Hej Kochani. Dziś post zgoła kosmetyczny. Wreszcie znalazłam nieco czasu by sfotografować opakowania kosmetyków, które towarzyszyły mi podczas tych upalnych miesięcy. W wakacje postawiłam sobie za cel by bardziej zająć się pielęgnacją całego ciała, stąd jest ich trochę w ogólnym zestawieniu.
1. Gruboziarnisty peeling antycellulitowy Lirene - naprawdę mocny zdzierak o bardzo orzeźwiającym zapachu pomarańczy. Jednakże nie jest w stanie zlikwidować cellulitu - nie oszukujmy się, to tylko peeling.
2. Kremowy żel pod prysznic Palmolive - bardzo wydajny, o przyjemnym, słodkim zapachu miodu i mleka - chociaż nie jest to moja ulubiona wersja tego zestawienia. Plus za pompkę.
3. Nawilżający balsam do ciała Soraya - kupiłam go wieki temu i dopiero jakiś czas temu wpadł znowu w moje ręce. Szału nie robi, no ale z podstawowej roli się wywiązuje.
4. Balsam do ciała Decubal - bardziej tłusty od swojego białego odpowiednika. Mocno nawilża i regeneruje skórę. Dobrze spisał się po mocnym poparzeniu skóry.
5. Arganowe mleczko do ciała Mariza - dlaczego je polubiłam, pisałam TUTAJ.
6. Antyperspirant Garnier Mineral - początkowo mnie zawiódł, ale gdy dałam mu trochę przerwy to zaczął spisywać się dość dobrze. Pewnie była to kwestia przyzwyczajenia.
7. Maść do zadań specjalnych Decubal - technologia oparta na składnikach tłuszczowych, ale uwierzcie, przy jakichkolwiek mocnych podrażnieniach (np. depilacja woskiem wrażliwych miejsc), gdzie wszelkie inne łagodzące żele, czy mleczka wysiadają, to ta maść nie ma sobie równych. Nie powoduje dodatkowego pieczenia po aplikacji, no i przyspiesza nieco czas regeneracji skóry. Jednakże poprzez zawartość lanoliny jej zapach nie jest zbyt przyjemny.
8. Ujędrniający krem pod oczy Decubal - pisałam o nim TU.
9. Regeneracyjny olejek do włosów Babuszki Agafii - fajny, wydajny olej. Przy regularnym stosowaniu pomaga włosom. Poza tym ma bardzo dobry skład i przystępną cenę.
10. Krem do ciała Miód i Mleko Oriflame - przeczytacie o nim w TEJ recenzji.
11. Rozświetlające masło do ciała Wanilia od Marizy - pisałam o niej TUTAJ.
12. Puder bambusowy wygładzająco-matującyMariza - bardzo go polubiłam, szykuję już o nim obszerniejszą notatkę.
13. Mineralny podkład pudrowy Mariza - odcień był nieco za jasny, ale jest ich mało w ofercie. Matuje na kilka godzin, krycie przeciętne. Przyjemny skład.
14. Maskara SuperShock Avon - kolejna w mojej kosmetyczce, dobrze rozczesuje rzęsy i je wydłuża. Niestety, szybko wyschnęła.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decubal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decubal. Pokaż wszystkie posty
12 września 2014
8 lutego 2014
O kremach: pod oczy i do twarzy
Cześć, jak Wam mija weekend? Ja pojeździłam trochę po mieście, udzielałam się przy remoncie i odebrałam dostawę materiałów do niego potrzebnych, przy okazji byłam też na aerobiku. Potem porobiłam zdjęcia do recenzji i dziś napiszę Wam o dwóch kremach, które używam.
Pierwszy z nich to krem pod oczy znanej i bardzo szanowanej firmy specjalizującej się w produkcji kosmetyków dla skóry wrażliwej i suchej.
INFORMACJE
Od producenta: "Przywraca komfort i świeży wygląd skórze wokół oczu, redukując drobne zmarszczki i cienie. Napina i regeneruje skórę dzięki zawartości ceramidów, kolagenu i kwasu hialuronowego. Chroni, odżywia i zmiękcza skórę dzięki zawartości witaminy E i olejku migdałowego. Sprawia, że skóra wokół oczu jest nawilżona i elastyczna.
Nie zawiera konserwantów. Bezzapachowy."
Pojemność: 15ml.
Cena: ok. 30zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: niektóre apteki, internet.
Wersje: tylko ta.
Czas testowania: 3 miesiące.
PLUSY
+ solidnie nawilża
+ lekko napina skórę
+ regeneruje
+ zmiękcza
+ rozjaśnia cienie
+ wydajny
+ nie podrażnia oczu
+ higieniczne opakowanie
SPOSTRZEŻENIA
Krem bardzo dobrze nawilża skórę. Już jedna aplikacja daje efekty, np. po kilku godzinach cienie pod oczami są widocznie rozjaśnione. Jest to mój KWC, chociażby ze względu na to, że w żaden sposób nie podrażnia oczu. No i przyjemnie się go aplikuje. Dzięki opakowaniu tylu air-less mamy pewność, że nie dotrą do niego bakterie z zewnątrz. Poza tym lekko ujędrnia, ale nie daje przy tym nieprzyjemnych odczuć. Skóra po jego użyciu jest miękka i przyjemna w dotyku. Polecam.:)
____________________________________________________________________________
I czas na krem do twarzy, który towarzyszył mi przez ostatnie dwa miesiące. Pochodzi z nowej serii znanej powszechnie firmy, którą znajdziemy w drogeriach, salonach kosmetycznych, a teraz podbija rynek swoimi dermokosmetykami.
INFORMACJE
Od producenta: "Matujący krem-żel na dzień o lekkiej konsystencji.
• skutecznie matuje przetłuszczające się partie twarzy (czoło, nos, broda)
• redukuje trądzik, hamuje powstawanie nowych wyprysków
• intensywnie nawilża skórę wysuszoną na skutek terapii trądzikowych
• wyraźnie zmniejsza widoczność porów, łagodzi podrażnienia.
• rozjaśnia przebarwienia zmniejszając widoczność zmian trądzikowych.
Preparat bezpieczny dla skóry wrażliwej. 0% składników mogących wywołać podrażnienie.
Zdrowa, idealnie matowa, optymalnie nawilżona cera o jednolitym kolorycie. Trądzik i błyszczenie skóry zredukowane. Pory zwężone, niedoskonałości mniej widoczne."
Pojemność: 50 ml.
Cena: ok. 20zł.
Firma: Bielenda.
Dostępność: niektóre drogerie.
Wersje: jeden z elementów czteroczęściowej serii dermokosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji cery trądzikowej.
Czas testowania: 2 miesiące.
PLUSY
+ w miarę szybko się wchłania
+ nadaje się pod makijaż
+ nie zapycha
+ nie podrażnia
+ lekko rozjaśnia skórę
+ łatwo się rozprowadza
+ wydajny
SPOSTRZEŻENIA
Kupiłam ten krem z czystej ciekawości, dodatkowo kierując się tym, że potrzebowałam kremu na dzień, ponieważ poprzedni się skończył. Okazało się, że świetnie nadaje się pod makijaż, ponieważ szybko się go rozprowadza oraz szybko się wchłania. Jednakże przy mojej mieszanej cerze wcale nie matował stref tłustych, a napinał te nieco bardziej suche (też skłonne do wyprysków). Nie zauważyłam, aby wysuszał cerę, ani też jakoś specjalnie nawilżał. Nie jest komedogenny, ani też nie wywołuje podrażnień. Nie oczyszcza cery z wyprysków, ani też nie zauważyłam, aby pomagał się szybciej pozbyć śladów po wcześniejszych wypryskach.
Taki nijaki ten krem. Myślę, że w tej kategorii można znaleźć wiele lepszych elementów.
Pierwszy z nich to krem pod oczy znanej i bardzo szanowanej firmy specjalizującej się w produkcji kosmetyków dla skóry wrażliwej i suchej.
INFORMACJE
Od producenta: "Przywraca komfort i świeży wygląd skórze wokół oczu, redukując drobne zmarszczki i cienie. Napina i regeneruje skórę dzięki zawartości ceramidów, kolagenu i kwasu hialuronowego. Chroni, odżywia i zmiękcza skórę dzięki zawartości witaminy E i olejku migdałowego. Sprawia, że skóra wokół oczu jest nawilżona i elastyczna.
Nie zawiera konserwantów. Bezzapachowy."
Pojemność: 15ml.
Cena: ok. 30zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: niektóre apteki, internet.
Wersje: tylko ta.
Czas testowania: 3 miesiące.
PLUSY
+ solidnie nawilża
+ lekko napina skórę
+ regeneruje
+ zmiękcza
+ rozjaśnia cienie
+ wydajny
+ nie podrażnia oczu
+ higieniczne opakowanie
MINUSY
- ograniczona dostępność
SPOSTRZEŻENIA
Krem bardzo dobrze nawilża skórę. Już jedna aplikacja daje efekty, np. po kilku godzinach cienie pod oczami są widocznie rozjaśnione. Jest to mój KWC, chociażby ze względu na to, że w żaden sposób nie podrażnia oczu. No i przyjemnie się go aplikuje. Dzięki opakowaniu tylu air-less mamy pewność, że nie dotrą do niego bakterie z zewnątrz. Poza tym lekko ujędrnia, ale nie daje przy tym nieprzyjemnych odczuć. Skóra po jego użyciu jest miękka i przyjemna w dotyku. Polecam.:)
____________________________________________________________________________
I czas na krem do twarzy, który towarzyszył mi przez ostatnie dwa miesiące. Pochodzi z nowej serii znanej powszechnie firmy, którą znajdziemy w drogeriach, salonach kosmetycznych, a teraz podbija rynek swoimi dermokosmetykami.
INFORMACJE
Od producenta: "Matujący krem-żel na dzień o lekkiej konsystencji.
• skutecznie matuje przetłuszczające się partie twarzy (czoło, nos, broda)
• redukuje trądzik, hamuje powstawanie nowych wyprysków
• intensywnie nawilża skórę wysuszoną na skutek terapii trądzikowych
• wyraźnie zmniejsza widoczność porów, łagodzi podrażnienia.
• rozjaśnia przebarwienia zmniejszając widoczność zmian trądzikowych.
Preparat bezpieczny dla skóry wrażliwej. 0% składników mogących wywołać podrażnienie.
Zdrowa, idealnie matowa, optymalnie nawilżona cera o jednolitym kolorycie. Trądzik i błyszczenie skóry zredukowane. Pory zwężone, niedoskonałości mniej widoczne."
Pojemność: 50 ml.
Cena: ok. 20zł.
Firma: Bielenda.
Dostępność: niektóre drogerie.
Wersje: jeden z elementów czteroczęściowej serii dermokosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji cery trądzikowej.
Czas testowania: 2 miesiące.
PLUSY
+ w miarę szybko się wchłania
+ nadaje się pod makijaż
+ nie zapycha
+ nie podrażnia
+ lekko rozjaśnia skórę
+ łatwo się rozprowadza
+ wydajny
MINUSY
- nie matuje stref tłustych
- w miejscach mniej tłustych napina skórę
- nie redukuje powstawania wyprysków
SPOSTRZEŻENIA
Kupiłam ten krem z czystej ciekawości, dodatkowo kierując się tym, że potrzebowałam kremu na dzień, ponieważ poprzedni się skończył. Okazało się, że świetnie nadaje się pod makijaż, ponieważ szybko się go rozprowadza oraz szybko się wchłania. Jednakże przy mojej mieszanej cerze wcale nie matował stref tłustych, a napinał te nieco bardziej suche (też skłonne do wyprysków). Nie zauważyłam, aby wysuszał cerę, ani też jakoś specjalnie nawilżał. Nie jest komedogenny, ani też nie wywołuje podrażnień. Nie oczyszcza cery z wyprysków, ani też nie zauważyłam, aby pomagał się szybciej pozbyć śladów po wcześniejszych wypryskach.
Taki nijaki ten krem. Myślę, że w tej kategorii można znaleźć wiele lepszych elementów.
27 sierpnia 2013
Decubal do zadań specjalnych - żel łagodzący i krem do rąk
Witam wszystkich moich czytelników.:)
Dziś kolejne recenzje super kosmetyków marki Decubal. Po wakacjach dobrze jest zadbać o regenerację skóry, której promienie słoneczne oraz morska woda nie oszczędzają. W związku z tym opowiem Wam dzisiaj o multifunkcyjnym kremie do rąk oraz żelu do zadań specjalnych.
Zacznę może od żelu. Otóż żel ten pierwszy raz miałam okazję przetestować zaraz po powrocie z krótkich wakacji w Karpaczu. Było to jakoś w maju br. Po wspięciu się na Snieżkę i powrocie stamtąd, ja i mój TŻ mieliśmy nieco poparzone twarze od słońca. Pogoda wtedy była bardzo wietrzna i raczej chłodna, więc nie przyszło nam do głowy, aby wcześniej wysmarować się kremem z filtrem. Wtedy szukając czegoś łagodzącego (akurat pantenolu nie miałam pod ręką), sięgnęłam po ten żel.
INFORMACJE
Od producenta: "Wilgoć skoncentrowana w tubce, bez tłuszczu i jakichkolwiek środków konserwujących. Żel jest idealny jako skuteczny jako pomoc w nagłej potrzebie, do użycia zarówno na ciało, jak i do twarzy. Szybko wnika w skórę, wywierając natychmiastowe działanie kojące. Żel zawiera między innymi glicerynę oraz witaminę B5 i jest całkowicie pozbawiony tłuszczu. Dlatego nie stanowi alternatywy dla kremu natłuszczającego, którego wymaga codzienna pielęgnacja suchej, swędzącej skóry – jest jednak jego dobrym uzupełnieniem. Bezzapachowy, nie zawiera konserwantów. Wskazania: sucha i podrażniona skóra całego ciała. Do codziennego stosowania na suchą i podrażnioną skórę całego ciała."
Pojemność: 100ml.
Cena: 15zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: apteki.
Czas testowania: 2 miesiące z przerwami.
PLUSY
+ łagodzi
+ koi
+ szybko się wchłania
+ nawilża
+ brak substancji konserwujących
SPOSTRZEŻENIA
Jest to przezroczysty żel. Nie posiada jakiegoś ciekawego, czy też fajnego zapachu, ponieważ pozbawiony jest substancji zapachowych i mogą go używać nawet osoby z wrażliwą i atopową skórą.
Dobrze łagodzi i koi podrażnioną skórę, zwłaszcza w przypadku poparzeń, nadmiernie wysuszonej skóry. Nie nadaje się do łagodzenia podrażnień w miejscach, gdzie nastąpiło przerwanie ciągłości skóry.
Krem ten dobrze nawilża, wygładza i regeneruje skórę, ze względu na dobroczynne składniki. Ze względu na warstwę ochronną, którą pozostawia, lepiej jest stosować go przed snem.
Dziś kolejne recenzje super kosmetyków marki Decubal. Po wakacjach dobrze jest zadbać o regenerację skóry, której promienie słoneczne oraz morska woda nie oszczędzają. W związku z tym opowiem Wam dzisiaj o multifunkcyjnym kremie do rąk oraz żelu do zadań specjalnych.
Zacznę może od żelu. Otóż żel ten pierwszy raz miałam okazję przetestować zaraz po powrocie z krótkich wakacji w Karpaczu. Było to jakoś w maju br. Po wspięciu się na Snieżkę i powrocie stamtąd, ja i mój TŻ mieliśmy nieco poparzone twarze od słońca. Pogoda wtedy była bardzo wietrzna i raczej chłodna, więc nie przyszło nam do głowy, aby wcześniej wysmarować się kremem z filtrem. Wtedy szukając czegoś łagodzącego (akurat pantenolu nie miałam pod ręką), sięgnęłam po ten żel.
INFORMACJE
Od producenta: "Wilgoć skoncentrowana w tubce, bez tłuszczu i jakichkolwiek środków konserwujących. Żel jest idealny jako skuteczny jako pomoc w nagłej potrzebie, do użycia zarówno na ciało, jak i do twarzy. Szybko wnika w skórę, wywierając natychmiastowe działanie kojące. Żel zawiera między innymi glicerynę oraz witaminę B5 i jest całkowicie pozbawiony tłuszczu. Dlatego nie stanowi alternatywy dla kremu natłuszczającego, którego wymaga codzienna pielęgnacja suchej, swędzącej skóry – jest jednak jego dobrym uzupełnieniem. Bezzapachowy, nie zawiera konserwantów. Wskazania: sucha i podrażniona skóra całego ciała. Do codziennego stosowania na suchą i podrażnioną skórę całego ciała."
Pojemność: 100ml.
Cena: 15zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: apteki.
Czas testowania: 2 miesiące z przerwami.
PLUSY
+ łagodzi
+ koi
+ szybko się wchłania
+ nawilża
+ brak substancji konserwujących
MINUSY
brak.
SPOSTRZEŻENIA
Jest to przezroczysty żel. Nie posiada jakiegoś ciekawego, czy też fajnego zapachu, ponieważ pozbawiony jest substancji zapachowych i mogą go używać nawet osoby z wrażliwą i atopową skórą.
Dobrze łagodzi i koi podrażnioną skórę, zwłaszcza w przypadku poparzeń, nadmiernie wysuszonej skóry. Nie nadaje się do łagodzenia podrażnień w miejscach, gdzie nastąpiło przerwanie ciągłości skóry.
Czas na krem do rąk.
INFORMACJE
Od producenta: "Nawilżający i zmiękczający krem do codziennej pielęgnacji suchej, szorstkiej lub
popękanej skóry rąk. Łagodzi podrażnienia i zmiękcza skórę dzięki zawartości
lanoliny i naturalnych olejków. Wygładza, nawilża i chroni skórę rąk dzięki
zawartości gliceryny, witaminy E, kwasu hialuronowego. Zawiera również filtry
UVB chroniące przed promieniowaniem słonecznym."
Pojemność: 100ml.
Cena: 16zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: apteki.
Czas testowania: 2 miesiące.
PLUSY
+ nawilża
+ działa ochronnie
+ regeneruje
+ jest wydajny
MINUSY
brak.
SPOSTRZEŻENIA
Konsystencja typowa dla tego typu kremów. Łatwo się aplikuje.
Ze względu na konsystencję raczej bardziej treściwą, nieco dłużej się wchłania. Zostawia warstwę ochronnę, ale nie taką tłustą jak w przypadku kremów bazujących na parafinie.
Krem ten dobrze nawilża, wygładza i regeneruje skórę, ze względu na dobroczynne składniki. Ze względu na warstwę ochronną, którą pozostawia, lepiej jest stosować go przed snem.
27 lipca 2013
Pielęgnacja twarzy z marką Decubal, cz.1.
Witajcie.
Dzisiejszy post będzie jednym z planowanych kilku na temat pielęgnacji skóry z marką Decubal. Akurat ten rozpocznie serię na temat kosmetyków do twarzy. Z firmą Decubal można było często spotkać się na różnych blogach światka kosmetycznego. Te duńskie kosmetyki dedykowane są dla skóry suchej, dojrzałej, a nawet atopowej i okresowo podrażnionej. Z zestawu liczącego jakieś 11 kosmetyków na pewno każdy znajdzie swojego faworyta, w końcu nie bez powodu ich kosmetyki rozchodzą się jak świeże bułeczki. ^^
Zacznę może od pianki do mycia twarzy.
INFORMACJE
Od producenta: "Łagodna i nawilżająca pianka do mycia twarzy, odpowiednia dla cery suchej i wrażliwej. Jej konsystencja jest niezwykle lekka i łagodna dla skóry twarzy. Decubal Face Wash skutecznie oczyszcza skórę bez jej odwadniania.Delikatnie złuszcza naskórek dzięki zawartości alantoiny, nawilża dzięki zawartości gliceryny, łagodzi podrażnienia dzięki zawartości rumianku, pobudza naturalny proces regeneracji dzięki zawartości witaminy B3. Pozostawia skórę oczyszczoną, nawodnioną i gotową na zastosowanie kremu do twarzy. Bezzapachowa, nie zawiera konserwantów ani tłuszczu."
Pojemność: 150ml.
Cena: ok.20zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: apteki.
Wersje: tylko nawilżająca.
Czas testowania: 2 miesiące.
PLUSY
+ dobrze oczyszcza
+ nie wysusza
+ lekko nawilża
+ wydajna
+ łagodzi podrażnienia
Kosmetyk jest zamknięty w opakowaniu typowym dla pianek. Jest bardzo wygodne i higieniczne.
Po naciśnięciu pompki otrzymujemy tyle pianki.
I akurat tyle starcza nam na umycie całej twarzy co wpływa na zwiększenie wydajności kosmetyku.
Dzięki niej możemy szybko i skutecznie zmyć wszelkie zanieczyszczenia ze skóry ( nie wiem jednak jak z makijażem, ponieważ do jego zmycia używam płyn micelarny). Nie powoduje dyskomfortu ściągnętej skóry, ponieważ nie wysusza, a nawet lekko nawilża. Łagodzi podrażnienia, dlatego też może być używana do mycia miejsc, w których skóra jest uszkodzona (oczywiście z racjonalnym podejściem), podrażniona, nie powodując przy tym nieprzyjemnego pieczenia, które jest charakterystyczne przy użyciu zwyczajnych mydeł.
Czas na krem.
INFORMACJE
Od producenta: "Nawilżający, wypełniający i rewitalizujący krem do twarzy, opracowany specjalnie do cery suchej. Odtwarza naturalną barierę ochronną, dzięki zawartości podobnych do naturalnych ceramidów i naturalnych lipidów. Przeznaczony zwłaszcza do skóry dojrzałej. Oparty na najnowszych technologiach pielęgnacji skóry. Odbudowuje, nawilża i zmiękcza skórę twarzy. Przywraca skórze elastyczność i młody wygląd dzięki zawartości witaminy B3, ceramidów i olejku jojoba. Szybko się wchłania i jest idealny do stosowania pod makijaż. Bezzapachowy, bez konserwantów."
Pojemność: 50ml.
Cena: ok. 30zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: apteki.
Wersja: intensywna pielęgnacja.
Czas testowania: 2 miesiące, z przerwami.
PLUSY
+ bardzo dobrze nawilża
+ matuje
+ szybko się wchłania
+ regeneruje skórę
+ bardzo dobry skład
+ nadaje się pod makijaż
+ wygładza
+ wypełnia drobne zmarszczki
+ nie zapycha
Krem zapakowany w higieniczny dozownik z pompką. Możemy wycisnąć go, ile tyko potrzeba, od kropli wielkości ziarna grochu, aż pod większe pokłady kosmetyku.
Krem ma gęstą, zbitą konsystencję. Szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy, tylko mat.
Jest to bardzo dobry krem! Świetnie nawilża i regeneruje skórę, szczególnie po kąpielach słonecznych. Ponadto wygładza. Nadaje się pod makijaż, ja również czasem mieszam go z podkładem i też się spisuje. Zabezpiecza skórę przed wolnymi rodnikami. Nie zapycha porów. Ogólnie polecam go, moim zdaniem jest lepszy niż krem z linii białej, dedykowanej do codziennej pielęgnacji skóry.
Dzisiejszy post będzie jednym z planowanych kilku na temat pielęgnacji skóry z marką Decubal. Akurat ten rozpocznie serię na temat kosmetyków do twarzy. Z firmą Decubal można było często spotkać się na różnych blogach światka kosmetycznego. Te duńskie kosmetyki dedykowane są dla skóry suchej, dojrzałej, a nawet atopowej i okresowo podrażnionej. Z zestawu liczącego jakieś 11 kosmetyków na pewno każdy znajdzie swojego faworyta, w końcu nie bez powodu ich kosmetyki rozchodzą się jak świeże bułeczki. ^^
Zacznę może od pianki do mycia twarzy.
INFORMACJE
Od producenta: "Łagodna i nawilżająca pianka do mycia twarzy, odpowiednia dla cery suchej i wrażliwej. Jej konsystencja jest niezwykle lekka i łagodna dla skóry twarzy. Decubal Face Wash skutecznie oczyszcza skórę bez jej odwadniania.Delikatnie złuszcza naskórek dzięki zawartości alantoiny, nawilża dzięki zawartości gliceryny, łagodzi podrażnienia dzięki zawartości rumianku, pobudza naturalny proces regeneracji dzięki zawartości witaminy B3. Pozostawia skórę oczyszczoną, nawodnioną i gotową na zastosowanie kremu do twarzy. Bezzapachowa, nie zawiera konserwantów ani tłuszczu."
Pojemność: 150ml.
Cena: ok.20zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: apteki.
Wersje: tylko nawilżająca.
Czas testowania: 2 miesiące.
PLUSY
+ dobrze oczyszcza
+ nie wysusza
+ lekko nawilża
+ wydajna
+ łagodzi podrażnienia
MINUSY
brak.
SPOSTRZEŻENIAbrak.
Kosmetyk jest zamknięty w opakowaniu typowym dla pianek. Jest bardzo wygodne i higieniczne.
Po naciśnięciu pompki otrzymujemy tyle pianki.
I akurat tyle starcza nam na umycie całej twarzy co wpływa na zwiększenie wydajności kosmetyku.
Dzięki niej możemy szybko i skutecznie zmyć wszelkie zanieczyszczenia ze skóry ( nie wiem jednak jak z makijażem, ponieważ do jego zmycia używam płyn micelarny). Nie powoduje dyskomfortu ściągnętej skóry, ponieważ nie wysusza, a nawet lekko nawilża. Łagodzi podrażnienia, dlatego też może być używana do mycia miejsc, w których skóra jest uszkodzona (oczywiście z racjonalnym podejściem), podrażniona, nie powodując przy tym nieprzyjemnego pieczenia, które jest charakterystyczne przy użyciu zwyczajnych mydeł.
Czas na krem.
INFORMACJE
Od producenta: "Nawilżający, wypełniający i rewitalizujący krem do twarzy, opracowany specjalnie do cery suchej. Odtwarza naturalną barierę ochronną, dzięki zawartości podobnych do naturalnych ceramidów i naturalnych lipidów. Przeznaczony zwłaszcza do skóry dojrzałej. Oparty na najnowszych technologiach pielęgnacji skóry. Odbudowuje, nawilża i zmiękcza skórę twarzy. Przywraca skórze elastyczność i młody wygląd dzięki zawartości witaminy B3, ceramidów i olejku jojoba. Szybko się wchłania i jest idealny do stosowania pod makijaż. Bezzapachowy, bez konserwantów."
Pojemność: 50ml.
Cena: ok. 30zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: apteki.
Wersja: intensywna pielęgnacja.
Czas testowania: 2 miesiące, z przerwami.
PLUSY
+ bardzo dobrze nawilża
+ matuje
+ szybko się wchłania
+ regeneruje skórę
+ bardzo dobry skład
+ nadaje się pod makijaż
+ wygładza
+ wypełnia drobne zmarszczki
+ nie zapycha
MINUSY
brak.
SPOSTRZEŻENIA brak.
Krem zapakowany w higieniczny dozownik z pompką. Możemy wycisnąć go, ile tyko potrzeba, od kropli wielkości ziarna grochu, aż pod większe pokłady kosmetyku.
Krem ma gęstą, zbitą konsystencję. Szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy, tylko mat.
Jest to bardzo dobry krem! Świetnie nawilża i regeneruje skórę, szczególnie po kąpielach słonecznych. Ponadto wygładza. Nadaje się pod makijaż, ja również czasem mieszam go z podkładem i też się spisuje. Zabezpiecza skórę przed wolnymi rodnikami. Nie zapycha porów. Ogólnie polecam go, moim zdaniem jest lepszy niż krem z linii białej, dedykowanej do codziennej pielęgnacji skóry.
26 czerwca 2013
Olejek pod prysznic i do kąpieli Decubal
Dziś przychodzę do Was z recenzją olejku do mycia, dosyć znanej ostatnio marki kosmetyków do skóry suchej i wrażliwej. Na pewno wiele z Was też miało okazję go przetestować, więc możecie porównać swoje spostrzeżenia z moimi.:)
INFORMACJE
Od producenta: "Jeśli Twój codzienny prysznic jest równoznaczny z suchą i podrażnioną skórą, skorzystaj z tego olejku jako produktu do mycia i kąpieli. DECUBAL SHOWER & BATH OIL pełen jest składników, które nawilżają i zmiękczają. Składa się między innymi z rumianku, witaminy E oraz olejku Jojoba. Olejek pozbawiony jest dodatków zapachowych, dołączony jest jednak do niego, w osobnej saszetce, ekstrakt grejpfrutowy o przyjemnym zapachu, który można samodzielnie domieszać do produktu, jeśli chce się nadać olejkowi łagodny zapach. Produkt można również stosować do kąpieli w wannie."
Pojemność: 250ml.
Cena: ok. 15zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: internet, apteka.
Wersje: oryginalnie wersja bezzapachowa, jednak jeśli ktoś chce może umilić sobie kąpiel dołączoną do olejku kompozycją zapachową.
Czas testowania: miesiąc.
PLUSY
+ dobrze myje
+ wygodne opakowanie
+ wydajny
+ ładny zapach dołączony do opakowania
+ nie wysusza skóry
+ można stosować zarówno pod prysznicem jak i w wannie
+ solidne zamknięcie
SPOSTRZEŻENIA
Bardzo fajny olejek do mycia. Nie ma ograniczenia, że można stosować go tylko do kąpieli. Zamknięcie typowe, reagujące na nacisk.
Dla chętnych skład.
INFORMACJE
Od producenta: "Jeśli Twój codzienny prysznic jest równoznaczny z suchą i podrażnioną skórą, skorzystaj z tego olejku jako produktu do mycia i kąpieli. DECUBAL SHOWER & BATH OIL pełen jest składników, które nawilżają i zmiękczają. Składa się między innymi z rumianku, witaminy E oraz olejku Jojoba. Olejek pozbawiony jest dodatków zapachowych, dołączony jest jednak do niego, w osobnej saszetce, ekstrakt grejpfrutowy o przyjemnym zapachu, który można samodzielnie domieszać do produktu, jeśli chce się nadać olejkowi łagodny zapach. Produkt można również stosować do kąpieli w wannie."
Pojemność: 250ml.
Cena: ok. 15zł.
Firma: Decubal.
Dostępność: internet, apteka.
Wersje: oryginalnie wersja bezzapachowa, jednak jeśli ktoś chce może umilić sobie kąpiel dołączoną do olejku kompozycją zapachową.
Czas testowania: miesiąc.
PLUSY
+ dobrze myje
+ wygodne opakowanie
+ wydajny
+ ładny zapach dołączony do opakowania
+ nie wysusza skóry
+ można stosować zarówno pod prysznicem jak i w wannie
+ solidne zamknięcie
MINUSY
brak.
SPOSTRZEŻENIA
Bardzo fajny olejek do mycia. Nie ma ograniczenia, że można stosować go tylko do kąpieli. Zamknięcie typowe, reagujące na nacisk.
Dla chętnych skład.
5 czerwca 2013
Współprace, zakupy, denko
Ostatnio trochę miałam trochę zajęć, które uniemożliwiały mi szybsze pisanie postów, ale powoli staram się wrócić do blogerskiej społeczności wraz z nowymi recenzjami i newsami z branży.
Na pierwszy ogień przedstawię Wam co pojawiło się u mnie nowego ze wspólprac. Większość z Was pewnie tak jak ja zgłosiła się do testów zestawów kosmetyków marki Decubal. Wiem, że była to szybka akcja, a ludzie rzucili się na nie jak na świeże bułeczki. Sama załapałam się przypadkiem i po jakimś miesiącu wyczekiwań otrzymałam paczkę.
Wkurzają mnie tylko ludzie, którzy lamentują nad długim czasem oczekiwania na kosmetyki, mimo uprzedzeń ze strony firmy oraz niemal oburzenie innych, bo kosmetyki te nie mają 'ładnych zapachów'. No sorry, ale człowiek z atopią, czy wrażliwą skórą (a do tych głównie dedykuje się tą serię) powinien wiedzieć, że wszelkie kompozycje zapachowe umieszczane w kosmetykach, nawet mimo tego, że znajdują się najczęściej na końcu składu, są na pierwszym miejscu wśród alergenów chemii kosmetycznej.
W zestawie było: intensywnie nawilżający krem, dwa balsamy do ciała, olejek pod prysznic/do kąpieli, łagodzący żel, krem do rąk, krem pod oczy, balsam do ust i na szczególnie wysuszone miejsca, pianka do mycia twarzy, rewitalizujący krem do twarzy, odżywczy krem do twarzy oraz bardzo rzeczowa ulotka.:)
Poza tym doszła też paczka od BingoSpa.
A w niej: serum kolagenowe, jedwabne serum do mycia włosów, proszek do kąpieli paznokci z guaraną o działaniu zmiękczającym oraz dwie próbki delikatnie złuszczającego kremu do twarzy z kwasami owocowymi.
Korzystając z chwili wolnego postarałam się o kilka nowych książek. Dwie z nich to książki typowo branżowe opiewające wybrane aspekty kosmetologii szczegółowo, mam tu na myśli fizjologię i chemię kosmetyczną.
Ale przed wgłębianiem się w wiedzę specjalistyczną warto też uzupełnić wiedzę z podstaw szkoły średniej. W tym przypadku poszłam po najniższej linii oporu i kupiłam na allegro takowe oto repetytoria.
No i na koniec moje mizerne denko z maja br. :P
1. Kolagenowy krem do twarzy - recenzja o nim TU.
2. Żel pod prysznic melon i gruszka Isana - dobrze mył, ładnie pachniał, ale zapach nie utrzymywał się długo. Ot taki przeciętniaczek.
3. Oliwka w żelu - używana ostatecznie tylko jako dodatek do kąpieli, więcej o niej TUTAJ.
Na pierwszy ogień przedstawię Wam co pojawiło się u mnie nowego ze wspólprac. Większość z Was pewnie tak jak ja zgłosiła się do testów zestawów kosmetyków marki Decubal. Wiem, że była to szybka akcja, a ludzie rzucili się na nie jak na świeże bułeczki. Sama załapałam się przypadkiem i po jakimś miesiącu wyczekiwań otrzymałam paczkę.
Wkurzają mnie tylko ludzie, którzy lamentują nad długim czasem oczekiwania na kosmetyki, mimo uprzedzeń ze strony firmy oraz niemal oburzenie innych, bo kosmetyki te nie mają 'ładnych zapachów'. No sorry, ale człowiek z atopią, czy wrażliwą skórą (a do tych głównie dedykuje się tą serię) powinien wiedzieć, że wszelkie kompozycje zapachowe umieszczane w kosmetykach, nawet mimo tego, że znajdują się najczęściej na końcu składu, są na pierwszym miejscu wśród alergenów chemii kosmetycznej.
W zestawie było: intensywnie nawilżający krem, dwa balsamy do ciała, olejek pod prysznic/do kąpieli, łagodzący żel, krem do rąk, krem pod oczy, balsam do ust i na szczególnie wysuszone miejsca, pianka do mycia twarzy, rewitalizujący krem do twarzy, odżywczy krem do twarzy oraz bardzo rzeczowa ulotka.:)
Poza tym doszła też paczka od BingoSpa.
A w niej: serum kolagenowe, jedwabne serum do mycia włosów, proszek do kąpieli paznokci z guaraną o działaniu zmiękczającym oraz dwie próbki delikatnie złuszczającego kremu do twarzy z kwasami owocowymi.
Korzystając z chwili wolnego postarałam się o kilka nowych książek. Dwie z nich to książki typowo branżowe opiewające wybrane aspekty kosmetologii szczegółowo, mam tu na myśli fizjologię i chemię kosmetyczną.
Ale przed wgłębianiem się w wiedzę specjalistyczną warto też uzupełnić wiedzę z podstaw szkoły średniej. W tym przypadku poszłam po najniższej linii oporu i kupiłam na allegro takowe oto repetytoria.
No i na koniec moje mizerne denko z maja br. :P
1. Kolagenowy krem do twarzy - recenzja o nim TU.
2. Żel pod prysznic melon i gruszka Isana - dobrze mył, ładnie pachniał, ale zapach nie utrzymywał się długo. Ot taki przeciętniaczek.
3. Oliwka w żelu - używana ostatecznie tylko jako dodatek do kąpieli, więcej o niej TUTAJ.
Subskrybuj:
Posty (Atom)