5/01/2013

Odżywczy balsam do ciała o zaskakująco dobrym składzie

Z racji, że ciało też czasem potrzebuje nawilżenia, a balsamy wszelkie rodzaju i treści są ogólnodostępne, warto czasem zaopatrzyć się w jakiś kosmetyk. U mnie balsamy do ciała strasznie wolno się kończą, naprawdę, żeby jakiś zużyć muszę się bardzo postarać, a ich ogromne pojemności mi wcale w tym nie pomagają. :P

Na bohatera dzisiejszej recenzji natknęłam się kilka miesięcy temu w Biedronce na któreś tam promocji. Były 3 rodzaje, ale z nich wszystkich ten wydał mi się najodpowiedniejszy pod względem składu.




INFORMACJE
Od producenta: "Balsam głęboko odżywia i intensywnie nawilża skórę. Innowacyjna receptura wzbogacona w bioOlejek arganowy i słodką pomarańczę przywraca skórze jędrność i elastyczność. Skoncentrowana formuła o przedłużonym działaniu pozostawia na ciele powłokę, która chroni warstwę lipidową naskórka przed wysuszeniem. Balsam sprawia, że skóra staje się gładka i perfekcyjnie nawilżona. Doskonale się rozprowadza i szybko wchłania, otulając ciało energetycznym zapachem słodkiej pomarańczy.
Innowacyjna formuła : 
AKWAPORYNY - odkrycie uhonorowane Nagrodą Nobla. Innowacyjna formuła stymuluje tworzenie się nowych sieci akwaporyn - białkowych kanałów transportujących wodę do wnętrza komórek.
bioOlejek arganowy - jest prawdziwym "eliksirem młodości", który pobudza naturalną odnowę komórek skóry.

bioKwas hialuronowy - silnie nawilża i intensywnie wygładza.

bioŻeń-szeń - regeneruje, stymuluje odnowę naskórka i dodaje skórz energii.

Algi laminaria - wzmacniają strukturę skóry, rewitalizują i nawilżają.

Kompleks witamin A+E+F - poprawia jędrność i elastyczność.
"
Pojemność: 500ml.
Cena: w promocji - 11zł, normalnie pewnie ok. 17zł.
Firma: Eveline Cosmetics.
Dostępność: drogerie, sklepy.
Wersje: różne warianty zapachowe.
Czas testowania: miesiąc.

PLUSY
+ szybko się wchłania
+ wydajny
+ cena w stosunku do pojemności
+ niezły skład
+ nawilża
+ ma pompkę
 
MINUSY
- dla bardzo suchej skóry może być za słaby
- jest trochę kleisty po wchłonięciu
 
SPOSTRZEŻENIA
Zacznę może od tego, że nigdy nie przepadałam za balsamami Eveline tak szeroko sławionymi swego czasu na blogach. Mimo tych super składników typu: kwas hialuronowy, pantenol, mocznik, czy jakieś tam modne aktualnie olejki, każdy z nich miał zaraz na drugim, czy trzecim miejscu w składzie parafinę. Tak też było wśród innych balsamów z tej serii. Ten jako wyjątek jej nie ma. Za to ma zaraz na początku po wodzie: olejek sojowy, mocznik, glicerynę i olej arganowy. Mimo, iż na końcu znajdziemy jeszcze DMDM hydantoin i 3 parabeny to chyba nie jest tak źle, tym bardziej, że są to ich śladowe ilości. 


Balsam na treściwą konsystencję, pompka znacznie ułatwia aplikację. Mi wystarcza ok. 10 pompek na całe ciało, co naprawdę nie jest dużym ubytkiem pojemności. W zapachu czuć pomarańczę, może z lekką domieszką chemii. Nawilża dobrze, szybko się wchłania. Skóra się nieco klei po jego wchłonięciu, ale myślę, iż jest to zasługa dużej ilości olejków. Po jego użyciu skóra jest miękka i gładka. U mnie się spisał. Może teraz trochę trudno go dostać, ale jest jeszcze jeden odpowiednik też z olejkiem arganowym z tej firmy, ale go nie miałam. Może akurat niewiele się różnią?
Ogólnie polecam.:)

17 komentarzy:

  1. musi pięknie pachnieć, no i jak szybko się wchłania, to jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam, ale może się kiedyś skuszę. ;) Lubię jak produkty mają dobry skład, a skóry suchej nie posiadam (raczej normalną), więc na pewno kiedyś kupię. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię czytać dobre składy, zwłaszcza, gdy idą w parze z przystępną ceną:)

      Usuń
  3. mnie balsamy o takiej pojemnośći przerażają, był go męczyła chyba rok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja może w pół roku skończę ^^

      Usuń
  4. Mimo tego Pega skład jest baaardzo zachęcający!

    Zapraszam Cię na moje pierwsze rozdanie http://zajrzyjdoszufladki.blogspot.com/2013/05/rozdanie-1.html

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę się za nim rozglądnąć jak wykończę swoje mazidła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie mam serca do zużywania mazideł do ciała. Jeszcze do biustu i tyłka jakoś schodzą, ale takie do całego ciała to już duży problem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak patrzę na skład, to rzeczywiście aż chce się go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. skład mnie zaskoczył, oczywiście na plus ;) nie spodziewałabym się takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skład prezentuje się bardzo dobrze. Szkoda, że przed tak dużą ilość dobra może się dłużej wchłaniać :/

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam nigdy żadnego balsamu z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytania odpowiadam pod postami.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...