Zima ciągle z nami, więc jest to czas na wzmożoną pielęgnację. Chłód nie oszczędza, co widać zresztą po stanie naszych twarzy i dłoni. Są one bezpośrednio narażone na wiatr, w kontakcie z nim skóra szybciej staje się sucha. Jest to dobry czas na bardziej olejowe/emolientowe formuły kosmetyków. O kilku takich właśnie będzie dzisiejszy wpis.
1. Rozświetlający krem z witaminami Secret Glow, Miya
Po wielu pochlebnych opiniach oraz po zaznajomieniu się ze składami kosmetyków marki Miya, postanowiłam wreszcie coś wypróbować. Na pierwszy ogień poszedł krem rozświetlający oraz maseczka, o której pewnie napiszę w następnym PK.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maski. Pokaż wszystkie posty
6 marca 2019
PK #11 styczeń-luty 2019
Etykiety:
balsamy,
bazy,
do ciała,
do okolic oczu,
do twarzy,
do włosów,
eko,
Fresh&Natural,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kremy,
LaLe,
maski,
Miya,
naturalnie,
Organic Shop,
PK,
recenzje,
ulubione
5 listopada 2018
PK #9 październik 2018
Jesień zawitała na dobre, ale taka piękna, słoneczna pogoda mogłaby się nas trzymać znacznie dłużej. Po zmianie czasu dzień kończy się już po południu, jest więc to czas, kiedy możemy pozwolić sobie na więcej relaksu. Idealny czas na dobrą książkę, film, czy wyjście na miasto ze znajomymi. ;)
1. Pianka do mycia twarzy, Eco Lab
1. Pianka do mycia twarzy, Eco Lab
Etykiety:
Alkemie,
do ciała,
do mycia,
do twarzy,
Eco Lab,
eko,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kosmetyki specjalistyczne,
maski,
naturalnie,
Orientana,
peeling,
pianki,
PK,
podsumowanie,
recenzje,
żele
15 sierpnia 2018
Pielęgnacja włosów cz. 1
Post, nad którym dość długo się zbierałam. Jest tu dużo kosmetyków i ciężko jednoznacznie ocenić, co ma wpływ na kondycję włosów. Jakoś zebrałam motywację i tak powstał post zbiorczy o szamponach, odżywkach i maskach.
Poza kosmetykami Palmers, wszystkie są kosmetykami bazującymi na naturalnych składnikach.
Poza kosmetykami Palmers, wszystkie są kosmetykami bazującymi na naturalnych składnikach.
Etykiety:
do włosów,
Eco Lab,
Garnier,
kosmetyki pielęgnacyjne,
maski,
naturalnie,
odżywki,
Palmers,
Petal Fresh,
recenzje,
rosyjskie kosmetyki,
szampony,
włosy,
zbiory,
zestawy
24 stycznia 2018
Przegląd maseczek #1
Cześć. Zima to czas,w którym możemy trochę przystopować, wyciszyć się i mamy czas na cieszenie się małymi rzeczami. Jest to też czas, kiedy warto zadbać o silniejsze nawilżenie naszej skóry niż podczas innych pór roku. Jak wiemy wiatr, mróz, a nawet smog nie wpływają dobrze na kondycję naszej skóry. Zaczynami borykać się z szarą, ziemistą cerą, pojawia się więcej "suchych skórek", odczuwamy zwiększone napięcie skóry, a krem, który zwykle nam odpowiadał, nagle staje się zbyt słaby.
Gdy chcemy pobudzić skórę do działanie dobrze jest zastosować odpowiednią maseczkę. Mamy duży wybór: od tradycyjnych kremowych, żelowych, poprzez peel off, algi, glinki, po jednorazowe maski w płatach. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Dziś przedstawię kilka masek, które ostatnio używam. :)
1. Jest to nawilżająca maseczka do twarzy Sofora Japońska marki Natura Estonica Bio.
Gdy chcemy pobudzić skórę do działanie dobrze jest zastosować odpowiednią maseczkę. Mamy duży wybór: od tradycyjnych kremowych, żelowych, poprzez peel off, algi, glinki, po jednorazowe maski w płatach. Każdy znajdzie coś dla siebie.
Dziś przedstawię kilka masek, które ostatnio używam. :)
1. Jest to nawilżająca maseczka do twarzy Sofora Japońska marki Natura Estonica Bio.
24 czerwca 2015
Odżywcza maska do stóp - S.O.S. od Oriflame
Cześć. Na wstępie pragnę Was przeprosić, że długo mnie tu nie było. Za mną ślub bliskich osób jak i przygotowania z nim związane, również nieco pracy w zastępstwie za pannę młodą. Cały ten imprezowy szał już minął i życie znów zaczęło wracać do normalności. Na dodatek wczoraj złapało mnie przeziębienie, z którym jakoś muszę się uporać.
Przedwczoraj pisałam teorię z technika usług kosmetycznych i o dziwo zrobiłam tylko jeden błąd, w dodatku banalny. Mam nadzieję, że wszystkim piszącym poszło tak samo dobrze jak mnie. :)
Dziś przedstawię Wam fajny kosmetyk, który sprawdza się jako SOS przy problemie suchych stóp.
INFORMACJE
Od producenta: "Pachnie nutami wodnymi. Energetyzuje stopy z pomocą Hydracare +, brązowych alg Fucus Vesiculosus, masła Shea i wosku pszczelego, które zapewniają intensywne odżywienie."
Pojemność: 100ml.
Cena: ok. 25zł.
Marka: Oriflame.
Wersje: jeden z kosmetyków wchodzących w skład serii Swedish Spa.
Czas testowania: kilka miesięcy.
PLUSY
+ dobrze nawilża
+ wygładza
+ przyjemnie pachnie
+ łatwo się aplikuje
+ możliwość kontroli stanu zawartości
+ wydajne
SPOSTRZEŻENIA
Jestem pozytywnie zaskoczona tą maską. Naprawdę solidnie nawilża i wygładza skórę stóp. Ma gęstą konsystencję, ale nie jest tłusta. Łatwo się aplikuje i nie ma problemu ze zużyciem jej do końca jak to bywa przy opakowaniach z tubą. Opakowanie jest przezroczyste przez co możemy kontrolować ilość zawartości. Cieszy mnie to, że ma przyjemny mentolowy zapach, który nie męczy gdy pozostałości maski zostaną na palcach dłoni.
Przy bardzo suchych stopach polecam nałożyć grubszą warstwę maski i zawinąć stopy folią, zostawić tak na pół godziny i potem wmasować resztki.
Przedwczoraj pisałam teorię z technika usług kosmetycznych i o dziwo zrobiłam tylko jeden błąd, w dodatku banalny. Mam nadzieję, że wszystkim piszącym poszło tak samo dobrze jak mnie. :)
Dziś przedstawię Wam fajny kosmetyk, który sprawdza się jako SOS przy problemie suchych stóp.
INFORMACJE
Od producenta: "Pachnie nutami wodnymi. Energetyzuje stopy z pomocą Hydracare +, brązowych alg Fucus Vesiculosus, masła Shea i wosku pszczelego, które zapewniają intensywne odżywienie."
Pojemność: 100ml.
Cena: ok. 25zł.
Marka: Oriflame.
Wersje: jeden z kosmetyków wchodzących w skład serii Swedish Spa.
Czas testowania: kilka miesięcy.
PLUSY
+ dobrze nawilża
+ wygładza
+ przyjemnie pachnie
+ łatwo się aplikuje
+ możliwość kontroli stanu zawartości
+ wydajne
MINUSY
brak.
SPOSTRZEŻENIA
Jestem pozytywnie zaskoczona tą maską. Naprawdę solidnie nawilża i wygładza skórę stóp. Ma gęstą konsystencję, ale nie jest tłusta. Łatwo się aplikuje i nie ma problemu ze zużyciem jej do końca jak to bywa przy opakowaniach z tubą. Opakowanie jest przezroczyste przez co możemy kontrolować ilość zawartości. Cieszy mnie to, że ma przyjemny mentolowy zapach, który nie męczy gdy pozostałości maski zostaną na palcach dłoni.
Przy bardzo suchych stopach polecam nałożyć grubszą warstwę maski i zawinąć stopy folią, zostawić tak na pół godziny i potem wmasować resztki.
16 lutego 2015
Ukojenie skóry maską Ziaja Pro
Hej. Znajdując czas i motywację staram się nadrobić zaległości z recenzjami. Poza tym, szkoda, że tak nie idzie z czytaniem książek, które zdecydowanie zajmują nieco więcej czasu niż pisanie tu.
Wracając do tematu - dziś opowiem Wam o masce, która towarzyszy mi już rok, a wszystko za sprawą jej dużej pojemności.
INFORMACJE
Od producenta: "5% naturalnej glinki różowej, alantoina, prowitamina B5
Działanie: Redukuje podrażnienia skórne. Łagodzi zaczerwienienia. Zmniejsza wrażliwość naskórka.
Zapewnia zdrowy, naturalny koloryt."
Pojemność: 200ml.
Cena: ok. 20zł.
Marka: Ziaja Pro.
Wersje: jest jeszcze kilka innych masek dopasowanych do potrzeb różnych typów cery, np. maska uspakajająca, oczyszczająca z glinką zieloną, nawilżająca z glinką żółtą itp.
SPOSTRZEŻENIA
Jedna z moich ulubionych masek. Używam jej średnio raz w tygodniu. Aplikuję grubą warstwę na twarz i trzymam tak min. 20 minut. Przez ten czas maska zdąży się wchłonąć pozostawiając po sobie cienką warstwę glinki. Nadaje się do cery z niedoskonałościami, bowiem nie zapycha porów, dodatkowo trochę łagodzi stany zapalne i ogólnie po jej zastosowaniu skóra jest jakby zdrowsza.
Jednakże lubiłabym Ziaję bardziej, gdyby polepszyli składy swoich produktów nawet jeśli miałoby to oznaczać nieco wyższe ceny kosmetyków.
Wracając do tematu - dziś opowiem Wam o masce, która towarzyszy mi już rok, a wszystko za sprawą jej dużej pojemności.
INFORMACJE
Od producenta: "5% naturalnej glinki różowej, alantoina, prowitamina B5
Działanie: Redukuje podrażnienia skórne. Łagodzi zaczerwienienia. Zmniejsza wrażliwość naskórka.
Zapewnia zdrowy, naturalny koloryt."
Pojemność: 200ml.
Cena: ok. 20zł.
Marka: Ziaja Pro.
Wersje: jest jeszcze kilka innych masek dopasowanych do potrzeb różnych typów cery, np. maska uspakajająca, oczyszczająca z glinką zieloną, nawilżająca z glinką żółtą itp.
PLUSY
+ nawilża
+ łagodzi podrażnienia
+ nie zapycha
+ wygładza
+ łatwo się zmywa
+ cena
+ dostępność
+ wydajność
MINUSY
- skład mógłby być lepszy
SPOSTRZEŻENIA
Jedna z moich ulubionych masek. Używam jej średnio raz w tygodniu. Aplikuję grubą warstwę na twarz i trzymam tak min. 20 minut. Przez ten czas maska zdąży się wchłonąć pozostawiając po sobie cienką warstwę glinki. Nadaje się do cery z niedoskonałościami, bowiem nie zapycha porów, dodatkowo trochę łagodzi stany zapalne i ogólnie po jej zastosowaniu skóra jest jakby zdrowsza.
Jednakże lubiłabym Ziaję bardziej, gdyby polepszyli składy swoich produktów nawet jeśli miałoby to oznaczać nieco wyższe ceny kosmetyków.
Ktoś z Was używał jakąś maskę z serii Pro? Podzielcie się opiniami. ;)
4 stycznia 2013
5% oleju winogronowego a relaks dla cery
Często stosujecie maseczki do twarzy? Bo ja najczęściej wtedy, gdy jakowaś przypadnie mi do gustu. Dlatego tym bardziej denerwuje mnie, że tyle obecnych na rynku masek niewiele robi lub efekt utrzymuje się tylko na kilka godzin po aplikacji.
Dziś recenzja maski z BingoSpa.
Dziś recenzja maski z BingoSpa.
INFORMACJE
Od producenta: "Maska do twarzy BingoSpa zawiera 5% czystego oleju winogronowego oraz ujędrniający kompleks algowy. Olej winogronowy BingoSpa zawiera ok. 85% niezbędnych nienasyconych
kwasów tłuszczowych (NNKT), a szczególnie należący do esencjonalnych
kwasów tłuszczowych (EFA) kwas linolowy (72%) oraz frakcję niezmydlalną w
postaci tokoferoli, fitosteroli i fosfolipidów, które tworzą strukturę
błony komórkowej, regulując jej płynność i aktywność enzymów. Kwas
linolowy odgrywa istotną rolę w procesach metabolicznych skóry, zaś
frakcja niezmydlająca się w postaci fitosteroli wzmacnia lipidową
barierę naskórka - chroni skórę przed wieloma szkodliwymi czynnikami
zewnętrznymi: wiatrem, chłodem, promieniowaniem słonecznym i
detergentami. Ujędrniający kompleks algowy poprawia nawilżenie i elastyczność skóry oraz wspomaga jej regenerację. Maska BingoSpa ze 100% olejem winogronowym polecana jest do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i zanieczyszczonej."
Pojemność: 120g.
Cena: 12zł.
Firma: BingoSpa.
Dostępność: internet.
Wersje: jest jeszcze z olejem awokado, makadamia, migdałowym, ryżowym, sojowym i arganowym.
Czas testowania: 2 miesiące.
PLUSY
+ nawilża na poziomie podstawowym
+ nie spływa z twarzy po nałożeniu
+ przyjemnie rozluźnia mięśnie i nieco chłodzi
+ jest wydajna
+ nie zapycha
MINUSY
- efekt ujędrnienia jest widoczny tylko na kilka godzin po aplikacji
- specyficzny zapach
SPOSTRZEŻENIA
Maska ta ma ciekawą konsystencję - białą galaretkę. Przy nakładaniu można mieć obawy, że spłynie pod wpływem ciepła, jednak nic bardziej mylnego.
Zapach może nie podejść każdemu, bo jest taki no.. specyficzny. Trudno go opisać. Ale można się przyzwyczaić.
Poza tym po zmyciu jej skóra jest przyjemnie nawilżona i nieco zregenerowana. Poza tym ukojona. Niestety na zbyt wielki i długotrwały efekt ujędrnienia nie ma co liczyć. Maska nie zapycha.
Jeśli spodobał się Wam ten kosmetyk, znajdziecie go TU.
26 listopada 2012
Peeling + maseczka Bielenda Bawełna
Na ten zestaw trafiłam niedawno, przy okazji zakupów w Tesco. Skusił mnie głównie peeling, ponieważ rozpaczliwie potrzebowałam enzymatycznego złuszczania, a większych wariantów, które byłyby warte uwagi nie widziałam. Po zużyciu wszystkiego czas na recenzję.:)
INFORMACJE
Od producenta: "Bezpieczny, wygodny w użyciu zabieg o silnym działaniu nawilżającym i regenerującym; błyskawicznie przynosi ulgę i odświeżenie oraz widocznie poprawia stan skóry suchej i wrażliwej.
KROK 1: PEELING ENZYMATYCZNY niezwykle delikatnie, ale równocześnie wyjątkowo skutecznie złuszcza martwe komórki naskórka, eliminując szorstkość, pobudza mikrocyrkulację. Wygładza, zmiększa i odświeża skórę.
KROK 2: MASECZKA KOJĄCA Z ALANTOINĄ błyskawicznie łagodzi podrażnienia i likwiduje uczucie napięcia i pieczenia skóry. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego intensywnie nawilża, nawet głębokie warstwy skóry, skutecznie hamuje ucieczkę wilgoci z naskórka. Wzmacnia i regeneruje skórę, wygładza, przywraca jędrność i elastyczność."
Pojemność: 2 x 5g.
Cena: ok. 5zł.
Firma: Bielenda.
Dostępność: drogerie, większe supermarkety.
Wersje: różne, dostosowane do rodzajów cer.
Czas testowania: 4 razy, na więcej nie pozwoliła ograniczona ilość.
15 października 2012
3w1 - Solutions
Pielęgnacji ciąg dalszy. Dziś przybliżę Wam jeden z nowych produktów linii Solutions. Jak sam tytuł mówi jest to kosmetyk z modnych ostatnio wielofunkcyjnych, a mianowicie maseczka-peeling-krem myjący.
Zastosowanie nr 1 - Krem myjący
+ dobrze zmywa makijaż
+ odświeża skórę
- zawartość kaolinu znacznie wydłuża końcowe zmywanie kosmetyku
Zastosowanie nr 2 - Peeling
+/- drobinki są delikatne
Zastosowanie nr 3 - Maseczka
+ oczyszcza
- to zastosowanie sprawdzi się tylko u osób z tłustą cerą, choć i to nie jest pewne, ponieważ mocno wysusza
- przy dłuższym kontakcie ze skórą (powyżej minuty) może podrażniać
SPOSTRZEŻENIA
Zacznę od składu może, w którym mamy wręcz niecodzienną mieszankę składników nawilżających, ale przede wszystkim ostrych, wysuszających tj.: alkohol, kwas salicylowy, nawet kwas glikolowy, mentol.
Początkowo ucieszyła mnie zawartość kaolinu, ale po przeczytaniu reszty składu entuzjazm nieco opadł.
Gdy stosowałam go w wakacje (głównie do mycia twarzy) to nie miałam z nim problemów. Sytuacja zmieniła się na jesień, moja mieszana cera poszła w kierunku suchej i momentalnie po chwili trzymania na twarzy skóra zaczynała mnie niemiłosiernie szczypać, a po zmyciu była dosyć mocno ściągnięta.
Kompletnie nie rozumiem, dlaczego taki mocny kosmetyk znajduje się w serii Solutions, w linii odświeżającej (tak, podkreślę to słowo). Skład nawet jest mocniejszy niż inne kosmetyki z linii Clearskin, ale to właśnie w takiej pasowałby znakomicie dla osób, która mają faktycznie problematyczne cery, a nie dla przeciętnych ludzi liczących rzeczywiście na to obiecane odświeżenie. No cóż, można się zdziwić.
INFORMACJE
Od producenta: "Peeling. Maseczka. Krem myjący." + sposób użycia.
Pojemność: 100ml.
Cena: ok. 15zł, w promocji nawet taniej.
Firma: Avon.
Dostępność: u konsultantek.
Czas testowania: 2 miesiące.
+ dobrze zmywa makijaż
+ odświeża skórę
- zawartość kaolinu znacznie wydłuża końcowe zmywanie kosmetyku
Zastosowanie nr 2 - Peeling
+/- drobinki są delikatne
Zastosowanie nr 3 - Maseczka
+ oczyszcza
- to zastosowanie sprawdzi się tylko u osób z tłustą cerą, choć i to nie jest pewne, ponieważ mocno wysusza
- przy dłuższym kontakcie ze skórą (powyżej minuty) może podrażniać
SPOSTRZEŻENIA
Zacznę od składu może, w którym mamy wręcz niecodzienną mieszankę składników nawilżających, ale przede wszystkim ostrych, wysuszających tj.: alkohol, kwas salicylowy, nawet kwas glikolowy, mentol.
Początkowo ucieszyła mnie zawartość kaolinu, ale po przeczytaniu reszty składu entuzjazm nieco opadł.
Gdy stosowałam go w wakacje (głównie do mycia twarzy) to nie miałam z nim problemów. Sytuacja zmieniła się na jesień, moja mieszana cera poszła w kierunku suchej i momentalnie po chwili trzymania na twarzy skóra zaczynała mnie niemiłosiernie szczypać, a po zmyciu była dosyć mocno ściągnięta.
Kompletnie nie rozumiem, dlaczego taki mocny kosmetyk znajduje się w serii Solutions, w linii odświeżającej (tak, podkreślę to słowo). Skład nawet jest mocniejszy niż inne kosmetyki z linii Clearskin, ale to właśnie w takiej pasowałby znakomicie dla osób, która mają faktycznie problematyczne cery, a nie dla przeciętnych ludzi liczących rzeczywiście na to obiecane odświeżenie. No cóż, można się zdziwić.
26 lipca 2012
Drzewo herbaciane i ogórek, czyli oczyszczające peel off
Dawno nie było tutaj mowa o żadnej masce, więc postanowiłam to zmienić. Dzisiejsza bohaterka również jest z tych, którzy na swoją recenzję musieli dłuugo czekać. Z racji, że nie byłam przekonana do jej działania, postanowiłam regularnie stosować ją po 2 razy w tygodniu. Nie trudno się domyślić, że dzięki tej zwiększonej motywacji jej wypróbowania szybko kosmetyk dobiegł swojego końca.:)
INFORMACJE
Od producenta: "Oczyszczająca maseczka do twarzy Drzewo herbaciane i Ogórek."
Pojemność: 75ml.
Cena: ok. 10zł.
Firma: Avon.
Dostępność: u konsultantek.
Wersje: w tym wariancie znajdziemy jeszcze krem oraz żel do mycia twarzy.
PLUSY
+ nie wysusza skóry
+ delikatnie oczyszcza
+ łagodzi podrażnienia
+ jeśli dobrze wyschnie można ją łatwo ściągnąć jednym ruchem
+ nie odczuwam ściągnięcia skóry po jej zdjęciu, ale u delikatniejszych cer jest to bardzo możliwe
+ matuje (niestety niedługotrwale)
+ odświeża
MINUSY
- długo schnie (zwłaszcza na policzkach)
- mało wydajna
- prawie niewidocznie zwęża pory
- słabo wygładza jak na peel off
- intensywny zapach
SPOSTRZEŻENIA
Szczerze mówiąc szału nie ma. Kupiłam z ciekawości, bo dawno nie miałam maski peel off, a ta wydała mi się bardziej orzeźwiającą alternatywą dla tej z japońską sake z linii Planet Spa, którą większość zachwala.
Czytałam opinie, że ciężko ją ściągnąć jednym ruchem, co jest możliwe przy nałożeniu zbyt cienkiej warstwy lub zbyt szybką próbą ściągnięcia. Jednakże przy grubszej warstwie równomiernie nałożonej warto poczekać przynajmniej pół godziny, bo szybciej nie wyschnie całkowicie. Potem ładnie można ją ściągnąć, nawet to zilustruję.:P
No i jak zawsze skład dla zainteresowanych.
12 czerwca 2012
INCI : Kaolin + recenzja
Jakoś na początku maja wpadł w moje ręce woreczek z białą glinką. Potem sumiennie przez prawie miesiąc stosowałam ją w postaci maski termiczno-modelującej, a efekty były zdumiewające.
Sama glinka prezentuje się tak
Oczywiście możemy posilić się na oryginalność i pododawać trochę innych składników do maski, wedle gustu i znajomości chemii kosmetycznej. Jednakże taka prosta maska, którą stosowałam też da oczekiwane efekty. Posiadaczki cer suchych powinny ograniczyć wodę i dolać odpowiednio oleju, bądź maceratu, czy nawet kaws hialuronowy i jakieś półprodukty łagodzące. Więcej na ten temat TU. Podobno dobre efekty przynosi też stosowanie jej jako pudru (efekt matu), ale nie próbowałam.
Sama glinka prezentuje się tak
Trochę więcej szczegółowych informacji znajdziemy np. na stronie ZSK, a mianowicie napisane tam jest, że "INCI: Kaolin clay
Składnik mineralny:
Kaolinit, krzem, glin, żelazo, magnez, cynk, wapń i inne mikroelementy i sole minerale.
Wygląd i konsystencja:
Biały drobny proszek, pył. Gęstość nasypowa - około 0.5 g na 1 ml (płaska łyzeczka 5 ml waży około 2.5 g).
Właściwości i zastosowanie:
Jedna z najdelikatniejszych glinek i z tego względu polecana dla skóry delikatnej, wrażliwej, suchej i dojrzałej. Przy zastosowaniu tej glinki przy cerze suchej i delikatnej proponujemy do sypkiej maseczki zamiast wody dodawać olej zimnotłoczony lub macerat dla poprawienia komfortu kuracji. Dzięki zawartości glinu ściąga pory i absorbuje nadmiar sebum, co sprawia, że z powodzeniem może być używana także dla wrażliwej cery tłustej i mieszanej. Stosowana regularnie jako maska oczyszcza i wygładza, łagodzi podrażnienia oraz poprawia koloryt skóry.
Glinkę białą można używać także jako surowiec do produkcji kremów, mleczek i toników. W kosmetykach powoduje efekt matowienia, absorbuje nadmierną produkcję łoju oraz wzbogaca krem w mikroelementy i sole mineralne.
Zastosowanie w kosmetykach:
Do 100% maseczki
Do 2% kremy, mleczka, toniki.
Do 2% kremy, mleczka, toniki.
Glinka biała nie rozpuszcza się w wodzie dodajemy ją do fazy wodnej w której się zawiesza, w przypadku toniku należy wstrząsnąć butelkę przed każdorazowym użyciem.
Przechowywanie:
W szczelnie zamkniętych opakowaniach w temperaturze pokojowej."
Ja, ponieważ mam cerę mieszaną, mieszałam ją z wodą do uzyskania papki i nakładam na twarz co dwa dni po demakijażu i zastosowaniu peelingu. Czekam około 20 minut (w zależności od grubości nałożonej warstwy), aż całkowicie wyschnie. Wtedy oddaje ciepło i z wierzchu tworzy się z niej skorupka (dla przykładu taka jak przy maseczce Tajski Kwiat Lotosu, Planet Spa od Avon). Najlepiej i w ogóle najszybciej zmywa się ją gąbką z celulozy. Należy to zrobić dokładnie i polecam, po zmyciu wodą, umyć twarz jeszcze żelem, bo lubi zostawić biały osad, a tak mamy pewność, że nie będzie śladów.
Oczywiście możemy posilić się na oryginalność i pododawać trochę innych składników do maski, wedle gustu i znajomości chemii kosmetycznej. Jednakże taka prosta maska, którą stosowałam też da oczekiwane efekty. Posiadaczki cer suchych powinny ograniczyć wodę i dolać odpowiednio oleju, bądź maceratu, czy nawet kaws hialuronowy i jakieś półprodukty łagodzące. Więcej na ten temat TU. Podobno dobre efekty przynosi też stosowanie jej jako pudru (efekt matu), ale nie próbowałam.
Dzięki kaolinowi zwężyły mi się pory, skóra stała się gładsza
(zwłaszcza na nosie:), ponadto zaczęła wydzielać mniej sebum, no i postęp nastąpił
też przy trądziku. Zaczęło pojawiać się znacznie mniej wyprysków, a te które już
były szybciej znikały.
W internecie można też poczytać sporo o właściwościach
leczniczych tej glinki na naprawdę poważne dolegliwości takie jak nowotwory, mięśniaki,
stany zapalne skóry, które leczono poprzez okłady, czy picie glinki, zainteresowanych odsyłam TU.
17 kwietnia 2012
Dwukolorowa maseczka z serii Planet Spa.
Po zapoznaniu się z wieloma różnymi recenzjami masek ze słynnej serii Planet Spa ostatecznie zdecydowałam się na szeroko zachwalany wariant fioletowy. Czy było warto?
INFORMACJE
Od producenta: "Maseczka głęboko oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu.
SPOSÓB UŻYCIA: Nałożyć cienką warstwę maseczki na twarz omijając okolice oczu i ust. Pozostawić na 5 minut, a następnie spłukać."
Pojemność: 75ml.
Cena: regularna ponad 20zł, a promocji 10-15.
Firma: Avon.
Dostępność: u konsultantek.
Wersje: odżywcza z masłem shea, nawilżająca z oliwką, wygładzająca z japońską sake oraz błotna z minerałami z Morza Martwego.
PLUSY
+ czas trzymania na skórze
+ przy dłuższym pozostawieniu rozpulchnia skórę
+ oczyszcza skórę
+ wydajność
SPOSTRZEŻENIA
No więc zacznę od tej informacji, a raczej jej braku. Standardowo maseczki stosuje się 2 razy w tygodniu, ale skąd mamy wiedzieć czy z tą też tak jest?
Podoba mi się się efekt rozpulchnienia, pomaga przy oczyszczaniu. Po jej zmyciu polecam użycie kremu, bo skóra jest ściągnięta i nawet wydaje się przesuszona.
Cały bajer ze zmianą koloru wygląda tak: mamy jasnofioletową maź, która po nałożeniu na skórę po prostu wysycha tworząc białą skorupkę.
Podsumowując - uważam, że cena regularna jest mocno zawyżona. Ta maseczka jakoś nic nadzwyczajnego nie robi. Ale w promocji można spróbować, w końcu każda skóra reaguje trochę inaczej.
Osobiście dzięki niej nabyłam awersję do testowania innych masek z serii Planet Spa.
ps. Z powodu problemów z internetem notki przez pewien czas będą pojawiać się rzadziej.
INFORMACJE
Od producenta: "Maseczka głęboko oczyszczająca pory Tajski Kwiat Lotosu.
SPOSÓB UŻYCIA: Nałożyć cienką warstwę maseczki na twarz omijając okolice oczu i ust. Pozostawić na 5 minut, a następnie spłukać."
Pojemność: 75ml.
Cena: regularna ponad 20zł, a promocji 10-15.
Firma: Avon.
Dostępność: u konsultantek.
Wersje: odżywcza z masłem shea, nawilżająca z oliwką, wygładzająca z japońską sake oraz błotna z minerałami z Morza Martwego.
PLUSY
+ czas trzymania na skórze
+ przy dłuższym pozostawieniu rozpulchnia skórę
+ oczyszcza skórę
+ wydajność
MINUSY
- słabo zwęża pory
- kruszy się po wyschnięciu
- zapach jest dość intensywny, bywa drażniący
- dość mocno ściąga skórę
- brak informacji od producenta na temat częstotliwości stosowania
SPOSTRZEŻENIA
No więc zacznę od tej informacji, a raczej jej braku. Standardowo maseczki stosuje się 2 razy w tygodniu, ale skąd mamy wiedzieć czy z tą też tak jest?
Podoba mi się się efekt rozpulchnienia, pomaga przy oczyszczaniu. Po jej zmyciu polecam użycie kremu, bo skóra jest ściągnięta i nawet wydaje się przesuszona.
Cały bajer ze zmianą koloru wygląda tak: mamy jasnofioletową maź, która po nałożeniu na skórę po prostu wysycha tworząc białą skorupkę.
Podsumowując - uważam, że cena regularna jest mocno zawyżona. Ta maseczka jakoś nic nadzwyczajnego nie robi. Ale w promocji można spróbować, w końcu każda skóra reaguje trochę inaczej.
Osobiście dzięki niej nabyłam awersję do testowania innych masek z serii Planet Spa.
ps. Z powodu problemów z internetem notki przez pewien czas będą pojawiać się rzadziej.
5 kwietnia 2012
Rozświetlająca maseczka z Perfecty
Niedawno była mowa o odżywczej maseczce, dzisiaj przypada kolej na rozświetlającą z tej samej firmy.
INFORMACJE
Od producenta: "MASECZKA BŁYSKAWICZNIE ODŚWIEŻAJĄCA CERĘ polecana do szybkiej regeneracji skóry z oznakami zmęczenia, stresu i niedotlenienia, bez ograniczenia wieku. Idealna jako S.O.S. przed wyjściem. Zawiera czyste, 24-karatowe złoto, które rewelacyjnie odmładza niwelując zmarszczki i oznaki wiotczenia. Kwas hialuronowy i roślinna gliceryna silnie nawilżają zapewniając skórze zdrowy koloryt i dobrą kondycję przez wiele godzin. Ponadto wypełniacz zmarszczek 3D natychmiastowo wygładza wszelkie niedoskonałości, a rozświetlające mikropigmenty ożywiają cerę maskując cienie i oznaki zmęczenia.
SPOSÓB UŻYCIA:
Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy i wokół oczu. Nie zmywać. Po około 10-15 minutach można wykonać makijaż. Maseczkę stosować tak często jak potrzeba."
Pojemność:10ml.
Cena: 2-2,50zł.
Firma: Dax Cosmetics.
Dostępność: drogerie, hipermarkety.
Wersje: przeróżne, dostosowane do wieku i potrzeb skóry.
PLUSY
+ nawilża
+ wygładza
+ odświeża cerę
+ wydajność
SPOSTRZEŻENIA
Ta maseczka bardzo kojarzy mi się z kremem rozświetlającym z Clean&Clear, chociaż jest delikatniejsza.
Wrócę jeszcze do tych drobinek - nie bardzo rozumiem, czemu one przeszkadzają. Przecież po nałożeniu makijażu nie widać ich wcale, gdyż znikają już pod podkładem. Producent właśnie jako taką maseczkę ją nam poleca.
INFORMACJE
Od producenta: "MASECZKA BŁYSKAWICZNIE ODŚWIEŻAJĄCA CERĘ polecana do szybkiej regeneracji skóry z oznakami zmęczenia, stresu i niedotlenienia, bez ograniczenia wieku. Idealna jako S.O.S. przed wyjściem. Zawiera czyste, 24-karatowe złoto, które rewelacyjnie odmładza niwelując zmarszczki i oznaki wiotczenia. Kwas hialuronowy i roślinna gliceryna silnie nawilżają zapewniając skórze zdrowy koloryt i dobrą kondycję przez wiele godzin. Ponadto wypełniacz zmarszczek 3D natychmiastowo wygładza wszelkie niedoskonałości, a rozświetlające mikropigmenty ożywiają cerę maskując cienie i oznaki zmęczenia.
SPOSÓB UŻYCIA:
Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy i wokół oczu. Nie zmywać. Po około 10-15 minutach można wykonać makijaż. Maseczkę stosować tak często jak potrzeba."
Pojemność:10ml.
Cena: 2-2,50zł.
Firma: Dax Cosmetics.
Dostępność: drogerie, hipermarkety.
Wersje: przeróżne, dostosowane do wieku i potrzeb skóry.
PLUSY
+ nawilża
+ wygładza
+ odświeża cerę
+ wydajność
MINUSY
- widoczne drobinki, które większość osób uważa za brokat, jednak moim zdaniem to coś w rodzaju pyłku perłowego, dlaczego? bo brokat jest większy i wyczuwalny, a te drobinki są malutkie, no i przez to w połączeniu z resztą maseczki tworzą jednolitą błyszczącą masę
- czas jaki trzeba czekać, no bo nie zawsze możemy sobie pozwolić na kwadrans czekania
- naprawdę mocne rozświetlenie, bez makijażu ani rusz
SPOSTRZEŻENIA
Ta maseczka bardzo kojarzy mi się z kremem rozświetlającym z Clean&Clear, chociaż jest delikatniejsza.
Wrócę jeszcze do tych drobinek - nie bardzo rozumiem, czemu one przeszkadzają. Przecież po nałożeniu makijażu nie widać ich wcale, gdyż znikają już pod podkładem. Producent właśnie jako taką maseczkę ją nam poleca.
| Kiepska ostrość trochę, drobinki są słabo widoczne, ale po rozsmarowaniu najbardziej je widać. |
26 marca 2012
Perfecta - maseczka odżywcza na twarz, szyję i dekolt.
No więc zgodnie z obietnicą przed Wami pierwsza z zapowiedzianych recenzji masek Perfecty. Maski z tej firmy są jednymi z lepszych za małe pieniądze. Tyle o nich pozytywnych opinii usłyszałam w ostatnim czasie, że postanowiłam to sprawdzić.
INFORMACJE
Od producenta: "ODŻYWCZA MASECZKA polecana do codziennej pielęgnacji skóry, zwłaszcza szarej i zmęczonej, bez ograniczenia wieku. Zawiera ekstrakt z miodu z dzikich kwiatów bogaty w minerały i witaminy, który wygładza, poprawia mikrokrążenie i napięcie skóry oraz nadaje cerze ładny kolor. Dodatkowo kompleks witamin A, E, F, B5 i B6 oraz zestaw 21 naturalnych aminokwasów energetyzuje i nawilża komórki skóry oraz przeciwdziała procesowi ich starzenia. Oleje z dzikiego szafranu i słodkich migdałów zmiękczają i uelastyczniają skórę pozostawiając ją aksamitnie gładką.
SPOSÓB UŻYCIA:
Nałożyć grubą warstwę na oczyszczoną skórę twarzy. Po 5-10 minutach nadmiar maseczki delikatnie wmasować lub usunąć wacikiem. Stosować 2-3 razy w tygodniu."
Pojemność: 10ml.
Cena: ok. 2,50zł.
Firma: Dax Cosmetics.
Dostępność: drogerie.
Wersje: bardzo dużo w zależności od potrzeb skóry.
PLUSY
+ zmiękcza skórę
+ wygładza
+ intensywnie nawilża (nawet bardzo suchą skórę, czy też skórki przy paznokciach;P)
+ nie podrażnia
+ wydajność
INFORMACJE
Od producenta: "ODŻYWCZA MASECZKA polecana do codziennej pielęgnacji skóry, zwłaszcza szarej i zmęczonej, bez ograniczenia wieku. Zawiera ekstrakt z miodu z dzikich kwiatów bogaty w minerały i witaminy, który wygładza, poprawia mikrokrążenie i napięcie skóry oraz nadaje cerze ładny kolor. Dodatkowo kompleks witamin A, E, F, B5 i B6 oraz zestaw 21 naturalnych aminokwasów energetyzuje i nawilża komórki skóry oraz przeciwdziała procesowi ich starzenia. Oleje z dzikiego szafranu i słodkich migdałów zmiękczają i uelastyczniają skórę pozostawiając ją aksamitnie gładką.
SPOSÓB UŻYCIA:
Nałożyć grubą warstwę na oczyszczoną skórę twarzy. Po 5-10 minutach nadmiar maseczki delikatnie wmasować lub usunąć wacikiem. Stosować 2-3 razy w tygodniu."
Pojemność: 10ml.
Cena: ok. 2,50zł.
Firma: Dax Cosmetics.
Dostępność: drogerie.
Wersje: bardzo dużo w zależności od potrzeb skóry.
PLUSY
+ zmiękcza skórę
+ wygładza
+ intensywnie nawilża (nawet bardzo suchą skórę, czy też skórki przy paznokciach;P)
+ nie podrażnia
+ wydajność
MINUSY
- moim zdaniem mdły zapach
- u osób z tendencją do zapychania porów należy uważać
20 lutego 2012
Maska regenerująca z jedwabiem i wyciągiem z pestek słonecznika - Sleek Line.
Kiedyś życie moich włosów było ograniczone do regularnych kontaktów z szamponem i odżywką, później chcąc dla nich jak najlepiej zaczęłam używać różnych masek, a ostatnio z powodu okrojonego budżetu trafiłam na bardzo fajną, o której zamierzam dziś opowiedzieć.:)
Jak widać zwykła, prosta puszka w pastelowych barwach.
Poza przezroczystą zakrętką, kosmetyk jest również zabezpieczony wewnątrz kolejną plastikową przykrywką.
INFORMACJE
Od producenta: "Do włosów suchych i po zabiegach chemicznych. Sposób użycia: po umyciu wmasować łagodnie w osuszone ręcznikiem włosy. Pozostawić na 10 min. w temperaturze otoczenia lub 5 min. ogrzewając, następnie dokładnie spłukać."
Pojemność: 250ml. (Ale opakowanie na tyle duże, że porównując z 300ml Nivea jest nawet wyższe).
Cena: po hurtowemu 9zł.
Firma: Sleek Line (producent: STAPIZ - Profesjonalne Kosmetyki Fryzjerskie).
Dostępność: hurtownie fryzjerskie, internet.
Wersje: z tego, co pamiętam litr tej maski kosztuje niewiele ponad 20zł, a ja mam wersję mini przeznaczoną dla klientów do domu.
PLUSY
+ nadaje włosom zdrowy połysk
+ ratuje rozdwajające końcówki
+ nawilża włosy
+ wygładza je
+ ogranicza elektryzowanie się ich (no, ale wiadomo czapki i tak zrobią swoje;P)
+ cena
SPOSTRZEŻENIA
Co do wydajności to wiadomo, że długowłose zużyją ją szybciej niż krótko-, czy średniowłose. Zależy też od częstotliwości używania.
Poza tym jest to profesjonalna maska regenerująca, więc przypominam, że po zużyciu takiej należy zaopatrzyć się w maski przeznaczone do włosów normalnych, gdyż stosowanie masek odbudowywujących w nadmiarze może doprowadzić do przeciążenia włosów, co się zwiąże z ich nadmiernych wypadaniem.
Jak widać zwykła, prosta puszka w pastelowych barwach.
Poza przezroczystą zakrętką, kosmetyk jest również zabezpieczony wewnątrz kolejną plastikową przykrywką.
INFORMACJE
Od producenta: "Do włosów suchych i po zabiegach chemicznych. Sposób użycia: po umyciu wmasować łagodnie w osuszone ręcznikiem włosy. Pozostawić na 10 min. w temperaturze otoczenia lub 5 min. ogrzewając, następnie dokładnie spłukać."
Pojemność: 250ml. (Ale opakowanie na tyle duże, że porównując z 300ml Nivea jest nawet wyższe).
Cena: po hurtowemu 9zł.
Firma: Sleek Line (producent: STAPIZ - Profesjonalne Kosmetyki Fryzjerskie).
Dostępność: hurtownie fryzjerskie, internet.
Wersje: z tego, co pamiętam litr tej maski kosztuje niewiele ponad 20zł, a ja mam wersję mini przeznaczoną dla klientów do domu.
PLUSY
+ nadaje włosom zdrowy połysk
+ ratuje rozdwajające końcówki
+ nawilża włosy
+ wygładza je
+ ogranicza elektryzowanie się ich (no, ale wiadomo czapki i tak zrobią swoje;P)
+ cena
MINUSY
- poniekąd ograniczona dostępność
- intensywny "słodki" zapach jakby gumy do żucia, na początku trochę to przeszkadzało mi i mojemu chłopakowi, ale po kilku użyciach idzie przywyknąć i już się tego zbytnio nie odczuwa :)
SPOSTRZEŻENIA
Co do wydajności to wiadomo, że długowłose zużyją ją szybciej niż krótko-, czy średniowłose. Zależy też od częstotliwości używania.
Poza tym jest to profesjonalna maska regenerująca, więc przypominam, że po zużyciu takiej należy zaopatrzyć się w maski przeznaczone do włosów normalnych, gdyż stosowanie masek odbudowywujących w nadmiarze może doprowadzić do przeciążenia włosów, co się zwiąże z ich nadmiernych wypadaniem.
13 lutego 2012
Maska do rąk i paznokci Kozie Mleko - Ziaja
Do niedawna w ogóle nie miałam pojęcia o istnieniu masek do rąk albo raczej miałam, ale nie do końca zdawałam sobie z tego sprawę. Bo obejściu wszystkich drogerii w mieście okazało się, że akurat element z tej serii znajduje się w tylko jednej. Toteż kupiłam ją i poniżej przedstawiam Wam jej opis.:)
Kosmetyk znajduje się w typowej dla Ziaji puszce. Jak cała seria "Kozie Mleko" charakteryzuje się białym opakowaniem z ciemnym opisem i tytułową kozą..
INFORMACJE
Od producenta: "SPOSÓB UŻYCIA: 1-2 razy w tygodniu nanieść grubą warstwę maski na skórę dłoni. Po 10 minutach nadmiar wmasować w skórę. Na co dzień stosować krem do rąk Kozie Mleko.
Pojemność: 75ml.
Cena: ok. 9zł.
Firma: Ziaja.
Dostępność: niektóre drogerie, udało mi się na nią trafić w Naturze.
Wersje: ogólnodostępna - oliwkowa oraz mniej - kokosowa.
PLUSY
+ świetnie nawilża skórę, poradziła sobie nawet z moimi mega suchymi skórkami wokół paznokci
+ wygładza
+ słabo, bo słabo, ale zmiękcza skórę
SPOSTRZEŻENIA
Trudno wypowiedzieć mi się jak to jest z tym wybielaniem, z racji tego, że cała seria Kozie Mleko skierowana jest do osób wyraźnie dojrzałych, podejrzewam, że opis producenta odnosi się do przebarwień związanych z wiekiem. Ja takowych nie posiadam, ale też nie zauważyłam, żeby jakikolwiek efekt wybielenia się pojawił.
No i przyznam, że maskę stosuję po swojemu. Tzn. 2-3 razy w tygodniu wmasuję grubą warstwę w ręce przed snem i taki oto efekt jest.:)
Kosmetyk znajduje się w typowej dla Ziaji puszce. Jak cała seria "Kozie Mleko" charakteryzuje się białym opakowaniem z ciemnym opisem i tytułową kozą..
INFORMACJE
Od producenta: "SPOSÓB UŻYCIA: 1-2 razy w tygodniu nanieść grubą warstwę maski na skórę dłoni. Po 10 minutach nadmiar wmasować w skórę. Na co dzień stosować krem do rąk Kozie Mleko.
m l e c z n a r e g e n e r a c j a
kompleks składników koziego mleka, olej Canola, masło Shea, witamina F, prowit. B5, witamina C, czynnik wybielający. Zapewnia optymalną liporegenerację, wyraźnie uelastycznia i zmiękcza naskórek. Wzmacnia paznokcie, zmniejsza ich skłonność do rozdwajania się i łamania. Poprawia koloryt skóry, rozjaśnia plamy i przebarwienia skórne."Pojemność: 75ml.
Cena: ok. 9zł.
Firma: Ziaja.
Dostępność: niektóre drogerie, udało mi się na nią trafić w Naturze.
Wersje: ogólnodostępna - oliwkowa oraz mniej - kokosowa.
PLUSY
+ świetnie nawilża skórę, poradziła sobie nawet z moimi mega suchymi skórkami wokół paznokci
+ wygładza
+ słabo, bo słabo, ale zmiękcza skórę
MINUSY
- potrzebuje pomocy w postaci kremów na co dzień, inaczej efekt jest krótkotrwały
- zapach jakiś taki chemiczny, trochę mocny, ale daje spać; kojarzy mi się z zapachem tanich mydeł w kostce
- nie pomaga paznokciom
- pełen pakiet parabenów
- pełen pakiet parabenów
Trudno wypowiedzieć mi się jak to jest z tym wybielaniem, z racji tego, że cała seria Kozie Mleko skierowana jest do osób wyraźnie dojrzałych, podejrzewam, że opis producenta odnosi się do przebarwień związanych z wiekiem. Ja takowych nie posiadam, ale też nie zauważyłam, żeby jakikolwiek efekt wybielenia się pojawił.
No i przyznam, że maskę stosuję po swojemu. Tzn. 2-3 razy w tygodniu wmasuję grubą warstwę w ręce przed snem i taki oto efekt jest.:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


