8/28/2016

Nagietkowy peeling do twarzy od Babuszki Agafii

Hej. Po refleksjach na temat lakierów i szkoły, czas na jakąś recenzję. Dziś mój wybór padł na peeling do twarzy, który służy mi już miesiąc, czy nawet dłużej. :)

Z peelingami bywa różnie. Powinno stosować się je średnio raz w tygodniu. Nie za często, aby naskórek nam nadmiernie nie pogrubiał (przy zbyt częstym ścieraniu skóra zaczyna się bronić namnażając komórki warstwy rogowej i tym samym możemy uzyskać efekt odwrotny od zamierzonego). Nie warto też z tego rezygnować, bo takie odświeżenie skóry raz na jakiś czas wygładza ją  i sprawia, że skóra szybciej i lepiej skorzysta z nałożonego potem kremu, czy serum.








INFORMACJE
Od producenta: "Nagietkowy scrub przeznaczony jest do delikatnej pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej. Dzięki naturalnym składnikom oczyszcza, usuwa martwy naskórek, koi podrażnioną skórę, nawilża ją , dzięki czemu staje się miękka i elastyczna."
Pojemność: 100ml.
Marka: Receptury Babuszki Agafii - rosyjskie kosmetyki.
Cena: ok 17zł.


Scrub zamknięty jest w plastikowym słoiczku z solidnym zamknięciem. Nie powinno być problemów ze zużyciem go do końca, ze względu na łatwość dostępu do całości kosmetyku.
 Jak widać na zdjęciach jest koloru pomarańczowego i drobinkami czarnymi. Pachnie nagietkiem.


Drobinki są dość ostre. Można zintensyfikować ich ostrość w wykonując peeling na sucho, po zwilżeniu palców wodą będzie większy poślizg i tym samym nieco łagodniejszy efekt ścierania.
Kosmetyk dobrze sprawdza się w swojej roli - skóra po jego użyciu jest gładka i odświeżona. Po jego użyciu staram się zawsze nałożyć jakąś maseczkę, aby uzyskać jeszcze lepsze rezultaty.


Jak widać powyżej, skład peelingu jest dość przyjemny. Drobinki ścierne zawdzięczamy zawartej w nim soli, którą czasem wyczuwam na ustach po zmyciu. Należałoby jednak uważać z jego użyciem w przypadku miejsc podrażnionych, gdyż sól może nieco zaognić to miejsce i wywołać niezbyt przyjemne pieczenie. Poza tym jest dużo olejków i składników nawilżających, w końcu dedykowany jest dla skóry suchej i wrażliwej. Jednakże jak już wspomniałam wcześniej, to przemyślałam jego użycie do cery typowo wrażliwej - po pierwsze sól, po drugie jest dość mocny jak na moje odczucia.

Chętnie poczytam o Waszym peelingach, a póki co korzystajcie z pięknej pogody. :)

9 komentarzy:

  1. będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Solny peeling nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bywają problematyczne czasem te peelingi, ale chyba i tak już to lepsze niż z granulkami polietylenu ;)

      Usuń
  3. Ja używam już tylko Alpha h Liquid Gold :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie słyszałam o nim, muszę sprawdzić koniecznie skoro taki fajny :)

      Usuń
  4. muszę wypróbować - jestem w trakcie szukania peelingu idealnego :)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli lubisz ziarniste zdzieraki to polecam :) również pozdrawiam ;)

      Usuń
  5. Mój peeling który miałam miał przeciekające opakowanie i się ulało z niego, a był taki super, także może na ten się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam wrażliwej cery, ale często mam wysypy atopowe na twarzy, więc nie wiem czy bez obaw zdecydowałabym się na ten peeling.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytania odpowiadam pod postami.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...