włoski nie wrastały. Miałam to sprawdzić, ale po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii o tymże kosmetyku, po trochu zaczęłam go zużywać codziennie do twarzy.
Można by rzec, że akurat ten trafił do mnie przypadkiem. Gdzieś w jakieś gazecie wyczytałam, że tonik z kwasem salicylowym można wykorzystać do smarowania skóry przed depilacją woskiem, aby włoski nie wrastały. Miałam to sprawdzić, ale po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii o tymże kosmetyku, po trochu zaczęłam go zużywać codziennie do twarzy.
INFORMACJE
Od producenta: "Tonik oczyszczający pory z 0,5% kwasem salicylowym. Opracowany przy wykorzystaniu technologii zwężania porów. Dogłębnie oczyszcza skórę i kontroluje wydzielanie sebum. Pozostawia skórę czystą i odświeżoną." (Stosowanie standardowe, więc nie publikuję).
Pojemność: 125ml.
Cena: ok. 10zł, w promocji nawet mniej.
Firma: Avon.
Dostępność: u konsultantek.
Wersje: jest jeszcze z 2% kwasem salicylowym przeciw wągrom.
PLUSY
+ odświeża
+ usuwa nadmiar sebum z twarzy
+ wydajny
+ trochę zmniejsza pory
+ oczyszcza skórę z resztek makijażu
+ nie podrażnia
+ solidne dozowanie dzięki dodatkowo zwężonej zakrętce
+ przezroczyste opakowanie przez które widać ile jeszcze zostało zawartości
MINUSY
- daje lekkie uczucie ściągnięcia, ale i tak stosuję potem krem, więc nie przeszkadza mi to zbytnio
- może lekko szczypać przez chwilę na podrażnionej skórze
SPOSTRZEŻENIA
Moim zdaniem jest ok, chociaż nie daje jakiś super efektów w walce z trądzikiem, czy zaskórnikami.
Jak już powyżej pisałam, fajny manewr został wykorzystany przy zakrętce przez co nie wylewa się nam za dużo toniku, możemy jego ilość swobodnie dozować, a u wielu innych producentów takiej wygody wciąż nie mamy.
Chociaż w butelce jest lekko zielony to na płatku w malutkiej ilości praktycznie bezbarwny.
No i jak zawsze skład.
27 lutego 2012
Tonik Płatki Róży - Ziaja.
Nigdy przedtem nie używałam toników z tej firmy. Zdecydowałam się na ten, gdyż miał być miłą odmianą, bo lubię róże i tyle fajnego o ich działaniu na urodę się mówi (np. o hydrolatach różanych). Poza tym wokół tyle pozytywnych recenzji o toniku nagietkowym, czy ogórkowym, więc postanowiłam się wyróżnić pisząc o innym, na pewno mniej znanym od tamtych.
INFORMACJE
Od producenta: "Różana Receptura - wyciąg z płatków róży, prowitamina B5.
* łagodnie oczyszcza naskórek
* doskonale nawilża i tonizuje skórę
* wykazuje skuteczne działanie kojące
* przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.
SPOSÓB UŻYCIA:
Nanieść tonik wacikiem na oczyszczoną skórę. Następnie zastosować odpowiedni dla rodzaju skóry krem ZIAJA."
Pojemność: 200ml.
Cena: 6-7zł.
Firma: Ziaja.
Dostępność: słaba, w drogeriach i marketach przy odrobinie szczęścia.
Wersje: rumiankowa, ogórkowa, aloesowa, nagietkowa - najbardziej znane i typowe
.
PLUSY
+ odświeża
+ cena
+ wydajność
+ solidne opakowanie
SPOSTRZEŻENIA
Fakt faktem spodziewałam się czegoś lepszego...
INFORMACJE
Od producenta: "Różana Receptura - wyciąg z płatków róży, prowitamina B5.
* łagodnie oczyszcza naskórek
* doskonale nawilża i tonizuje skórę
* wykazuje skuteczne działanie kojące
* przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.
SPOSÓB UŻYCIA:
Nanieść tonik wacikiem na oczyszczoną skórę. Następnie zastosować odpowiedni dla rodzaju skóry krem ZIAJA."
Pojemność: 200ml.
Cena: 6-7zł.
Firma: Ziaja.
Dostępność: słaba, w drogeriach i marketach przy odrobinie szczęścia.
Wersje: rumiankowa, ogórkowa, aloesowa, nagietkowa - najbardziej znane i typowe
.
PLUSY
+ odświeża
+ cena
+ wydajność
+ solidne opakowanie
MINUSY
- dostępność
- trochę ściąga skórę
- zapach nie tyle różany, a bardziej kwiatowy
- nie nawilża
- słabo oczyszcza i nie mówię tu o konkretnym demakijażu; czasem stosuję go by zmyć pozostałości maści, a i z tym niezbyt sobie radzi..
- dopóki całkiem nie wyschnie pozostawia lepką warstwę
SPOSTRZEŻENIA
Fakt faktem spodziewałam się czegoś lepszego...
Subskrybuj:
Posty (Atom)





