Pielęgnacja naturalna to niby nic takiego, przecież w każdej drogerii, czy nawet markecie spotykamy kosmetyki bazujące na roślinnych ekstraktach. Kupując produkt mający na etykiecie kolorowe kwiatki lub zielone listki z informacją, że zawiera ekstrakt z róży, czy wyciąg z aloesu daje nam poczucie, że wybieramy te lepsze kosmetyki dla naszej skóry, jednakże często bywamy w błędzie. Tak naprawdę, czy wyrób jest wartościowy determinuje jego skład.
Mój początek z kosmetykami to tak naprawdę początek tego bloga. Pojawiały się tu rzetelne recenzje różnych produktów. Nierzadko metodą prób i błędów szukałam najlepszej pielęgnacji. A posiadanie cery mieszanej jest dobrą motywacją do zaznajomienia się ze składnikami receptur kosmetycznych, jeśli nie chce się wysypu zaskórników i zmian zapalnych. Jeśli jesteście ze mną dłużej to może pamiętacie jak sprzeciwiałam się stosowaniu parafiny w kosmetykach do codziennej pielęgnacji.
Przełom nastąpił w momencie, gdy szukałam kosmetyków do pielęgnacji skóry atopowej. Przebiłam się przez lawinę dermokosmetyków, z których wszystkie miały być takie super. A w nich podstawa to parafina, wazelina, silikony, a w produktach do mycia SLS, SLeS i ich niewielkie modyfikacje. Grupa pierwsza wcale nie nawilża skóry, daje tego złudne wrażenie, a grupa druga zmywa ze skóry cały jej film ochronny i u atopowców może wywoływać podrażnienia. A skoro nie mogłam doszukać się odpowiedniego dermokosmetyku, moje poszukiwania przeszły na kosmetyki naturalne, ale takie w granicach ok. 90% naturalnej receptury. Dlatego kupiłam delikatny żel myjący dla dzieci od Nacomi, który ma przyjemny skład.
Od czego zacząć?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarszka. Pokaż wszystkie posty
5 lutego 2018
Pielęgnacja naturalna - początki, przykłady kosmetyków
Etykiety:
Czarszka,
Fresh&Natural,
kosmetyki mineralne,
kosmetyki pielęgnacyjne,
książki,
Mokosh,
Nacomi,
naturalnie,
Organique,
Pixie,
podsumowanie,
pomocne,
refleksje,
Resibo,
rosyjskie kosmetyki,
rzeczywistość,
Vianek
31 stycznia 2018
PK #1 styczeń 2018
Nowy rok, nowe zmiany. PK to nic innego jak Przegląd Kosmetyczny danego miesiąca. Cały czas stosuję lepsze i gorsze kosmetyki, więc koniec miesiąca jest dobrym czasem by jakoś podsumować te wybrane, godne uwagi. :)
1. Prym wiedzie Aksamitny balsam do mycia twarzy od Czarszki.
1. Prym wiedzie Aksamitny balsam do mycia twarzy od Czarszki.
Etykiety:
balsamy,
Czarszka,
do ciała,
do masażu,
do mycia,
do rąk/stóp,
do twarzy,
kosmetyki pielęgnacyjne,
kosmetyki specjalistyczne,
kremy,
Kueshi,
Palmers,
PK,
Podopharm,
recenzje,
ulubione
Subskrybuj:
Posty (Atom)